Nawiedzanie dzieci
#1

Witam
Mam problem który nie daje mi spokoju moja 14 letnia córkę nękał duch zmarłej babci w jej pokoju nie mogła tam spać gdyz bardzo czesto wybudzała sie wylękniona badz wstawała zmęczona koszmarami,problem znikł gdy przeniosła sie do mojego pokoju.W chwili obecnej syn 32miesieczny od wileu nocy wybudza się z krzykiem w środku nocy(wyłącznie nocy) nie da się w żaden sposób uspokoić czasami wyje(płacz bez łez) kilka minut innym razem kilka godzin stan ten powtarza się wielokrotnie w ciagu nocy.Jestem pewna ze nic go nie boli nie ma znaczenia czy spi sam czy ze mną jeśli już da się dotknąć to wtula sie we mnie i panicznie boji zejść z mych kolan.W pokoju brak cieków wodnych jak sobie z tym poradzić .Podejrzewam ze to nawiedzanie z sytuacji i relacji starszej córki mnie jako osobe dorosłą nic nie nawiedza w domu jest jeszcze niemowlak 4 miesięczny czasem tez pies zachowuje sie dziwne który warczy na coś i takie rzeczy dzieją sie tylko wyłącznie w nocy .Proszę o jakieś porady bo od 96 godz juz nie śpię ....

P.S. Pytanie zamieszczone w imieniu mojej koleżanki
Odpowiedz
#2

A ja mam pytanie, czemu koleżanka sama nie zapytała? Uśmiech
Zastanów się, jaki był kontakt z babcią przed jej śmiercią. Może wcale nie chce "nawiedzać", a czegoś potrzebuje. Dzieci są bardziej wrażliwe i otwarte, stąd może wynikać pojawianie się babci w snach potomków a nie Twoich. Spróbuj zapalić świeczkę za duszę babci, pomedytować chwilę na czym mogłoby jej zależeć. Warto udać się na cmentarz, uspokoić jej duszę. Ja mogę Ci pomóc tylko tyle. Jeśli babcia się nie uspokoi to może warto poszukać specjalisty od tego tematu Uśmiech
Odpowiedz
#3

Koleżanka nie ma tutaj konta i dlatego napisała z mojego. Bardzo dziękuję za odpowiedź

informacja od koleżanki

Katarzyna mówi że świeczkę zapaliła i modliła się za babcię (babcię męża) prababcia poznała tylko najstarszą córkę i w swoim życiu była dość egoistyczna egocentryczna jednak ona miałam z nią dobry kontakt. Sądziła że tu na forum znajdzie podpowiedź, Pseudospecjalistów w internecie jest wielu a w śród znajomych nikt nie może jej polecić kogoś konkretnego a nie udającego znawcę . Nie wiem czy to ma znaczenie ale mieszkanie jest święcone co roku przez księdza. Problem pojawił się we wrześniu br. tu nastąpił zbieg okoliczności. Junior rozpoczął żłobkowanie z najmłodszą córką trafiła do szpitala. Wówczas dziećmi zajmowała się jej przyjaciółka. Rozważała wiele możliwości takie jak : nowe otoczenie juniora, mały członek rodziny ( ur w lipcu), okres buntu juniora, zbyt wiele bodźców w ciągu dnia dla młodego. Jednak po przeanalizowaniu to nie ma wpływu na co dzieje się w domu i tylko w ich domu. W nocy nie śpi w dzień nie ma jak odespać junior wariuje. POMOCY
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości