PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Regulamin forum
Arkana Wielkie - stosujemy numerację rzymską i piszemy z dużej litery np. IX EREMITA (lub IX Eremita)
Arkana Małe - numeracja arabska i małe litery np. 7 kielichów, 8 denarów, paź buław (ewentualnie Paź buław)
Awatar użytkownika
Jednorożec LeCaro
Moderator
Posty: 4640
Rejestracja: niedziela 22 mar 2015, 00:35
Lokalizacja: Kraków

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Jednorożec LeCaro » środa 14 gru 2016, 02:09

soleil111, przeczytałam Twoje poprzednie wpisy u nas, a także to co napisałaś teraz, i moim zdaniem Twój problem sięga dużo głębiej... to nie chodzi tylko o uzależnienie od wróżb, ale o to że w ogóle masz tendencje do uzależniania się... od wróżb, od związków, od bycia adorowaną przez mężczyzn... być może i od innych rzeczy...
Uczucie rezygnacji i takiej ogólnej "beznadziei" które opisujesz jest charakterystyczne właśnie dla stanu, kiedy od czegoś/kogoś jesteśmy uzależnieni, a nie możemy tego mieć. Uzależnić można się od przeróżnych rzeczy - wtedy wciąż myślisz o tym, powracasz do tego (rzeczy, człowieka, sytuacji), uważasz że jest Ci to naprawdę potrzebne do szczęścia... i gdy nie możesz tego mieć popadasz w dołek, jesteś rozdrażniona, inne sprawy stają się mniej warte... Jeśli jesteś w takim dołku, to może warto by było porozmawiać z psychoterapeutą?...

Poczytaj też sobie u nas...
viewtopic.php?f=154&t=18064
viewtopic.php?f=154&t=14703
viewtopic.php?f=154&t=10697
viewtopic.php?f=154&t=17796
. . . . . . . . . . . Obrazek
LUX IN TENEBRIS LUCET. . .Ewangelia wg Jana 1,5
* * * * * * * * * * * * * * * * *
Zanim poprosisz mnie o wróżbę, zapoznaj się z regulaminem mojego Gabinetu: klik!
Awatar użytkownika
Gitana
Posty: 115
Rejestracja: poniedziałek 14 sty 2013, 11:31

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Gitana » niedziela 18 gru 2016, 13:26

Soleil11,

Czasami najtrudniej posłuchać siebie wśród wielu głosów, w przepowiedniach patrząc na życie innych a przecież nasze serce wie i zna odpowiedź.
Wystarczy je posłuchać i chociaż odpowiedź może nie być taka jaką oczekujesz to będzie prawdziwa i po chwili poczujesz ulgę, wiedząc że ono nie kłamie i się nie myli.
Smutek a nawet rozpacz czy "odchorowanie" i żal po utraconej miłości są na miejscu. Nie należy ich tłamsić i pokryć warstwą pudru.
Życie, miłość ma wiele odcieni. Czasami bardzo pięknych, czasami bardzo trudnych.
Powodzenia! Daj sobie szansę poczuć! Mnie to też czasem boli, ale wiem, że nie można niczego przyspieszyć i to jest normalne, bo też życie rzadko przypomina "Seks w wielkim mieście" albo " M jak miłość".
Awatar użytkownika
terrywhat
Posty: 27
Rejestracja: niedziela 15 sty 2017, 10:54

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: terrywhat » poniedziałek 13 lut 2017, 14:51

Hmm, to ja mam pytanie, ktoś wyżej napisał o "energetyce wróżb" (chyba Joana) i zastanawiam się o co konkretniej chodzi :mysli: Wiele razy słyszałam o czymś takim jak : "nie gmeraj w tarocie bo wywołasz wilka z lasu" ale rozumiem, że tu nie chodzi o samospełniającą się przepowiednię ale o coś, czego ja po prostu nie łapię :bezradny:
Awatar użytkownika
Joana
Posty: 2015
Rejestracja: czwartek 11 lut 2016, 16:50
Kontaktowanie:

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Joana » poniedziałek 13 lut 2017, 15:28

Terrywhat, obowiązuje zasada dotycząca kart Tarota i innych systemów wróżebnych- run, kart cygańskich, itp. Przykład- zadajesz kartom pytanie, otrzymujesz odpowiedź, nie rozumiesz jej bądź nie jest zgodna z Twoimi oczekiwaniami. Odruch, pytasz o to samo, stosując inny rozkład, biorąc inne karty do ręki. Jeżeli nie rozumiemy odpowiedzi kart możemy o daną sprawę zapytać trzykrotnie, robiąc np rozkład wyjaśniający znaczenie danej karty. Jeżeli nadal nie rozumiemy przekazu, jesteśmy "głupcami", kolejnym razem Tarot odpowie pokazując nam nasz własny obraz. Przy czym już czwarty raz jest igraniem z losem. Żaden system prognostyczny nie lubi "głupców". W tą pułapkę rozkładania kart bez końca wpada wiele osób początkujących, w końcu zdają sobie sprawę, że im bardziej chcą uzyskać odpowiedź tym bardziej niezrozumiały rozkład otrzymują. Nigdy nie przekroczyłam pewnej granicy, nawet będąc osobą początkującą. Może dlatego, że zanim wzięłam karty do ręki przeczytałam troszkę literatury tematu. Owszem zdarzało mi się na początku, robić rozkład uzupełniający, gdy ten pierwszy był dla mnie kompletnie niezrozumiały. Pytasz czy można wywołać kartami "wilka z lasu", pewnie tak, skoro obowiązują pewne zasady a karty też mają swoją wytrzymałość. Piszę tutaj o rzeczywistym trzymaniu kart w dłoni i rozkładaniu ich samodzielnie. Jeśli pytasz wróżkę to powyższa zasada również obowiązuje, jedno pytanie- jedna odpowiedź wróżki. Niezadowolone z interpretacji nie biegniemy następnego dnia pytać kolejną osobę, kolejną, do skutku. Dlaczego niektórzy tak robią, bo nie potrafią pogodzić się z odpowiedzią kart, chcą otrzymać bajkową prognozę zgodną ze swoimi oczekiwaniami i zrobią wiele by ją uzyskać. W efekcie karty przestana odpowiadać takiej osobie w sposób prawidłowy. To nazywamy przewróżeniem tematu.

Zasada trzykrotnego pytania, jest podana w książce Jewgienija Kolesowa "Wprowadzenie do magii" , natomiast piszą o tym prawie wszyscy autorzy książek o tarocie.
Nie zadawaj pytań, na które nie chcesz poznać odpowiedzi.
Moja strona internetowa

http://joanna-tarot.tumblr.com/
Awatar użytkownika
terrywhat
Posty: 27
Rejestracja: niedziela 15 sty 2017, 10:54

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: terrywhat » poniedziałek 13 lut 2017, 15:57

Joana, dzięki bardzo za wyjaśnienie. Przyznaję się że mało czytałam profesjonalnej literatury. A swoją drogą pachnie mi to swoistego rodzaju pokorą i uniżeniem wobec kart ;)
Awatar użytkownika
Joana
Posty: 2015
Rejestracja: czwartek 11 lut 2016, 16:50
Kontaktowanie:

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Joana » poniedziałek 13 lut 2017, 16:05

Terrywhat sposobów jak zacząć swoją przygodę z Tarotem jest pewnie tyle ile osób kładzie karty. Każdy zaczynał inaczej, innymi zasadami mógł się kierować. Ja wybrałam drogę, która wydała mi się najwłaściwsza. Najpierw poczytałam o kartach, dopiero potem wzięłam je do ręki. Do dziś odczuwam pokorę wobec osób które wiedzą ode mnie o wiele więcej ( uczymy się całe życie). Wobec kart odczuwam szacunek, traktując je w odpowiedni sposób.
Nie zadawaj pytań, na które nie chcesz poznać odpowiedzi.
Moja strona internetowa

http://joanna-tarot.tumblr.com/
Awatar użytkownika
Majorek
Posty: 34
Rejestracja: piątek 17 lut 2017, 20:16

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Majorek » poniedziałek 20 lut 2017, 22:45

Chciałam się was spytać jak często wróżycie sobie/komuś i czy jest waszym zdaniem coś takiego jak "za często"? Nie chodzi mi o tzw. przewróżenie (gdzieś na forum tutaj przeczytałam, że temat może być przewróżony) ale o ogólne posługiwanie się kartami. Wciąż jestem "ucząca się" i zastanawiam się czy aby nie za często mam karty w rękach. Pośrednio kieruję swoje pytanie w stronę uzależnienia bo i o tym czytałam. W ogóle to wróżki mogą być uzależnione? :mysli:
Awatar użytkownika
Jednorożec LeCaro
Moderator
Posty: 4640
Rejestracja: niedziela 22 mar 2015, 00:35
Lokalizacja: Kraków

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Jednorożec LeCaro » poniedziałek 20 lut 2017, 23:12

Temat przyłączony do właściwego wątku.
Majorek,... wiem, że na początku drogi z Tarotem interesuje Cię mnóstwo rzeczy :techie-studyingbrown: to naturalne :tak: ...ale nie ma potrzeby zakładania nowego tematu za każdym razem, kiedy chcesz o czymś porozmawiać.;)
Przejrzyj najpierw tematy już istniejące - poszukaj takiego który jest zbliżony do interesującego Cię zagadnienia/tematyki, i w nim przyłącz się do dyskusji, podziel się swoimi spostrzeżeniami lub zadaj swoje pytanie. Dopiero jeśli nie znajdziesz odpowiedniego tematu - załóż nowy. :tak:
Możesz szukać przeglądając poszczególne działy, np. te:
viewforum.php?f=154
viewforum.php?f=155
...lub korzystając z wyszukiwarki i wpisując interesujące Cię hasło. Wyszukiwarkę masz na samej górze strony po prawej, jeśli potrzebujesz bardziej szczegółowego wyszukiwania kliknij na symbol lupy lub zębatego kółeczka przy polu wyszukiwania.
Pomału się nauczysz... :pociesza:

********************

W odpowiedzi na Twoje pytanie:

"Chciałam się was spytać jak często wróżycie sobie/komuś i czy jest waszym zdaniem coś takiego jak "za często"? Nie chodzi mi o tzw. przewróżenie (gdzieś na forum tutaj przeczytałam, że temat może być przewróżony) ale o ogólne posługiwanie się kartami. Wciąż jestem "ucząca się" i zastanawiam się czy aby nie za często mam karty w rękach. Pośrednio kieruję swoje pytanie w stronę uzależnienia bo i o tym czytałam. W ogóle to wróżki mogą być uzależnione?"

...Kiedy zaczynałam swoją przygodę z Tarotem musiałam gdzieś (czy też raczej "na kimś") ćwiczyć - więc oczywiście najwięcej ćwiczyłam na sobie i swojej rodzinie... Nawet wtedy jednak nie zadawałam raz po raz pytań o to samo... pytałam o drobne sprawy, ale za każdym razem starałam się pytać o co innego, w inny sposób, z rozkładami i bez rozkładów - i karty bardzo cierpliwie to znosiły, udzielając mi prawidłowych odpowiedzi. ;) Teraz wróżę sobie niezwykle rzadko, tylko kiedy naprawdę odczuwam taką potrzebę - czy też raczej - kiedy naprawdę chcę znać odpowiedź. :tak: Uważam że na etapie nauki wróżenia nie ma takiego pojęcia jak "za częste trzymanie kart w rękach" - im więcej ćwiczysz (wróżysz), tym szybciej złapiesz kontakt z kartami, i tym szybciej się nauczysz. A częste ćwiczenie np. różnych rozkładów, to nie jest nałóg, tylko... pewien rodzaj "zachłyśnięcia się" czymś nowym :) ... kiedy dojdziesz do etapu w miarę swobodnego posługiwania się kartami, samo Ci przejdzie to "uzależnienie".;) Na tej samej zasadzie jak przy jakiejkolwiek innej nauce, np. malowania obrazów, posługiwania się językiem obcym czy jazdy samochodem. Ważne jest by nie pytać wciąż o te same sprawy czekając aż w końcu karty pokażą nam to czego chcemy - to ma być naprawdę nauka, a nie wyciąganie na siłę odpowiedzi od kart.
W skrócie: rozpoczynanie nauki Tarota bez ciekawości poznania kart, a tylko po to by samemu sobie wróżyć (i to najlepiej - już! natychmiast!) zazwyczaj przynosi mizerne rezultaty - natomiast jeśli naprawdę ciekawią Cię te karty i chcesz się ich nauczyć, to to w jaki sposób będziesz się ich uczyć i jak dużo z nimi ćwiczyć zależy tylko od Ciebie, tu nie ma reguł.;)
. . . . . . . . . . . Obrazek
LUX IN TENEBRIS LUCET. . .Ewangelia wg Jana 1,5
* * * * * * * * * * * * * * * * *
Zanim poprosisz mnie o wróżbę, zapoznaj się z regulaminem mojego Gabinetu: klik!
Awatar użytkownika
Luks
Moderator
Posty: 2090
Rejestracja: poniedziałek 11 sie 2014, 12:55
Lokalizacja: Magic Forest

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Luks » wtorek 21 lut 2017, 17:45

Majorek pisze:Chciałam się was spytać jak często wróżycie sobie/komuś i czy jest waszym zdaniem coś takiego jak "za często"? Nie chodzi mi o tzw. przewróżenie (gdzieś na forum tutaj przeczytałam, że temat może być przewróżony) ale o ogólne posługiwanie się kartami. Wciąż jestem "ucząca się" i zastanawiam się czy aby nie za często mam karty w rękach. Pośrednio kieruję swoje pytanie w stronę uzależnienia bo i o tym czytałam. W ogóle to wróżki mogą być uzależnione? :mysli:

Od siebie dodałbym jeszcze (do odpowiedzi Jednorożca), że nie ma sensu pytać kart o każde głupstwo - tzn istnieje coś takiego jak wyczucie stylu - tak samo jak nie podciera się tyłka pieniędzmi, tak samo nie pyta się Tarota o błahostki. Przykładowo "czy wybrać sukienkę białą czy kremową"... no litości, sama możesz zdecydować. Co innego gdybyś szła na bal/imprezę gdzie będzie chłopak który wpadł Ci w oko, wówczas można zadać pytanie "która sukienka zwróci jego uwagę na mnie". Ale to właśnie tylko w wyjątkowych sytuacjach. Zatem często jest ok, ale musi być z sensem.
Na szczęście potrzebę częstego wróżenia, poznawania kart w praktyce może zaspokoić np wyciąganie sobie / komuś karty dnia - wówczas codziennie minimum raz sięgasz do talii (piszę minimum, bo możesz mieć jeszcze pytania w konkretnych sprawach).
Z kartami można oswajać się też bez wróżenia np studiując ich znaczenia, oglądając wyobrażenia tych kart z różnych talii, tudzież medytowanie z konkretną talią.
:) :) :)
Awatar użytkownika
Majorek
Posty: 34
Rejestracja: piątek 17 lut 2017, 20:16

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Majorek » wtorek 21 lut 2017, 20:21

Jednorożcu, dziękuję i przepraszam :D Masz stuprocentową rację i zgadzam się w stu procentach co do mojego rozproszenia tutaj. (Chociaż nie wiem czy nie bardziej cieszę się z tego co napisałaś o wyszukiwaniu tematów bo teraz już w końcu wiem jak to wygląda i jak szukać a to mam nadzieję, połowa sukcesu :))

Jeśli zaś chodzi o często czy za często, hmmm, powiem szczerze że brak mi królików doświadczalnych :D i to chyba moja największa bolączka obecnie ;) Bo o ile karta dnia czy zwyczajne wyciąganie kart dla zastanawianie się co znaczą i na co wskazują to fajna sprawa, to jednak nie zastąpi to konkretnych pytań i relacji między kartami. Tak więc ze swojej strony zdarza mi się wyszukiwać pytania innych osób co do interpretacji kart, analizować je po swojemu i dopiero później zaglądać co inni piszą o tych rozkładach.

Luks, nie przesadzajmy, że będę się kart pytać co mam zjeść na śniadanie bo to już faktycznie przesada. Nie będę przecież z każdą bzdurą biegła po karty ;) (chociaż fakt faktem, że najlepiej sprawdzalność swoich odczytów kart można sprawdzać na bzdurach hue hue hue)
Awatar użytkownika
Luks
Moderator
Posty: 2090
Rejestracja: poniedziałek 11 sie 2014, 12:55
Lokalizacja: Magic Forest

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Luks » środa 22 lut 2017, 21:21

Majorek, moim celem nie było sugerowanie, że tak zrobisz ;) Natomiast znam takie historie ludzi... A ponieważ wątki te czytają osoby nie tylko aktywnie wypowiadające się, ale też inni goście, to uznałem, że warto to zaznaczyć. Na "bzdurach" można się nauczyć raczej tylko tych najpłytszych znaczeń, co zwykle nie wystarcza w poważniejszych sytuacjach. ;)
Z tego co piszesz, z braku wyboru sama będziesz swoim królikiem doświadczalnym. Za jakiś czas sytuacje same zaczną się pojawiać i co chwilę będziesz chciała zerknąć do kart "jak to się dalej potoczy".

A co do interpretacji cudzych kart... to oczywiście jest to cenne, ale nie należy zapominać, że karty rozmawiają z tarocistą w sposób bardzo indywidualny. O ile język Tarota generalnie jest uniwersalny, to jednak relacja osoba wróżąca-karty często przypomina komunikowanie się slangiem. Do czego zmierzam - czasem Tarot poprzez konkretną kartę lub konkretne połączenie pokaże coś danemu tarociście, ale tylko jemu - dla innej osoby to się może nie sprawdzać. Tarot odwołuje się do intuicji konkretnej osoby, dlatego wyrzuca takie a nie inne karty. komuś innemu na tę samą sytuację mogłyby wyjść nieco inne karty, a interpretacja byłaby zbliżona ;)
Awatar użytkownika
Majorek
Posty: 34
Rejestracja: piątek 17 lut 2017, 20:16

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Majorek » środa 22 lut 2017, 21:33

no i właśnie dlatego to uzależnienie od kart przyszło mi do głowy, bo gdy z braku laku i ja sama będę dla siebie królikiem doświadczalnym to jednak łatwo chyba utracić równowagę i zacząć pytać karty o te wspominane kiecki. Chociaaaaaaaż, na chwilę obecną bardziej martwi mnie panowanie nad swoimi własnymi emocjami bo jednak odmówienie sobie weryfikacji czegoś w kartach, gdy coś ważnego się dzieje wokół wydaje mi się sztuką. W sensie, wiem, że lepiej nie siadać do kart gdy jesteśmy wzburzeni czy pod wpływem silnych emocji, ale jednak karty są tak blisko i pod ręką, że łatwo wtedy odruchowo po nie sięgnąć. Przykładowo wiem, że dzisiaj absolutnie nie powinnam zasiadać do kart a jednak pobłażam sobie, popełniając tym samym błędy każdego nowicjusza ... i teraz pytanie, czy to już uzależnienie czy mój brak cierpliwości czy też zwyczajna ludzka głupota? Bardzo możliwe, że wszystkie trzy razem wzięte i wtedy już jest trochę kiepsko :/

Zaś co do indywidualnego języka kart to dopiero teraz zaczynam to zauważać. Tyle tylko, że zauważam powoli, stopniowo i jednak mam wrażenie że dosyć niegramotnie mi to idzie bo wciąż jednak walczę z oddzielaniem własnym emocji od kart. no i tak to, o! ;)
Ostatnio zmieniony środa 22 lut 2017, 21:53 przez Majorek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3738
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Perełka » środa 22 lut 2017, 21:49

Podzielam stanowisko Luksa. Odniosę się natomiast do określenia "królik doświadczalny", które wg mnie jest pejoratywne. Mieliśmy tu już nie jeden przypadek spośród forumowiczów, którzy tak się zakręcili, iż sprawiali wrażenie, że bez podpowiedzi tarota nie będą wiedzieli czy mogą przejść przez ulicę. Tarot wymaga ogromnej pokory i pracy nad sobą.
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
Zapraszam na mój blog ;) http://tajemnice-tarota.blogspot.com/
Karty dnia, tygodnia, miesiąca :) https://www.ezoliniawrozby.com/wrozki/wrozka-renata
Zachęcam do kontaktu, tel., mail, czat - dane kontaktowe znajdziecie na moim blogu :kotek:
Awatar użytkownika
Majorek
Posty: 34
Rejestracja: piątek 17 lut 2017, 20:16

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Majorek » środa 22 lut 2017, 22:01

Perełko, absolutnie nie chodziło mi o urażenie tutaj kogokolwiek ile raczej o wyrażenie pewnej prostej i dość ludzkiej, jak mi się wydaje prawdy; a mianowicie, każdy zółtodziub, rwie się do kart często nie zwracając uwagi jak ogromnej pracy nad sobą samym to wymaga. Tak więc zdecydowanie się zgadzam z Tobą, karty to nie tyle praca z nimi samymi ile praca z samym sobą i nad samym sobą. A dzisiaj wyjątkowo boleśnie się o tym przekonuję, nom ;)
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3738
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: PYTANIA O TAROTA ===> Przewróżony temat... dlaczego nie pytać za często o to samo?

Postautor: Perełka » środa 22 lut 2017, 22:06

Nie uraziłaś mnie :) Po prostu staram Ci się wytłumaczyć, że tarotem można się pobawić w ramach ćwiczeń i warsztatów. Natomiast zadając mu pytania dotyczące kwestii życiowych swoich lub innych ludzi, trzeba mieć już inne podejście - to ogromna odpowiedzialność. Myślę, że z czasem też się tego nauczysz i zrozumiesz o czym mówiłam. Pozdrawiam ;)
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
Zapraszam na mój blog ;) http://tajemnice-tarota.blogspot.com/
Karty dnia, tygodnia, miesiąca :) https://www.ezoliniawrozby.com/wrozki/wrozka-renata
Zachęcam do kontaktu, tel., mail, czat - dane kontaktowe znajdziecie na moim blogu :kotek:

Wróć do „Tarot - pytania i praktyczne porady”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości