Wierzysz w męsko-damską przyjaźń?
#23
Nie wierzę, nie ma, nie istnieje, nie ma takiej opcji, możliwości... kompletnie, absolutnie, całkowicie. W pewnym momencie i tak któraś ze stron pomyśli "coś więcej", a wtedy kurtyna, mili Państwo. Owacje na stojąco, rzucanie kwiatami, ale bisu nie będzie. Uśmiech

No chyba, że ludzie będą mieli tyle szczęścia, że wcześniej się pokłócą i nie będą przyjaciółmi, ale to też nie zawsze działa, bo kto się czubi... i tak dalej. Język
~Ludzie by­li daw­niej bliżsi so­bie. Mu­sieli. Broń nie niosła daleko.~
Cytuj
#24
Mam przyjaciółkę bardzo dobrą, z którą chodziłem jeszcze do szkoły, ale jednak jest między nami pewien dystans, którego nie ma między mną, a moim przyjacielem (mężczyzną). Nie wiem z czego to wynika. Może z obawy, że taka przyjaźń przeistoczy się w coś innego, a to byłoby nam nie po drodze?
Cytuj
#25
Przyjaźń zakłada bliskość, brak skrępowania i podtekstów seksualnych w jakiejkolwiek postaci.
Chciałabym się więc spytać tych dziewczyn, które deklarują istnienie przyjaźni damsko-męskiej, czy szczerze wyobrażają sobie:
- spanie z nim w jednym łóżku lub we wspólnym namiocie
- opowiadanie mu o swoich fizycznych przypadłościach, np. okresie, bólu brzucha, szczegółach odchudzania, chorobach
- wypłakiwanie się z głową na kolanach swojego "przyjaciela"
- bezproblemowe pokazywanie się swojemu przyjacielowi gdy wyglądamy naprawdę nieciekawie (np. mamy uczulenie, chorobę, katar i czerwony nos)
- zachowywanie się w obecności swojego "przyjaciela" tak jak zachowujemy się gdy jesteśmy sami w domu - chodzenie w rozciągniętym dresie, bez grama makijażu, z nieumytymi włosami
itd. itp. Uśmiech

Nie? No więc mam dla Was wiadomość - to nie jest przyjaźń. Oczko
***LUX IN TENEBRIS LUCET*** [Obrazek: xYQKgiC.jpg] ***Ewangelia wg Jana 1,5 ***
Zanim poprosisz mnie o wróżbę, przeczytaj regulamin mojego Gabinetu: klik! 
Cytuj
#26
Nie jest mozliwa ,tak jak ktos wyzej powiedzial to wbrew naturze.Nie wierze w przyjazn damsko meska -sama mialam kilku przyjaciol kiedy bylam sama potem okazalo sie ze rywalizowali miedzy soba o mnie i zaden nie mial czystych intencji.Od przyjazni do milosci droga bardzo krotka i bardzo latwo przekroczyc te cienka linie .Poza tym kiedy jestesmy w zwiazku pojawia sie jescze zazdrosc partnera o takiego przyjaciala -gra nie warta swieczki.Przyjazn z eks byc moze mozliwa ale ja ze wzgledu na szacunek do mojego partnera nigdy bym nie weszla w taki uklad -jest tyle ludzi na swiecie wiec skoro sie cos skonczylo nie warto tego ciagnac pod inna nazwa i jest tyle kandytatow kandydatek na przyjaciol ze byly partner to chyba ostatnia osoba z ktora bym chciala sie zaprzyjaznic.Znajomosc ,kolezenstwo -tak ,przyjazn z bylym czy jakimkolwiek mezczyzna -stanowcze nie.Sa oczywiscie wyjatki (ktore chyba tylko potwierdzaja regule)np .przyjazn z osoba innej orientacji seksualnej lub przy duzej roznicy wieku np.mam w pracy 60 letnia kobiete ktora przyjazni sie 20 latkiem oboje sa dla siebie aseksualni i nawet nie patrza na siebie w takich kategoriach przyjaznia sie juz dobre kilka lat .
Cytuj
#27
Ja jako mężczyzna mogę powiedzieć biorąc pod uwagę życiowe doświadczenie, że facet w przypadku czy konfliktu ze swoja połówką, jak i sporów, będzie szukał pocieszenia i zrozumienia podczas rozmowy , kontaktu wzrokowego u swojej przyjaciółki. taka relacja może też wzbudzić niepokój u partnerki, gdy np. jej relacje ze swoim mężczyzną się popsuły. Wtedy cień podejrzeń może spaść na przyjaciółkę i może być obwiniana o taki stan rzeczy. I tak samo tyczy się to drugiej strony. Podam wam autentyczny przykład. Mojego serdecznego przyjaciela żona poszła do nowej pracy. Obydwoje kochający się, w związku małżeńskim z kilkuletnim stażem, dwójka wspaniałych dzieci. można powiedzieć, że nic nie wróżyło, że sytuacja się tak zmieni diametralnie. Jego żona w pracy współpracowała z kobietami i mężczyznami. Jeden z nich bardziej od innych zapragnął się zaprzyjaźnić. Codziennie ją chwalił za jej wiedzę, cukrował jej na każdym kroku, doradzał kiedy miała jakieś zmartwienia, pocieszał. Kiedy miała złość na swojego męża, to sugerował jej, że zasługuje na kogoś lepszego, który ją doceni. Ona z czasem zauważyła że mąż nie poświęca jej tyle czasu i nie prawi jej tylu komplementów co przyjaciel z pracy. Z biegiem czasu zakochał się w niej. I podczas tych rozmów i tworzenia tej więzi przyjaźni, otrzymywanych komplementów od niego, że jest piękna, mądra itp, doprowadził do tego, że ona przestała traktować jego w sposób obojętny. Doszło do tego , że ona zaczęła wierzyć w jego sugestie, że mąż może mieć jakąś na boku kobietę i dlatego nie poświęca jej tyle czasu. A on biedny zapracowany , obowiązki szkoła dom, przedszkole, nie zawsze o tym pamiętał. Wywiązał się romans, który w końcowym efekcie doprowadził do sypialni. Ciąża z przyjacielem z pracy i prysnął mit o bezinteresownej przyjaźni..... Dlatego uważam , że jeżeli jesteśmy w związku to należy być bardzo ostrożnym w przyjaźni damsko-męskiej, bo bardzo szybko może to się przerodzić w coś innego.
Cytuj
#28
Jednorożec LeCaro napisał(a):Przyjaźń zakłada bliskość, brak skrępowania i podtekstów seksualnych w jakiejkolwiek postaci.
Chciałabym się więc spytać tych dziewczyn, które deklarują istnienie przyjaźni damsko-męskiej, czy szczerze wyobrażają sobie:
- spanie z nim w jednym łóżku lub we wspólnym namiocie
- opowiadanie mu o swoich fizycznych przypadłościach, np. okresie, bólu brzucha, szczegółach odchudzania, chorobach
- wypłakiwanie się z głową na kolanach swojego "przyjaciela"
- bezproblemowe pokazywanie się swojemu przyjacielowi gdy wyglądamy naprawdę nieciekawie (np. mamy uczulenie, chorobę, katar i czerwony nos)
- zachowywanie się w obecności swojego "przyjaciela" tak jak zachowujemy się gdy jesteśmy sami w domu - chodzenie w rozciągniętym dresie, bez grama makijażu, z nieumytymi włosami
itd. itp. Uśmiech

Nie? No więc mam dla Was wiadomość - to nie jest przyjaźń. Oczko

Zrobiłam sobie Twój test i na wszystkie pytania odpowiedziałam twierdząco Uśmiech Zatem mam męskiego przyjaciela! Ale to chyba u nas działa tylko z jednego powodu - on jest heteroseksualny, a ja kompletnie nie... Oczko
Cytuj
#29
Kiedyś wierzyłam w taką miłość Uśmiech ale im jestem starsza tym coraz mniej wydaje mi się to realne. W moim przypadku mój wieloletni przyjaciel jednak coś do mnie poczuł.
Cytuj
#30
Jednorożec LeCaro napisał(a):Przyjaźń zakłada bliskość, brak skrępowania i podtekstów seksualnych w jakiejkolwiek postaci.
Chciałabym się więc spytać tych dziewczyn, które deklarują istnienie przyjaźni damsko-męskiej, czy szczerze wyobrażają sobie:
- spanie z nim w jednym łóżku lub we wspólnym namiocie
- opowiadanie mu o swoich fizycznych przypadłościach, np. okresie, bólu brzucha, szczegółach odchudzania, chorobach
- wypłakiwanie się z głową na kolanach swojego "przyjaciela"
- bezproblemowe pokazywanie się swojemu przyjacielowi gdy wyglądamy naprawdę nieciekawie (np. mamy uczulenie, chorobę, katar i czerwony nos)
- zachowywanie się w obecności swojego "przyjaciela" tak jak zachowujemy się gdy jesteśmy sami w domu - chodzenie w rozciągniętym dresie, bez grama makijażu, z nieumytymi włosami
itd. itp. Uśmiech

Nie? No więc mam dla Was wiadomość - to nie jest przyjaźń. Oczko
to jest milosc tak uwazam
Cytuj
#31
Co innego koleżeństwo, a co innego przyjaźń. Rzeczywiście coś takiego może się zdarzyć, jednak bardzo rzadko. Z doświadczenia moich znajomych wynika, że nic dobrego z tego nie wychodzi.
Cytuj
#32
ja również w takową nie wierzę. Prędzej czy później, jedna ze stron wydeklaruje się i to może zniszczyć znajomość
Cytuj
#33
Często się zdarza, że przyjaźń damsko - męska kończy się tym, że jedna ze stron się zakochuje. Tylko co wtedy? Należy udawać, że się tego nie widzi? Zwiększyć dystans i liczyć, że przejdzie jak grypa? Miałam takiego przyjaciela i chociaż serce mi się łamało, zdecydowałam, że muszę się z tej relacji wycofać. Nie chciałam go krzywdzić, wiedziałam ile kosztuje go mój widok z innym. Nie chciałam dawać nadziei, że kiedyś sytuacja się zmieni.  Minęły trzy lata. Na facebooku widzę jego zdjęcia, uśmiechniętego z kobietą przy boku i myślę sobie, że gdybym go zatrzymała, byłabym bardzo samolubną osobą.
Cytuj
#34
Taaaa, jasna sprawa,że taka przyjaźń nie istnieje. Zawsze jedna czy druga strona bardziej się angażuje i klops. Poza tym, jako płeć damska i męska jesteśmy stworzeni to bycia w związku, a nie do przyjaźni Ok
Cytuj
#35
Przyjaźń może istnieć tylko między kobietą a mężczyzną  Rotfl.  Kobieta nie zatroszczy się o drugą kobietę i podobnie z facetami. Nie wiem skąd to przypuszczenie, że musi się od razu coś więcej narodzić. Wiele rzeczy musi zaistnieć żeby zakochać się w kimś więc jeśli nie szukamy nikogo na siłę to nie ma powodu żeby coś czuć do przyjaciela lol. Mam paru przyjaciół i to bardzo atrakcyjnych i jakoś nie jestem nimi zainteresowana. Wygląd i płeć to nie wszystko. Oczywiście z facetami jest trochę inaczej bo są zaborczy i gdy daje się palec chcą całą rekę. Po prostu trzeba nauczyć się ignorować takie zachownia i tyle. Chociaż z drugiej strony miałam przyjaciela którym byłam zainteresowana a on z kolei nie był zainteresowany mną Boi się Nic złego z tego tytułu się nie wydarzyło. To nawet umacnia przyjaźń takie fizyczne zainteresowanie więc jeśli się to kontroluje to nie ma problemu.

(07-05-2017, 17:26)Kitka84 napisał(a): Taaaa, jasna sprawa,że taka przyjaźń nie istnieje. Zawsze jedna czy druga strona bardziej się angażuje i klops. Poza tym, jako płeć damska i męska jesteśmy stworzeni to bycia w związku, a nie do przyjaźni Ok
Jeśli jedna osoba bardziej się zaangażuje to co? Nic. Odbierze sygnał że nie jest chciana i przyjażń może trwać dalej. Ja miałam właśnie taką sytuację z przyjacielem który nie był zbyt mną zainteresowany Wyśmiewacz. Zrozumiałam to i tyle.
Cytuj
#36
Ja już nie wierze bo zawsze złe to się kończyło ?
Cytuj
#37
Z mojego punktu widzenia mężczyźni zawsze dzielili i dzielą kobiety na dwie kategorie: pierwsza - materiał na żonę, druga - materiał na kochankę. I wydaje mi się, że właśnie ten pierwszy typ kobiet, materiałów na żonę może zostać przyjacielem mężczyzny. W sumie, nie wyobrażalne jest dla mnie, że w małżeństwie brakuje przyjaźni, jak dla mnie jest to fundament dobrego związku. Nasz wybranek powinien być naszą drugą połówką; wiem, że to brzmi naiwnie, jednak skłania to do refleksji. Zauważyłam, że wiele młodych osób jest z kimś, aby być, młodzi ludzie często biorą śluby, co coraz częściej będzie kończyło się rozwodem. A wszystko dlatego, że nastała taka moda - jest się "fajnym", gdy można na Facebooku ustawić wydarzenie zaręczyn. Każdy wstawia zdjęcia swoich "drugich połówek", wszędzie są słodkie komentarze zapewniające ich o ich wielkiej miłości. Z jednej strony to rozumiem, sama nie omieszkam wstawić zdjęcia ze swoim wybrankiem, ale zrobię to tylko po to, aby oznaczyć teren. Jak dla mnie w znajomościach opisanych powyżej nie ma przyjaźni, bo takie związki trwają zazwyczaj krótko, a przyjaźń buduje się latami, nie wspominając o tym, że prawdziwych przyjaciół w życiu ma się naprawdę mało... Nie można też wiązać się z kimś z pierwszej łapanki. Myślę, że każdy z nas spotyka w pewnym etapie swojego życia swoją drugą połówkę, tylko nie każdy ją dostrzeże, albo są problemy z ową znajomością, dlatego kończy się ona. Drugi typ kobiet - kochanki, są tylko na jakiś czas; między ludźmi bardziej czuć pożądanie, niż przyjaźń; bo jak spojrzeć prawdzie w oczy, to kochanka daje zazwyczaj to, czego żona już nie zapewnia. Facet, który raz ma kochankę, już zawsze będzie zdradzał, więc przyjaźń w takim związku raczej nie istnieje.
Cytuj
#38
Myślę, ze nie ma przyjaźni miedzy kobietą a mężczyzną, prędzej czy później jedna ze stron się zaangażuje uczuciowo. Fajnie jeśli obie strony się zaangażują albo gdy mówimy o przyjaźni, która jest na początku relacji i prowadzi w późniejszym czasie docelowo do związku to wtedy taka przyjaźń się sprawdza.
Cytuj




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości