PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Regulamin forum
Arkana Wielkie - stosujemy numerację rzymską i piszemy z dużej litery np. IX EREMITA (lub IX Eremita)
Arkana Małe - numeracja arabska i małe litery np. 7 kielichów, 8 denarów, paź buław (ewentualnie Paź buław)
Awatar użytkownika
Jednorożec LeCaro
Moderator
Posty: 4438
Rejestracja: niedziela 22 mar 2015, 00:35
Lokalizacja: Kraków

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Jednorożec LeCaro » wtorek 27 wrz 2016, 22:33

ktotowie pisze:W innym wątku jest trochę na inny temat.
On pytał dziś, ja jakiś czas temu (sierpień). Nasz powrót był przewidziany na październik. Jak to możliwe, że jeszcze wróżba nie miala okazji się sprawdzić a bieg wydarzeń już się pozmieniał ?

Odpowiedź jest właśnie w tym wątku...
viewtopic.php?f=43&t=17750
Ty pytałaś - nie raz, a kilka razy - potem on pytał o to samo... temat został przewróżony, karty się buntują i już nie wiesz co jest prawdą... w ten sposób marnujecie czas wróżek, a i sobie robicie krzywdę... Daj odetchnąć kartom i spytaj ponownie za jakiś czas (najwcześniej w listopadzie) - jeśli będzie taka potrzeba - i nie kilka wróżek, ale jedną.

połączyłam tematy
Moderator Krystyna
ktotowie
Posty: 23
Rejestracja: wtorek 27 wrz 2016, 10:14

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: ktotowie » środa 28 wrz 2016, 11:20

Bardzo dziękuję. Postaram się wyciszyć i cierpliwie czekać wedle porady kart.
tulipanna
Posty: 8
Rejestracja: piątek 21 paź 2016, 14:03

PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: tulipanna » piątek 21 paź 2016, 14:12

Witam,
jestem zupełnie nowa na tym forum. Chciałabym spytać jak wygląda kwestia ponawiania pytań do tarota? Z regulaminu oczywiście wiem, że zabronione jest zadawanie tego samego pytania kilku osobom równocześnie. I teraz - czy to tylko zasada forum czy może ogólnie nie wolno pytać kart kilkukrotnie o to samo?
Jeśli kart nie wolno pytać o to samo chciałabym się dowiedzieć jak to wygląda w następującej sytuacji - zadałam pytania o związek, na które prawie równolegle odpowiadały dwie osoby. Która z wróżb jest wiążąca - pierwsza czy żadna? Dodam, że nie miałam złych intencji - po prostu wyszło tak, że powróżyły mi dwie osoby. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź!
Awatar użytkownika
Joana
Posty: 1852
Rejestracja: czwartek 11 lut 2016, 16:50
Kontaktowanie:

PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Joana » piątek 21 paź 2016, 20:03

Tulipanna logika nakazuje, by nie zadawać tego samego pytania, dwóm, trzem osobom. Z prostej przyczyny, możesz otrzymać różne odpowiedzi. Tak się nie robi, bo zabrania tego energetyka wróżb. To nie jest zasada tylko tego forum. To kardynalna zasada obowiązująca we wróżbach. W sytuacji gdy dwie osoby odpowiedziały Ci na jedno zadane pytanie prawie równolegle, to trudno określić która z wróżb jest wiążąca. Może być tak że pierwsza, również tak, że obie naraz, albo żadna z nich.
Skłaniałabym się do stwierdzenia, że obie wróżby są w pewnym stopniu poprawne. Nie sądzę by były wykonane idealnie w tym samym czasie, więc pierwsza może być dokładniejsza, choć nie jest to regułą. Nie wiedziałaś, że nie wolno powielać pytania, osoby które Ci wróżyły sądziły że pytasz jedną osobę. Na przyszłość pamiętaj o tej zasadzie. Jedno pytanie, albo kilka ale do jednej wróżki. Pytanie, czy pytania można ponowić po miniumum 4 tygodniach i ew zadać je komuś innemu. Ponieważ zasady zostały naruszone, z pytaniem o Twój związek poczekaj dłuższy czas.
Nie zadawaj pytań, na które nie chcesz poznać odpowiedzi.
Moja strona internetowa

http://joanna-tarot.tumblr.com/
tulipanna
Posty: 8
Rejestracja: piątek 21 paź 2016, 14:03

PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: tulipanna » sobota 22 paź 2016, 10:12

Dziękuję bardzo za odpowiedź! Teraz się denerwuję, bo wiem, że popełniłam błąd i mam "problem" z oceną, która wróżba jest wiążąca... Chociaż muszę przyznać, że w pewien sposób się pokrywają...
Przepraszam - jeszcze jedna sprawa. Otrzymałam od wróżącego informację o rozkładzie kart odpowiadających na konkretne pytanie - czy w takim przypadku poproszenie innej osoby o interpretację układu (tych samych kart) jest również traktowane jako ponowienie pytania?
tulipanna
Posty: 8
Rejestracja: piątek 21 paź 2016, 14:03

PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: tulipanna » piątek 28 paź 2016, 12:53

Przepraszam, że tak męczę, ale jeszcze jedna sprawa mnie nurtuje - Joana napisała, że powinnam poczekać dłuższy czas aż ponowię pytanie dot. związku. Czy jeśli mam inne pytanie (jeszcze nie zadawane, ale dotyczące tej samej tematyki) to również powinnam się wstrzymać?
tulipanna
Posty: 8
Rejestracja: piątek 21 paź 2016, 14:03

PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: tulipanna » piątek 28 paź 2016, 18:46

Przepraszam, faktycznie to słabe - wchodzić na forum i nawet się nie przywitać! Ale błąd już naprawiony ;)
problem jest taki, że nie wiem na jaki okres były tamte wróżby... Po prostu zadałam pytanie dotyczące pewnej relacji (czy przetrwa) i ono nie miało wymiaru czasowego...
Awatar użytkownika
Luks
Moderator
Posty: 1998
Rejestracja: poniedziałek 11 sie 2014, 12:55
Lokalizacja: Magic Forest

PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Luks » piątek 28 paź 2016, 19:03

A jak dawno były kładzione karty w sprawie tej relacji? Czy wróżba się już zrealizowała?
No i to jest coś o czym zawsze mówię - warto określić czas dla wróżby. Bo stawiać karty na nieokreślony czas.... to można czekać na realizację nawet do śmierci. xD
tulipanna
Posty: 8
Rejestracja: piątek 21 paź 2016, 14:03

PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: tulipanna » sobota 29 paź 2016, 13:52

No właśnie - ja o tym nie pomyślałam... Karty były kładzione niecały miesiąc temu. Tak jak pisałam pytanie dotyczyło tego czy pewna relacja przetrwa, karty pokazały, że nie. Pytałam osoby wróżącej czy da się powiedzieć coś o czasie realizacji, ale dowiedziałam się, że nie (chyba przez to, że źle zadałam pytanie).
Teraz zastanawiam się czy pytanie o czas będzie skutkowało przewróżeniem? Niestety jest opcja, że nie dowiem się o rozpadzie tamtej relacji, więc w ogóle mam mętlik w głowie i nie wiem ile teraz czekać z kolejnym pytaniem...
Poza tym - wyczytałam tu na forum, że karty pokazują tylko najbardziej prawdopodobną z opcji na dany moment. Czyli to oznaczałoby, że dziś sytuacja już może być inna i wróżba jest "nieważna" ze względu na jakieś wydarzenia które nastąpiły w międzyczasie?
Awatar użytkownika
Luks
Moderator
Posty: 1998
Rejestracja: poniedziałek 11 sie 2014, 12:55
Lokalizacja: Magic Forest

PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Luks » sobota 29 paź 2016, 17:24

Skoro karty były kładzione niecały miesiąc temu, to sprawa jest bardzo świeża i z pewnością nie ma co ponawiać pytania. Zresztą co do tego pytania... To prosiłaś o wróżbę na temat cudzej relacji? To tak niezbyt moralnie czekać aż czyjś związek się rozpadnie :paluszek: Myślę, że wiele wróżek odmówiłoby postawienia kart na tak zadane pytanie. Gdyby zapytać Czy Pan X będzie zainteresowany pogłębieniem relacji "ze mną" (Pytająca)? to już prędzej...
I co do tego pytania....dalej...skoro prawdopodobnie nie dowiesz sie o rozpadzie tamtej relacji to nie będzie to miało realnego wpływu na Twoje życie - więc po co o to pytać?
tulipanna
Posty: 8
Rejestracja: piątek 21 paź 2016, 14:03

PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: tulipanna » sobota 29 paź 2016, 20:56

Długo by opowiadać, żeby to wyjaśnić. Osoba stawiająca karty znała całą sytuację i jak sądzę dlatego nie widziała w tym nic niewłaściwego. Nie pytałabym nigdy o kwestie dotyczące wyłącznie osób trzecich i nie mające wpływu na mnie i moją przyszłość.
Alicja15
Posty: 36
Rejestracja: poniedziałek 17 lut 2014, 22:20

PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Alicja15 » niedziela 20 lis 2016, 22:51

Ciekawa jetem czy w sytuacji, gdy parę razy robiłam różne rozkłady (z tylko jednej karty, albo z arkan dużych tylko, albo z całej talii) dotyczące tego czy
pan Y odda mi pieniądze - to czy obecnie mogłam zadać pytanie czy w ciągu 5 lat wygram 6-tkę Lotto oraz czy mogłam zadać inne pytanie (zrobić inny rozkład)
dotyczący tego czy kupię kiedys dom?
Pytam o to, gdyż chciałabym wiedzieć czy w sytuacji. gdy kilka razy pytałam o pieniądze (konkretnie pytałam jedynie o to czy pan Y odda mi pieniądze),
to czy obecnie robiąc rozkład dotyczący tego czy wygram 6-tkę w Lotto oraz robiąc rozkład na temat taki czy kupię kiedy dom - czy można to uznać
za przewróżenie tematu?
Dodam, że wróżąc na temat wygrania 6-tki w Lotto, ani też wróżąc na temat kupna domu absolutnie nie myślałam o tym czy pan Y
odda mi pieniądze, czy ich mi nie odda.
Awatar użytkownika
Beata
Posty: 1781
Rejestracja: poniedziałek 01 wrz 2014, 11:41
Lokalizacja: United Kingdom
Kontaktowanie:

PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Beata » poniedziałek 21 lis 2016, 08:27

Moja rada - Odczekaj miesiąc lub poproś kogoś innego o taki rozkład.
Tutaj wróżę - telefon: http://ezomagia.pl/osoba/beata Serdecznie zapraszam!
Wróżby z kippera: http://www.divinetarot.ulotka.org/ Zapraszam!
soleil111
Posty: 18
Rejestracja: niedziela 03 kwie 2016, 01:12

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: soleil111 » wtorek 13 gru 2016, 23:17

Na wstepie musze przeprosic, ale nie mam polskich znakow na mojej klawiaturze. A po czesci potrzebuje pomocy. Czasami jest tak, ze czlowiek jak juz nie wie gdzie szukac pomocy, szuka pomocy w kartach.
Tak, pisze tu o mnie. Jednak ja...uzaleznilam sie.
Od poczatku tego roku rozmawialam/pisalam nie mam pojecia juz nawet z jaka iloscia wrozek/osob ktore jakkolwiek wroza. Oczywiscie wydalam na to bardzo duzo pieniedzy.
Pytalam zawsze tylko i wylacznie o milosc, poniewaz nic innego mnie nie interesowalo. Mozna powiedziec, ze tylko tego w zyciu najbardziej mi brakuje. W gruncie rzeczy ciezko mi stwierdzic, czy cos sie sprawdzilo ,czy nie, bo potrafilam pytac o praktycznie to samo co 2 tygodnie inna wrozke.
I tak dla przykladu... Od sierpnia zadalam kilku wrozkom pytanie 'kiedy w koncu poznam kogos z kim bede szczesliwa?', pierwsza powiedziala,ze to kwestia bardzo krotkiego czasu,ze mimo ,ze w to nie wierze to bedzie juz niedlugo , kolejna wrozka powiedziala, ze na przelomie 2016/2017, czyli teoretycznie niedlugo, nastepna juz mowila o 2017 roku, kolejna tez , jesli uporam sie z przeszloscia to bedzie kwestia 6/8 miesiecy, mowiac o przeszlosci chodzilo chyba o moje uczucia do mezczyzny , z ktorym sie spotykalam, co dziwne, one nie sa juz tak silne, poniewaz w miedzyczasie poznalam kogos innego.
I ostatnio po raz kolejny o to zapytalam i tym razem wrozka napisala mi,ze nie szybko poznam kogos, bo to kwestia 2 lat! Dodam jeszcze,ze oczywiscie wczesniej rozmawialam z wieloma wrozkami, ale zadawalam inne pytania. Mozliwe,ze po tych wielu rozmowach, nawet jesli zadawalam inne pytania, to namieszalam sobie tak w energii,ze karty beda dawac rozne odpowiedzi? Beda klamac? Dodam,ze pisalam,zeby odzyskac jakos nadzieje... I za kazdym razem, z kazda odpowiedzia, bylam coraz bardziej smutna, chodzilam zestresowana, nie spalam po nocach, czulam sie taka...nie wiem, zmeczona zyciem, jakby ktos wyssal ze mnie cala moja energie.
Tak tez czuje sie teraz, poniewaz dzisiaj przeczytalam kolejna wrozbe. Nie wiem nawet jak opisac moj stan. Jak nigdy nie mialam problemow z motywacja, tak odkad pisze czesto do wrozek...trace caly moj zapal,cala moja energie, potrafie siedziec i nic kompletnie nie robic po powrocie z pracy, nawet prysznic biore jak najszybciej i siedze i nie robie kompletnie nic. Dochodze do siebie dopiero po jakims czasie i wtedy znowu cos mnie korci i znowu pisze. Mozliwe, ze namieszalam sobie bardzo w energii,czy nie wiem...Co mi jest?
Mozliwe,ze teraz kazda wrozba bedzie wychodzila zla, bo mialam do czynienia ze zbyt duza iloscia roznych wrozek?
Tak, wiem ze uzaleznilam sie... I w zasadzie jak sobie pomysle to jak do tej pory niewiele sie sprawdzilo z tego co pisaly. Jedna, ta pierwsza, o ktora pytalam o mojego bylego mezczyzne, powiedziala,ze z czasem bede tylko coraz bardziej na nie w stosunku do niego, a wcale tak nie jest, nadal jest dla mnie wazny. Nawet mamy kontakt, ktorego mialo nie byc, i to wszystkie o tym mowily...
Czy to jest po prostu moja wina,narobilam takiego zametu wokol mnie? :(
Awatar użytkownika
ameners
Posty: 604
Rejestracja: niedziela 27 gru 2015, 16:42

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: ameners » wtorek 13 gru 2016, 23:42

soleil111, to prawda że narobiłaś w sobie wiele zamętu w sferze emocjonalnej i energii. Teoretycznie nie powinno się pytać o to samo w odstępie jednego miesiąca.
Każda Wróżka przekazała tobie to co na chwilę obecną, na dany moment widziała... Nie odstępuje od tego że mogło wpłynąć to na twoje dalsze losy i za każdym razem miałaś w podświadomości inne zamiary czy nadzieje... Tutaj nie chodzi o obarczanie ciebie winą, bo wiem że każdy ma swój martwy punkt, słaby moment że szuka pocieszenia choćby w kartach... Napisałaś że chodziłaś zestresowana, nie spałaś po nocach - Byłaś krótko mówiąc zmieszana, poirytowana wróżbami...
Myślę że na chwilę obecną powinnaś na krótko odstąpić od wróżb, przemyśleć, przetrawić czy choćby pomedytować. Zastanowić się, wyciągnąć wnioski i iść dalej ku naprzód. :pociesza:
''Nie ma lepszego czasu od teraźniejszości.''
~ Graham Masterton

Obrazek
Awatar użytkownika
Joana
Posty: 1852
Rejestracja: czwartek 11 lut 2016, 16:50
Kontaktowanie:

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Joana » środa 14 gru 2016, 00:06

Soleil111 faktycznie takie częste wróżby wywołują jedynie zamęt i znacząco wpływają na sprawdzalność. Zadawałaś pytanie na konkretną sferę swojego życia- miłość, nie zachowując żadnych dopuszczalnych odstępów czasowych. Minimalnym jest okres 4 tygodni. Pytanie można ponowić, o ile nie obejmuje zakresu czasowego poprzedniej prognozy. Osoby które pytałaś podczas udzielania Ci wróżb podawały różne miary czasowe. Piszesz, że odpowiedzi jakie otrzymałaś obejmowały nawet 2017 rok. Postaraj sobie przypomnieć do kiedy została udzielona ostatnia wróżba- do połowy 2017 ? początek 2017 ? Dopiero po upływie tego terminu możesz zadać pytanie kartom i otrzymać obiektywną odpowiedź. Na pewno powinnaś odczekać 4 tygodnie od ostatniej wróżby, to warunek podstawowy. Zalecam jednak dłuższą przerwę. Warto też wybrać jedną wróżkę. Szukanie potwierdzenia przepowiedni u innych, tylko wprowadza chaos w Twojej energetyce.
Piszesz, że po większości takich seansów miałaś nieprzyjemne uczucie niepokoju, smutku, przygnębienia. Tarot powinien dawać nam wskazówki, rady a nie być przyczyną stresu, czy złego samopoczucia. Jeśli źle znosisz prognozy kart, może nie warto pytać. One tylko wskazują kierunek, nie determinują przyszłych zdarzeń. To my sami kształtujemy swoją przyszłość. Jeśli przeznaczenie postawi na Twojej drodze tego jedynego, to rozpoznasz go i bez pomocy Tarota :) Jak sama widzisz bardzo łatwo się uzależnić od prognoz. To jednak droga donikąd, wróżby nie będą się sprawdzać, a my popadniemy w głęboką frustrację.
Nie zadawaj pytań, na które nie chcesz poznać odpowiedzi.
Moja strona internetowa

http://joanna-tarot.tumblr.com/
Awatar użytkownika
Krystyna
Moderator
Posty: 14042
Rejestracja: czwartek 12 maja 2011, 20:45

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Krystyna » środa 14 gru 2016, 00:34

viewtopic.php?f=70&t=17610
Nie tylko korzystałaś z wróżb u wróżek poza forum, ale i na naszym forum też...
viewtopic.php?f=17&t=3314&p=324578#p324578
i jeszcze jakies czary/mary...

wspominasz powyżej o ostatniej wróżbie z wczorajszego dnia....
Obrazek
Awatar użytkownika
kasia12
Posty: 671
Rejestracja: środa 10 sie 2016, 19:52

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: kasia12 » środa 14 gru 2016, 01:16

Bardzo dobrze ze powiedzialas tak jestem uzalezniona od wrozb to juz duza przemiana :) mysle ze dlatego poszukujesz partnera bo potrzebne ci jest wsparcie i radosc , czasami warto zostawic chodz robek tajemnicy co nas bedzie czekalo w przyszlosci wtedy zycie bedzie bardziej ciekawsze i pelne kto wie moze twojego zyciowego partnera poznasz nawet w jakis sklepie czy nawet na przystanku czekajac na autobus , mysle ze to bedzie bardziej ciekawsze niz gdybys to juz wiedziala :) mysle ze nie powinnas robic wrozb przez jakis czas poczekac az wszystko sie potoczy znalesc jakies hobby i poswiecic sie mu , siegajac po wrozby wiekszosc ludzi szuka pocieszenia i nadzieji karty sa zawsze bardzo wymowne i pokaza i rzeczy o ktorych czasami nie chcemy wiedziec, korzystajac z kart sama piszesz ze bylas zestresowana mysle ze to jest wystarczajacy powod dla ktorego na jakis czas zrezygnowac z wrozb , czasami jest tak ze jak na cos bardzo czekamy to nie przychodzi ale tylko dlatego ze tak bardzo na to czekamy , nie czekaj na to baw sie zyciem puki mozesz :) mozesz sama wyjsc z inicjatywa i poderwac kogos ;) nie czekaj az wrozby sie spelnia tylko korzystaj z zycie :) !!!!
Na­wet z naj­gor­sze­go koszma­ru na­dej­dzie przebudzenie.
Awatar użytkownika
Jednorożec LeCaro
Moderator
Posty: 4438
Rejestracja: niedziela 22 mar 2015, 00:35
Lokalizacja: Kraków

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Jednorożec LeCaro » środa 14 gru 2016, 02:09

soleil111, przeczytałam Twoje poprzednie wpisy u nas, a także to co napisałaś teraz, i moim zdaniem Twój problem sięga dużo głębiej... to nie chodzi tylko o uzależnienie od wróżb, ale o to że w ogóle masz tendencje do uzależniania się... od wróżb, od związków, od bycia adorowaną przez mężczyzn... być może i od innych rzeczy...
Uczucie rezygnacji i takiej ogólnej "beznadziei" które opisujesz jest charakterystyczne właśnie dla stanu, kiedy od czegoś/kogoś jesteśmy uzależnieni, a nie możemy tego mieć. Uzależnić można się od przeróżnych rzeczy - wtedy wciąż myślisz o tym, powracasz do tego (rzeczy, człowieka, sytuacji), uważasz że jest Ci to naprawdę potrzebne do szczęścia... i gdy nie możesz tego mieć popadasz w dołek, jesteś rozdrażniona, inne sprawy stają się mniej warte... Jeśli jesteś w takim dołku, to może warto by było porozmawiać z psychoterapeutą?...

Poczytaj też sobie u nas...
viewtopic.php?f=154&t=18064
viewtopic.php?f=154&t=14703
viewtopic.php?f=154&t=10697
viewtopic.php?f=154&t=17796
Awatar użytkownika
Gitana
Posty: 112
Rejestracja: poniedziałek 14 sty 2013, 11:31

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Gitana » niedziela 18 gru 2016, 13:26

Soleil11,

Czasami najtrudniej posłuchać siebie wśród wielu głosów, w przepowiedniach patrząc na życie innych a przecież nasze serce wie i zna odpowiedź.
Wystarczy je posłuchać i chociaż odpowiedź może nie być taka jaką oczekujesz to będzie prawdziwa i po chwili poczujesz ulgę, wiedząc że ono nie kłamie i się nie myli.
Smutek a nawet rozpacz czy "odchorowanie" i żal po utraconej miłości są na miejscu. Nie należy ich tłamsić i pokryć warstwą pudru.
Życie, miłość ma wiele odcieni. Czasami bardzo pięknych, czasami bardzo trudnych.
Powodzenia! Daj sobie szansę poczuć! Mnie to też czasem boli, ale wiem, że nie można niczego przyspieszyć i to jest normalne, bo też życie rzadko przypomina "Seks w wielkim mieście" albo " M jak miłość".

Wróć do „Tarot - pytania i praktyczne porady”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość