Forum Ezoteryczne Dobry Tarot
Zajazd pod Różą - Wersja do druku

+- Forum Ezoteryczne Dobry Tarot (https://dobrytarot.pl)
+-- Dział: Tarotowa Społeczność (https://dobrytarot.pl/forumdisplay.php?fid=28)
+--- Dział: Coś dla ducha (https://dobrytarot.pl/forumdisplay.php?fid=77)
+---- Dział: Nasza twórczość (https://dobrytarot.pl/forumdisplay.php?fid=68)
+----- Dział: Proza - pamiętniki, opowiadania... (https://dobrytarot.pl/forumdisplay.php?fid=157)
+----- Wątek: Zajazd pod Różą (/showthread.php?tid=318)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19


Re: Zajazd pod Różą - Miriam - 02-02-2012

ZŁA ZIMA

   
   Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!

   Szczypie w nosy, szczypie w uszy

   Mroźnym śniegiem w oczy prószy,

   Wichrem w polu gna!

   Nasza zima zła!

   
   Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!

   Płachta na niej długa, biała,

   W ręku gałąź oszroniała,

   A na plecach drwa...

   Nasza zima zła!

   

   Hu! Hu! Ha! Nasza zima zła!

   A my jej się nie boimy,

   Dalej śnieżkiem w plecy zimy,

   Niech pamiątkę ma!

   Nasza zima zła!

   
MARIA KONOPNICKA


[Obrazek: brrrrrr.gif]



Re: Zajazd pod Różą - Natka - 04-02-2012

Namaluję Twój obraz na niebie
Na powietrzu, na wodzie, na mgle,
W złocie piasku wyrzeźbię Ciebie
A Ty obok narysujesz mnie

I będziemy się razem kołysać
W pajęczynie mozaiki srebrzystej
I będziemy swój los wyczytywać
Z kropli rosy świecącej i czystej.
Tak niedużo trzeba człowiekowi...
Uścisk dłoni i uśmiech serdeczny-
To wystarczy. Warto było żyć,
Tylko trzeba to wszystko uwiecznić.
Drżenie serca. Przydługie czekanie
I dotknięcie ust do chłodnych wiśni
I to wszystko, co było trudne
I to wszystko, co jeszcze się przyśni
Lecz jakimi malować farbami,
By nie zblakły z upływem dni?
Chyba tylko dobrymi słowami
Których kilka znamy. Ja i Ty
Jak złożymy je razem w palecie
Kształt przybiorą pełnych ciepła kolorów
I melodię cudowną zagrają po świcie
Pieśnią pięknych poranków, wieczorów.
Chyba dobrze żeśmy się spotkali.
Życie smaku nabrało i barw.
Bo w przyjaźni wszystko się ocala
Łza serdeczna, chleb, pieśni i kwiat.


/ks. M. Nowak/



Re: Zajazd pod Różą - Miriam - 07-02-2012

Co to jest mądra miłość?
Co to jest mądra miłość?
Nie ślepa, ale mądra, widząca.
    Kochać mądrze człowiek to kochać go po ludzku, uczuciem, całą swoją żywiołowością, ale jednocześnie pamiętać, że ten kochany jest dzieckiem Boga, należy do Boga, który będzie prowadził go drogami jego świętości, grzechu, wiary i niewiary. Nie można go przywłaszczyć dla siebie, on musi mieć swoją samotność. Skrzywdzisz tego, kogo za bardzo pokochasz.
    Trzeba go tak kochać, jak Pan Bóg go kocha. Wszelki grzech wobec niego jest grzechem wobec Boga, wobec prawdziwej Miłości. Jak często kaleczymy się, bo nie umiemy mądrze kochać.
    Mądra miłość jest służbą, ale jeżeli jest tylko służbą, to jest tak jak herbata, z której uciekł aromat.
    Trzeba się modlić o zachwyt miłości, o wzruszenie miłości, o dotknięcie Bożej tajemnicy.
jest wielka miłość

uczyła święta babcia
pozostaję jej wierny
miłości za Bóg zapłać
Ks. Jan Twardowski



Re: Zajazd pod Różą - Natka - 07-02-2012

Noszę twe serce z sobą

Noszę twe serce z sobą (noszę je w moim sercu)
nigdy się z nim nie rozstaję
(gdzie idę ty idziesz ze mną; cokolwiek robię samotnie
jest twoim dziełem, kochanie)

i nie znam lęku

przed losem (ty jesteś moim losem)
nie pragnę piękniejszych światów (ty jesteś mój świat prawdziwy)
ty jesteś tym co księżyc od dawien dawna znaczył
tobą jest co słońce kiedykolwiek zaśpiewa

oto jest tajemnica której nie dzielę z nikim
(korzeń korzenia zalążek pierwszy zalążka
niebo nieba nad drzewem co zwie się życiem; i rośnie
wyżej niż dusza zapragnie i umysł zdoła zataić)
cud co gwiazdy prowadzi po udzielnych orbitach
noszę twe serce z sobą (noszę je w moim sercu)

- Edward Estlin Cummings
Tł. Stanisław Barańczak



Re: Zajazd pod Różą - Miriam - 08-02-2012


Zawarła dłonie żałobnie...


 
         Zawarła dłonie żałobnie pod szalem...
       - Czemuś blada, choć oczy bez łez?
       - Bo mu duszę goryczą i żalem
       Napoiłam po brzeg i po kres.

       Zataczając się, wyszedł ode mnie -
       Gorzkim skurczem ból usta mu zwiódł.
       Zbiegłam za nim schodami przez ciemnię,
       Biegłam za nim bez tchu aż do wrót.

       Zawołałam: "To żart! Tyś mi drogi!
       Wróć!... Nie wrócisz - więc nie chcę już żyć..."
       I ten uśmiech męczeński i wrogi.
       I te słowa: "Zaziębisz się, idź".

       Anna Achmatowa
       przekład Maria Helena Szpyrkówna



Re: Zajazd pod Różą - Natka - 08-02-2012

przyjdę z miłością

...przyjdę do Ciebie
łąką
zmierzchem
słońca zachodem

polnych kwiatów
zapachem
ciszą
wieczornym chłodem

...przyjdę z nadzieją
tęsknotą
powiewem
pragnień szalonych

radosnym uśmiechem
kolorów
paletą
snów wymarzonych

...przyjdę wieczorem
cichym
zielonych
traw szelestem

nad zachodem słońca
uniosę Cię
miłością
i otwartym sercem

/Janusz Kliś/



Re: Zajazd pod Różą - Miriam - 08-02-2012

Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej przez trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.
Paulo Coelho



Re: Zajazd pod Różą - Natka - 13-02-2012

Ogród przedziwny

W przedziwnym mieszkam ogrodzie,

Gdzie żyją kwiaty i dzieci

I gdzie po słońca zachodzie

Uśmiech nam z oczu świeci.

Wodotrysk bije tu dziwny,

Co śpiewa, jak śmiech i łkanie;

Krzew nad nim rośnie oliwny

Cichy jak pojednanie.

Różom, co cały rok wiernie

Kwitną i słodycz ślą woni,

Obwiązujemy lnem ciernie,

By nie raniły nam dłoni.

Żywim rój ptaków, co budzi

Ze snu nas rannym powiewem,

Ucząc nas iść między ludzi

Z dobrą nowiną i śpiewem.

I mamy ule bartnicze,

Co każą w pszczół nam iść ślady

I zbierać jeno słodycze

Z kwiatów, co kryją i jady.

I pielęgnujem murawę,

Plewiąc z niej chwasty i osty,

By każdy, patrząc na trawę,

Duszą, jak trawa, był prosty.

/Leopold Staff/



Re: Zajazd pod Różą - Miriam - 13-02-2012

To najdalsze

Nasze drogi się nie kończą
Wierni pulsującym słońcom
Po najdalszy świt
Wędrujemy, omijamy
Świat bez okien, świat zastany
Jednakowych dni
To najdalsze bywa blisko
Jak przydrożny kwiat
Top najwyższe lata nisko
Jak przed burzą ptak
To najprostsze bywa trudne
Kiedy serce śpi
Gdy napotkasz wyschłą studnię
Dalej, dalej idź
Końca twoich dróg prawdziwych
Nie zamyka cel
Cygan, kiedy jest szczęśliwy
Nie wie, czego chce
To najdalsze bywa blisko
Schyl się, zerwij je
To najwyższe lata nisko
Obok drogi twej
Drzew przydrożnych rytmem cieni
Odmienieni, naznaczeni
odchodzimy gdzieś
Gdy się w sercach budzą cisze
Nasze smutki wiatr kołysze
Tak się rodzi pieśń
To najdalsze...
Jonasz Kofta



Re: Zajazd pod Różą - Natka - 17-02-2012

Tylko nocą słychać...
Na trawie noc zaściela swe posłanie,
w kropelkach rosy szczebiot umilkł ptasi,
mieni się miesiąc w lustrach potłuczonych,
przyziemną ciemność światłem chcąc wzbogacić.
Tu polna mysz przegryza orzech wspomnień,
zaspany konik smyczkiem ziewa sennie,
łuna tęsknoty wokół traw się łasi,
w soczystej rosie kocha się niezmiennie.
Aż słychać szelest,
jak się z ziemi wzbija
niepokonane jeszcze – nowe życie.
Rozdziera grudkę korzeń natarczywy,
a pęd zielony dudni serca biciem.
Nazajutrz znowu jasność świat oślepi,
i bielmo w oczy, i głuchota w uszy...
Nam tylko nocą dane słyszeć miłość,
bo tylko cisza może jej nauczyć...

/Zbigniew Matyjaszczyk/



Re: Zajazd pod Różą - Natka - 22-02-2012

Miłość od pierwszego wejrzenia

Oboje są przekonani,
że połączyło ich uczucie nagłe.
Piękna jest taka pewność,
ale niepewność jest piękniejsza.

Sądzą, że skoro nie
znali się wcześniej,
nic między nimi nigdy się nie działo.
A co na to ulice, schody, korytarze,
na których mogli się od dawna mijać?

Chciałabym ich zapytać,
czy nie pamiętają -
może w drzwiach obrotowych
kiedyś twarzą w twarz?
jakieś "przepraszam" w ścisku?
głos "pomyłka" w słuchawce?
- ale znam ich odpowiedź.
Nie, nie pamiętają.

Bardzo by ich zdziwiło,
że od dłuższego już czasu
bawił się nimi przypadek.

Jeszcze nie całkiem gotów
zamienić się dla nich w los,
zbliżał ich i oddalał,
zabiegał im drogę
i tłumiąc chichot
odskakiwał w bok.

Były znaki, sygnały,
cóż z tego, że nieczytelne.
Może trzy lata temu
albo w zeszły wtorek
pewien listek przefrunął
z ramienia na ramię?
Było coś zgubionego i podniesionego.
Kto wie, czy już nie piłka
w zaroślach dzieciństwa?

Były klamki i dzwonki,
na których zawczasu
dotyk kładł się na dotyk.
Walizki obok siebie w przechowalni.
Był może pewnej nocy jednakowy sen,
natychmiast po zbudzeniu zamazany.

Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.


/Wisława Szymborska/



Re: Zajazd pod Różą - Natka - 03-03-2012

Jedna taka noc

To nasza czarodziejska noc -
Gwiaździsta, jasna, dobra, cicha,
W powietrzu jakaś wielka moc,
Że pełną piersią się oddycha.

W taki czas słychać serca drzew,
Bijące pod zdrewniałą korą
I jakiś pięknych istot śpiew
Zebranych wieczorową porą.

Inaczej lśni księżyca twarz
Raczej nie srebrzy się, a złoci,
A ty marzenie jedno masz,
By znaleźć wreszcie kwiat paproci.

Nad głową trajektorie gwiazd,
Bengalskie ognie na niebiosach.
Ziemię okrywa dziwny blask,
Na gęstej trawie skrzy się rosa.

Oddamy sobie bliskość ciał
I radość dusz oddamy śmiało.
Kto nam tej nocy miłość dał
By ją się lepiej pamiętało?


Zajączkowska Anna



Re: Zajazd pod Różą - Miriam - 06-03-2012

Miłość szczęśliwa
Wisława Szymborska

Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
czy to poważne, czy to pożyteczne —
co świat ma z dwojga ludzi,
którzy nie widzą świata?

Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi,
pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani,
że tak się stać musiało — w nagrodę za co? za nic;
światło pada znikąd —
dlaczego właśnie na tych a nie innych?

Czy to obraża sprawiedliwość? Tak.
Czy narusza troskliwie piętrzone zasady,
strąca ze szczytu morał? Narusza i strąca.

Spójrzcie na tych szczęśliwych:
gdyby się chociaż maskowali trochę,
udawali zgnębienie krzepiąc tym przyjaciół!
Słuchajcie, jak się śmieją — obraźliwie.
Jakim językiem mówią — zrozumiałym na pozór.

A te ich ceremonie, ceregiele,
wymyślne obowiązki względem siebie —
wygląda to na zmowę za plecami ludzkości!


Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło,
gdyby ich przykład dał się naśladować.
Na co liczyć by mogły religie, poezje,
o czym by pamiętano, czego zaniechano,
kto by chciał zostać w kręgu.

Miłość szczęśliwa. Czy to jest konieczne?
Takt i rozsądek każą milczeć o niej
jak o skandalu z wysokich sfer Życia.
Wspaniałe dziatki rodzą się bez jej pomocy.
Przenigdy nie zdołałaby zaludnić ziemi,
zdarza się przecież rzadko.

Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej
twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej.
Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać.



Re: Zajazd pod Różą - Natka - 09-03-2012

Gdy spotykasz miłość

Gdy spotykasz miłość, nie pytasz jej o nic
Po co i skąd przyszła i co z sobą wnosi.
Ona jest po prostu, puka do bram serca.
Jest niczym owoc, który w nas dojrzewa...
Gdy spotykasz miłość na swej drodze życia
Myślisz sobie w duszy tak, jestem szczęśliwa.
Dbasz, zabiegasz o to, aby dać mu radość.
On jest Ci podporą, ostoją, Twą wiarą...
Gdy spotykasz miłość, inną od tych co znasz
Najpierw jest obawa, z czasem się przekonasz,
Że to ona Ci pisana, że to jest Twa droga,
Że ta miłość jest prawdziwą i to na nią czekasz...
Gdy spotykasz miłość, jesteś już bezpieczny.
Z czasem strach odchodzi, jesteś wreszcie wolnym.
Nie oglądaj się za siebie, patrz miłości w oczy,
Nie znasz czasu, chwili kiedy Cię zaskoczy...

Piotr Dolny



Re: Zajazd pod Różą - Miriam - 09-03-2012

Spotkanie
Ta jedna chwila dziwnego olśnienia
kiedy któs nagle wydaje się piękny
bliski od razu jak dom kasztan w parku
łza w pocałunku
taki swój na co dzień
jakbyś mył włosy z nim w jednym rumianku
ta jedna chwila co spada jak ogień

nie chciej zatrzymać
rozejdą się drogi -
samotność łączy ciała a dusze cierpienie

ta jedna chwila
nie potrzeba więcej

to co raz tylko - zostaje najdłużej

ks Jan Twardowski



Re: Zajazd pod Różą - Natka - 24-03-2012

Zaczarowany świat

Zaczarowany jest świat
Dla tych mających dusze i serca
Otwarte na piękno
Zaczarowany w tęsknocie
W podmuchach wiatru
W poduszkach śniegu
Zaczarowany w myślach i pragnieniach
W marzeniach zamkniętych
W wirujących płatkach snów
Zaczarowane dłonie
W których zamknięty jest żar
Przyjaźni
Zaczarowane oczy
W których błyszczą
Zielone ogniki dobroci

/kryszard/



Re: Zajazd pod Różą - Miriam - 03-04-2012

..Zawsze na świecie ktoś na kogoś czeka, czy to na dalekiej pustyni, czy w samym sercu gwarnego miasta. I gdy w końcu skrzyżują się drogi tych dwojga i spotkają się ich spojrzenia, to wtedy znika cała przeszłość i cała przyszłość. Liczy się tylko ta chwila i owa niewiarygodna pewność, że wszystko pod niebieskim sklepieniem zostało zapisane jedną Ręką. Ręka, która obdarza miłością i stwarza bliską duszę dla każdego śmiertelnika, który w słonecznym świetle krząta się nieustannie, wypoczywa i szuka swego skarbu.
Bo jeśli by tak nie było, to marzenia całego ludzkiego rodzaju nie miałyby najmniejszego sensu...

Paulo Coelho



Re: Zajazd pod Różą - Krystyna - 03-04-2012

Piękne...mądre... Buźki


Re: Zajazd pod Różą - Natka - 15-04-2012

Sosna

Niebo się śmieje błękitem
W wiosennym słońcu
Rozkwita piękno
Zieleń sosny wycisza
Maluje miłość
Złoty promień spadł
Na włosy twoje pachnące naturą
W dali milczy las
Zasłuchany w wiatru granie
Ziemia dreszczem wiosny
Słodyczą przenika do serca
Szłaś drogami radości
Dotykałaś kwiaty
Te pierwsze, jeszcze nieśmiałe
Dotykałaś palcami
Moje marzenia

/kryszard/

[Obrazek: eDp1Jo4m.jpg]



Re: Zajazd pod Różą - Miriam - 21-04-2012

To nieprawda, że szczęście
Ile buków opadło
ile szpaków się zbiegło
zimą łączył nas śnieg

potem wrzos optymista
bo zakwita ostatni
gotów by dać nam ślub

to nieprawda że szczęście
najmocniejsze i pierwsze
jak król

Niewidzialny się zjawił
krzyż ogromny ustawił
między tobą a mną

ks Jan Twardowski



Re: Zajazd pod Różą - Natka - 29-04-2012

Milcząc

Pod modry blask
Miesiąca
Dary swych łask
Niosąca,
Przychodzisz ku mnie
Nocą.

Park dołem w cień
Spowity,
Od srebrnych lśnień
Drzew szczyty
Jeno się dumnie
Złocą.

Szmer: stopy krok
Twej bosej
Otrząsa w mrok
Traw rosy...
Widzę cię, niemy,
Blisko...

Milcząc z twych lic
Cud czytam,
Nie mówisz nic,
Nie pytam,
Bo wszystko wiemy,
Wszystko.


/Leopold Staff/



Re: Zajazd pod Różą - Miriam - 30-04-2012

Nie czekam spokojnych świtów
Elżbieta Boryniec

Nie czekam

spokojnych świtów

lecz twego przyjścia

o zmierzchu

byś zapalił świetliki

w moich źrenicach

Kiedy fiolet nocy

rozjaśniasz

płomykami ognia

z twego żebra

staję się na nowo

Przenosisz mnie

nad łąką płonącą

do wybrzeża, ciszy