Tarot a uczucia - co pokazują poszczególne karty?

Regulamin forum
Arkana Wielkie - stosujemy numerację rzymską i piszemy z dużej litery np. IX EREMITA (lub IX Eremita)
Arkana Małe - numeracja arabska i małe litery np. 7 kielichów, 8 denarów, paź buław (ewentualnie Paź buław)
Mikesz

Tarot a uczucia - co pokazują poszczególne karty?

Postautor: Mikesz » piątek 04 mar 2016, 14:59

W literaturze Tarotowej znalazłem informacje względem uczuć ( Arkana Wielkie ) :

Głupiec - tu są dwie opcje, albo jest zauroczony i jakieś nowe uczucie się pojawiło, albo czuje niewiele, raczej chce się dobrze bawić, korzysta z chwili, jeszcze nie wiadomo jak to się potoczy, choć te rozkłady z Głupcem w tle, zazwyczaj się kiedyś kończą...przynajmniej u mnie
Plusem jest to, że on nie udaje, cokolwiek czuje, jest to szczere uczucie, prawdziwa fascynacja...ale bez odpowiedzialności, bez zobowiązań, ktoś nie myśli o przyszłości, skupia się raczej na Tu i Teraz

Mag - oj, jest zauroczony... i zaczyna czuć coś więcej, nie jest to miłość jeszcze do grobowej deski, ale bardzo fajne uczucie, motylki w brzuchu na nasz widok... i na 100% jesteśmy mu bliskie ;) Stoi w gotowości... i obserwuje, ale też uwodzi...zależy mu, ale brak tu czegoś do pełni szczęścia... często karta mówi, że facet myśli o nas, zastanawia się nad uczuciami.... jedno jest pewne, na nasz widok serce mu bije szybciej ;) Często ta karata wypada mi na romans... w sumie nie wiem czemu... czyli uczucie jak najbardziej tak, ale i przeszkody na drodze do pełni szczęścia

Kapłanka - tu zależy kto pyta, bo jak singielka to kocha albo się zakochuje właśnie... Kapłanka to karta ochronna, sprzyja nam kobietom .. pojawia się u niego uczucie i ono dojrzewa.. jak pyta mężatka, to można na to inaczej patrzeć...
Najbardziej mi pasuje przesłanie.. "A po co pytasz.. przecież Ty wiesz najlepiej.." Zaufaj sobie.. i czekaj cierpliwie.. Kapłanka może mówić o ukrywaniu swoich prawdziwych uczuć, taki cichy wielbiciel.. lub brak odwagi by owe uczucia wyrazić

Cesarzowa - no, czuje że mu ciśnienie podnosimy, pociąg seksualny, podobamy mu się.. postrzega nas przez pryzmat kobiecości, seksualności... na razie jesteśmy Tą jedyną.. .skupia na nas swoją uwagę...

Cesarz - raczej na sobie się skupia i swoich odczuciach, myślę że kocha... ale nie zawsze się przyznaje do tego, albo nie daje poznać po sobie, ale niewątpliwie coś czuje i myśli poważnie, karta może pokazać, że będzie to stałe uczucie, albo partner na dłużej...

Kapłan - to poważne uczucie, które rozwijało się powoli... żadne tam porywy serca, ale facet myśli poważnie, też założenie rodziny mu w głowie... ślub, czuje coś na pewno ale nie potrafi i nie chce okazać, wydaje się być "zimny", uważa że wszystko ma swoje miejsce i czas..nie lubię tej karty na uczucia.. bo wszystko mu w głowie siedzi

Kochankowie - tu dwie opcje, albo jesteśmy tą jedyną, albo wciąż się zastanawia... i tak naprawdę nie wie co czuje, nie wie jakiego wyboru dokonać, reszta kart lub rozkład to rozjaśni (np. partnerski). Mi zdecydowanie częściej na miłość wypada, pokonywanie problemów... trzymanie się razem...

Rydwan - czuje, że wszystko jest w jego rękach, czuje się jak zwycięzca (podobnie jak w 6 Buław), jakby los wygrał na loterii.. idzie z prądem i korzysta z tego co mu los dał, uczuć większych to nie wiedzę w tej karcie... tylko pęd do przodu, koncentracja na sobie, parcie do celu, ambicja ... Uwaga! czasem, przy odpowiednich karatach oznacza,że facet ucieka, daje nogi za pas... albo jest chwilowy zastój w związku ...Czasem pokazuje uczucia o które trzeba ostro zawalczyć... Sąsiednie karty są niezwykle istotne

Moc - kocha, pociągamy go bardzo, jest gotów zawalczyć o związek, fajna karta..;) Moc, czyli
silne uczucie... namiętność... wszystko co potrzeba do bycia szczęśliwym, skupienie na sobie.. uwaga, czasem przejściowe problemy różnej natury, czasem może pokazać kontrolowanie i zaborczość... lub delikatne wymuszanie

Pustelnik - hm, czuje że musi odpocząć, odsuwa się, musi coś przemyśleć... przeanalizować, nie chce popełnić błędu, zrobić złego kroku, woli się zastanowić... Odsuwa się... mało tu uczuć, raczej myślenie..wieje chłodem od niego... poszukuje prawdy o sobie samym, często dosłownie rozłąkę pokazuje...

Koło Fortuny - o matko, tu są uczucia, ale raz takie raz zupełnie inne, raz kocha, raz jest zimnym egoistą i tak na zmianę, huśtawka i niczego nie można być pewnym.. jak chorągiewka.. bardzo często pieniądze przesłaniają mu rozwój związku... przeskoczenia na drugi szczebel, ma wiele obowiązków na głowie, uczucia spycha na dalszy plan, są w tym momencie mniej ważne..

Sprawiedliwość - tu wiele zależy od związku, czy jet i jaki jest... i jak to wygadało do tej pory...ale uczuć tu niewiele, to "zimna" karta, raczej wszystko na rozum i logikę, z rozsądku... trzymane "na wodzy", kontrolowane, przemyślane, wykalkulowane.. Niby wszystko może być ok, ale coś zgrzyta... czasami to wypalenie się uczuć :/
Wypada na związki "uporządkowane", nie-romantyczne...


Wisielec - on głównie myśli... odsuwa się by coś przemyśleć, sam nie wie co czuje ale na 100% Coś.. .. często związek przechodzi "koło nosa" taki on jest niezdecydowany, bierny....
Jak facet wypada w Wisielcu, to często oznacza że jest bardzo wrażliwy, aż nadwrażliwy...chwilowo nie wykonuje żadnego ruchu, ani na Tak, ani na Nie.. czeka.... dziwne napięte relacje, oczekiwanie, czasem kilka kroków wstecz... sztywność, problemy seksualne związkach (ludzie inaczej widzą spełnienie seksualne), czasem karta mówi o oddaleniu i fizycznym i emocjonalnym... "zamrożenie" i sztywność w związku

Śmierć - tu niektórzy się transformacji dopatrują, mi zawsze wypada na brak uczuć, coś się skończyło.. a jak zacznie się nowe to z kimś zupełnie innym..

Umiarkowanie - tu albo jest dobrze, bez och i ach... kocha i jest ok, bez zgrzytów, jak stare dobre małżeństwo... albo ochłodzenie uczuć, coś się sypie... często jest pół na pół ...

Diabeł - ;P czuje pożądanie głownie, chęć zdobycia nas, ujarzmienia, decydowania za nas, brzydka karta, nie lubię jej na uczucia.. chce nas usidlić ... często karata wypada na romans co czuć pod skórą... czyli coś niedozwolone, uczucie które nie powinno zaistnieć, ale się pojawiło i rośnie w siłę...

Wieża - coś gruchnęło, jakaś zmiana w uczuciach, konflikty, relacje "kruszą się"
Wieża to zmiana... jak było źle, to zmiana na lepsze, jak dobrze, to na gorsze i to na łeb na szyję.... trzeba się "przestawić" i pozbierać, otrząsnąć... bardzo często mówi o rozstaniu na dobre, bez podstaw do odbudowania tego, bez powrotu do siebie...często negatywne emocje, coś niespodziewanego, skandal, "burza" w uczuciach.... związek się załamal ...

Gwiazda - kocha nas, dajemy mu szczęście i ukojenie, myśli o nas często.. .super karta :)
Jeżeli nie jesteśmy z tą osobą w związku mówi o nadziei, optymistycznej myśli że związek "rozkwitnie", ale w danej chwili ktoś tylko wzdycha... związek jest z jakichś przyczyn niemożliwy do spełnienia.

Księżyc - ta karta pachnie romansem, uczuciem w tajemnicy, on coś czuje, ale nie bardzo przekłada to na rzeczywistość, raczej "w ukryciu"...nawet przed samym sobą, nie dopuszcza myśli do siebie, choć przez skórę czuje, że coś się święci...to tez mieszane uczucia
Ta karta może mówić, że tylko nam się coś wydaje (że on coś czuje) a tak naprawdę to tylko iluzja (zależy od kart obok)

Słońce - ta karta wypada mi dwojako, albo nas kocha i jesteśmy dal niego słoneczkiem na niebie (Słońce jest jedno, czyli ta jedyna), albo jest egoistą i o swoich uczuciach myśli głownie, pani jest tylko po to by je zaspokajać... no i jak to Słońce, kiedyś zajdzie za horyzont

Sąd - fajna karta, poważne uczucie... choć jeszcze długa droga do pełni szczęścia... ale często ozdrowienie pokazuje, wyleczyliśmy się z czegoś.. Sąd to dobra karta, oznacza "przejrzenie na oczy"... cokolwiek się stanie, dobrze na tym wyjdziemy.. choć nie od razu to dostrzeżemy...

Świat - tu też dwojako, najczęściej karta mówi, że jesteśmy dla niego całym światem ;)... rzadziej, ale też się zdarza... nasze drogi rozejdą się w świat...

Mikesz
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3642
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Perełka » sobota 05 mar 2016, 12:50

10 mieczy to dla mnie emocjonalne zero- nie lubię tej karty, kiedyś wypadła mi w rozkładzie w pytaniu o przyszłość związku zaraz po zaręczynach pierwszy raz coś takiego widziałam - Wieża - 10 mieczy-Śmierć...Bardzo źle się z tym czułam...wiało chłodem...
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
tu wróżę http://ezomagia.pl/osoba/perelka Zapraszam :)
Awatar użytkownika
madrugada
Posty: 2568
Rejestracja: niedziela 25 maja 2014, 07:35
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: madrugada » sobota 05 mar 2016, 13:47

Mikesz, a to chyba z bloga "tarot moja pasją"? :-)
====
Zapraszam na: http://www.tarot-ani.pl/
:)
Mikesz

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Mikesz » sobota 05 mar 2016, 14:00

To nie jest z żadnego bloga ... Nie pamiętam w jakiego żródla, ale na pewno ono było w miarę wiarygodne ... Z resztą - podczas moich wróżb - te Karty ( opis - określenie ) względem uczuć zazwyczaj trafnie sprawdzały się.

Mikesz
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3642
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Perełka » sobota 05 mar 2016, 14:12

Przecież Mikesz wspomniał, że znalazł materiał w literaturze tarotowej, a cóż innego autorzy blogów publikują w necie, myślę, że założył fajny temat, zrobił wstęp i można dzielić się doświadczeniami... A jeśli chodzi o diabła, to dla mnie toksyczny związek, chore uzależnienie - psychiczne lub fizyczne. Ta karta ma też swoją dobrą stronę bo ujawnia podłoże relacji i może pomóc w przestawieniu się na właściwe tory. Na myśl przychodzi mi również Słońce...W zależności od otoczenia, nie zawsze to pełnia szczęścia, czasami jest to szczęście intensywne i krótkotrwałe...w promieniach Słońca można się czasami spalić. Wykonując wróżby wciąż czekam, aż objawi mi się uczucie trwałe, prawdziwe, bezwarunkowe, nie widziałam tego jeszcze, nie wiem jakie musiałyby pojawić się karty i jakie ich połączenie...ale myślę, że kiedyś się doczekam.
Ostatnio zmieniony sobota 05 mar 2016, 14:32 przez Perełka, łącznie zmieniany 1 raz.
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
tu wróżę http://ezomagia.pl/osoba/perelka Zapraszam :)
Mikesz

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Mikesz » sobota 05 mar 2016, 14:27

Perełka :

Dla mnie 10 Mieczy p.p - to gorzej niż " emocjonalne zero" - jak to określiłaś ...

10 MIECZY

Najgorsze obawy zostały nam uświadomione. Sięgnęliśmy dna, jedyna droga prowadzi ku górze.
Porażka, otrzymanie ciosu w plecy.

p.p: Porażka, ruina, ból, strata, łzy, choroba, zazdrość, choroba mózgu, zdrada, smutek, rozwód, „załamka”, bankructwo, niepowodzenie....

p.o: Obalenie sił zła, czas odbudowy, powrót do zdrowia, siła wewnętrzna, wyzwolenie , wyzdrownienie ...

Mikesz
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3642
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Perełka » sobota 05 mar 2016, 14:38

Często też zastanawiam się nad kartą Kochanków, w moich rozkładach nie trafiłam na takie połączenie, które wskazywałoby na głębię i trwałość uczuć, raczej rozstanie, ognisty romans. A przecież w trwałej i solidnej relacji ten ostatni element też jest ważny. Szczerze mówiąc nie przepadam za tą kartą. Ale za to lubię asa kielichów...
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
tu wróżę http://ezomagia.pl/osoba/perelka Zapraszam :)
Mikesz

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Mikesz » sobota 05 mar 2016, 14:50

Każda osoba wróżąca ma swoje "ulubione Karty".
Każda osoba wróżąca ma swój odmienny styl, rodzaj i indywidualny charakter wróżenia...

Faktycznie - Karta Kochankowie p.p - wcale może nie oznaczać związku, partnerstwa czy miłości ... dla mnie Ona też jest w jakiś sposób " niepewna", pomimo jasności symbolu ... - :mysli:
Może Ona bardziej odzwierciedla nasz pragnienia i oczekiwania, a nie to, co będzie ... ? - :mysli:
Ja nie lubię np. Karty 6 Mieczy p.o - bo nie mam pojęcia jak ją zinterpretować ... - :mysli:

Mikesz
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3642
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Perełka » sobota 05 mar 2016, 15:00

6 mieczy...dla mnie to oddalanie się od siebie...gorycz, czasami ucieczka...odejście dla dobra sprawy,ratowanie resztek siebie, podróż w nieznane być może w celu znalezienia czegoś nowego lub uwolnienia się od przeszłości...też zależy od kart obok. Jednak jako wynik to dla mnie ewidentny koniec...Dla mnie bardziej niejasna jest dwójka mieczy...radykalne odcięcie czy wahadełko. Przy tej karcie muszę sobie nieraz pomóc dodatkowym rozkładem.
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
tu wróżę http://ezomagia.pl/osoba/perelka Zapraszam :)
Mikesz

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Mikesz » sobota 05 mar 2016, 15:41

Ja z kolei z Kartą 2 Mieczy - nie mam problemów ...
Poza tym - przede wszystkim - interpretacja Kart ( danego rozkładu ) we wróżbach - zależy od zadanego pytania - :tak:

Mikesz
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3642
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Perełka » sobota 05 mar 2016, 15:46

To wiem, ale nie zawsze jest dla mnie czytelna, nieraz otoczenie kart jest takie, że wolałabym powiedzieć - waha się - niż- jest odcięty emocjonalnie- po prostu włączają mi się przy niej emocje w trudnych tematach
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
tu wróżę http://ezomagia.pl/osoba/perelka Zapraszam :)
Awatar użytkownika
madrugada
Posty: 2568
Rejestracja: niedziela 25 maja 2014, 07:35
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: madrugada » sobota 05 mar 2016, 17:20

Mikesz pisze:To nie jest z żadnego bloga ... Nie pamiętam w jakiego żródla, ale na pewno ono było w miarę wiarygodne ... Z resztą - podczas moich wróżb - te Karty ( opis - określenie ) względem uczuć zazwyczaj trafnie sprawdzały się.
Mikesz

Tak, te opisy się często zgadzały z moja obserwacja i praktyka, dlatego skojazylam skąd pochodzą :-)
====
Zapraszam na: http://www.tarot-ani.pl/
:)
Awatar użytkownika
Le Stelle
Posty: 1181
Rejestracja: czwartek 31 maja 2012, 18:22

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Le Stelle » sobota 05 mar 2016, 18:13

Mikesz pisze:To nie jest z żadnego bloga ...


Źródło: http://tarotmojapasja.blogspot.com/2010 ... miosc.html

Starajmy się podawać źródła stron lub autorów, których teksty powielamy, z samego szacunku dla czyjejś pracy. Zwłaszcza jeżeli post jest skopiowany słowo w słowo. Jeżeli nie pamiętamy źródła, wystarczy wrzucić frazę w googla. Madrugado, dziękuję Ci za zwrócenie uwagi.

Ponadto w zasadzie na każde WA mamy tutaj osobny temat, właśnie w tym dziale, Tarot a miłość.

Co do kompetencji Oli w rozgryzaniu znaczeń kart - są po prostu fenomenalne, jak cały jej blog ;)
tarotlestelle.blogspot.com
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3642
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Perełka » niedziela 06 mar 2016, 10:46

Mikesz, a co myślisz na temat dwóch denarów - przyjaźń, współpraca, czy coś więcej?
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
tu wróżę http://ezomagia.pl/osoba/perelka Zapraszam :)
Mikesz

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Mikesz » niedziela 06 mar 2016, 11:34

Dobre, fajne pytanie ...
W przypadku pytania o milość i uczucia - Karta 2 Denarów p.p - oznaczałaby dla mnie ( w/g moich Kart - C. Marchetti - "Boski Tarot " ) - na pewno coś korzystnego w tej sferze, ale tylko coś jakby "pół na pół"- jako coś dodatkowego - innego ... ( ? ) , ale na pewno nie - "na coś więcej" ... - :nie:
Np. poznanie kogoś na przyjaźń lub na ew. jakąś współpracę ...
W Karcie 2 Denarów p.p - ja nie widzę konkretnego związku - partnerstwa czy miłości, a ewentualnie tylko jakąś chęć tego ( dążenie ) , co raczej nie będzie ...
Nie wykluczam, że to może być też "gra na dwa fronty" ( korzystna dla kogoś ) ...
Dokładna interpretacja zależy od rodzaju pytania i Kart stojących obok.
To tyle jak na moją pierwszą myśl, która przyszła mi do głowy ... - :mysli:

Mikesz
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3642
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Perełka » niedziela 06 mar 2016, 11:42

Wydaje mi się, że dwójki wogóle są specyficzne i lubią sprawiać trudności...mnie przynajmniej. Np. 2 buławy - miłość fizyczna, krótkotrwała, spontaniczna?
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
tu wróżę http://ezomagia.pl/osoba/perelka Zapraszam :)
Mikesz

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Mikesz » niedziela 06 mar 2016, 11:46

Ja w 2 Buław p.p - "miłości" ani jakiegoś związku - nie widzę ... Bardziej sytuacji - dokonania wyboru ...
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3642
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Perełka » niedziela 06 mar 2016, 11:54

A mnie właśnie na przygodne kontakty wypada, skoki w bok. Dwa kielichy, spotkanie randka, bliskość - ale...no właśnie. I tu pojawia się coś nad czym pracuję od dłuższego czasu - a mianowicie określenie intensywności i trwałości uczucia. Prowadziłam nawet ostatnio długie dysputy na ten temat z Tarocistą tzw. zawodowym, parającym się tą profesją ponad 30 lat - co zauważyłam i na co on zwrócił mi uwagę - Tarociści płci męskiej potrafią w sposób bardzo konkretny dokonać gradacji uczuć, opisać je. Uczę się tego pod jego okiem, ale uchylił mi rąbka tajemnicy i powiedział, że jest to kwestia umiejętności odcięcia się od emocji osoby, której wróżymy, podobno mężczyznom łatwiej to przychodzi. Ale to stary wyjadacz...
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
tu wróżę http://ezomagia.pl/osoba/perelka Zapraszam :)
Mikesz

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Mikesz » niedziela 06 mar 2016, 12:58

Ja wróżąc - nie mam żadnych "związków emocjonalnych" z osobą proszącą o wróżbę, no bo z niby z jakiej racji ... ? !
Przecież jej nie znam , nie łączy mnie z nią żadne uczucie ...
Czasami miałem po 8 - 10 wróżb dziennie .... i co, mam się przejmować problemami obcych mi osób ... ? Gdyby tak było - wylądowałbym bardzo szybko w szpitalu psychiatrycznym w Tworkach .... - :rotfl:
Więc, mnie nie obchodzi - jakie Karty ( jaka wróżba ) dla danej osoby będzie ( czy dobra czy zła ).
Jetem neutralny - mam dystans - dlatego jeszcze potrafię wróżyć ( kilka lat ) - chyba z dobrym skutkiem , sam zachowując w miarę dobre zdrowie psychiczne i fizyczne ... - :ok:
Aby wróżyć - trzeba dystansu, podejścia neutralności do danej osoby i jej problemu ( pytania ).
Karty - Tarot i Ty - musicie być jakby "wyzerowane uczuciowo" ... to tak jak lekarz podchodzący do kolejnego pacjenta w przychodni - z dozą dystansu, ale z wiedzą i z możliwością ( umiejętością ) swojej pomocy innym ( leczenia lub w naszym przypadku - wróżby ).
Wracasz do domu i masz żyć tylko własnym życiem, a nie życiem innych .
To przecież nasze podstawowe Tarotowe BHP.

Mikesz
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3642
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Perełka » niedziela 06 mar 2016, 13:10

Wiem o tym, zgodzisz się jednak, że nie jest łatwo być posłańcem niosącym złe wieści i dużej umiejętności wymaga forma przekazania interpretacji, wyrazistego ale równocześnie przemyślanego i precyzyjnego przekazu. Chyba nie jest rzeczą zbędną umiejętność rozpoznawania stanów psychicznych osoby, której wróżymy...a tak nawiasem mówiąc nie lubię wróżyć "hurtowo", to wyczerpuje, po dużej liczbie osób odnoszę wrażenie, że wyciągam te same karty. Super mi się natomiast pracuje z kartami w odstępach czasowych. A co myślisz o dwójce pucharów?
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
tu wróżę http://ezomagia.pl/osoba/perelka Zapraszam :)
Mikesz

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Mikesz » niedziela 06 mar 2016, 13:30

Ja z kolei nie mam problemów - "być posłańcem" - złych Tarotowych wieści ( wróżby ) ...
Jak ktoś kogoś o coś pyta, to przecież musi mieć tą opcję, że odpowiedź może być - nie po jego myśli ....
To już jest problem osoby pytającej, a nie Twój ...
Ja nie "rozpoznaję" stanów psychicznych osoby proszącej o wróżbę, bo to do mojej wróżby nie jest potrzebne ( potrzebna jest neutralność i dystans do danego pytania ).
Jest pytanie - jest konkretna odpowiedź - bez względu na uczucia ( emocje ) osoby pytającej.
My, wróżbici - tylko udzielamy odpowiedzi, nie "pocieszamy", nie jesteśmy psychologami ...
Tak jak kiedyś ..... - użytkownik KatiJo ( była kiedyś taka na DobryTarot ) - odpowiedziała : " jak ktoś chce pocieszenia - to do księdza ... ".

O Karcie - 2 Kielichów za jakiś czas ... - ;)

Mikesz
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3642
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Perełka » niedziela 06 mar 2016, 13:39

Myślę, że to jednak indywidualna sprawa - ilu Tarocistów tyle różnych punktów widzenia i metod podejścia do osób proszących o wróżbę, myślę że duży wpływ na to mają predyspozycje indywidualne, doświadczenie życiowe, wykształcenie, wykonywany zawód. Ale zawsze warto wymienić się doświadczeniami i poznać tajniki pracy innych osób. A jak dwójka pucharów Ci się odwróci?
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
tu wróżę http://ezomagia.pl/osoba/perelka Zapraszam :)

Wróć do „Karty w praktyce - osobno i w połączeniach”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość