Tarot a uczucia - co pokazują poszczególne karty?

Regulamin forum
Arkana Wielkie - stosujemy numerację rzymską i piszemy z dużej litery np. IX EREMITA (lub IX Eremita)
Arkana Małe - numeracja arabska i małe litery np. 7 kielichów, 8 denarów, paź buław (ewentualnie Paź buław)
Mikesz

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Mikesz » niedziela 06 mar 2016, 14:00

Karta 2 Kielichów ( Pucharów) - w/g mojej oceny - ma zdecydowanie lepsze znaczenie ( korzystniejsze ) we wróżbie niż pozostałe "dwójki" z Kart Tarota ( Mieczy, Denarów, Buław ).
2 Kielichów p.p - to przede wszystkim szansa na jakiś związek - flirt - romans - dobre stosunki - wzajemne interesy - przyjażń....
Czsami wspólna ( podobna) namiętność lub pokrewna dusza ...
W pozycji odwróconej ( p.o ) - fałszywa miłość , rozdzielenie, nieporozumienie, chwilowe rozstanie z partnerem , niepewność uczuć - znudzenie się partnerem ...
Czasami niechęć do związków....

Mikesz
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3640
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Perełka » niedziela 06 mar 2016, 15:44

Mikesz, a takie emocje jak złość, gniew...
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
tu wróżę http://ezomagia.pl/osoba/perelka Zapraszam :)
Awatar użytkownika
madrugada
Posty: 2567
Rejestracja: niedziela 25 maja 2014, 07:35
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: madrugada » wtorek 08 mar 2016, 15:53

Jesli chodzi o znaczenie AW czy jakiejkolwiek innej karty w milosci, mysle, ze wszystko zalezy od tego czy karta ta pojawi sie po stronie jednej z osob, na przeciwnosciach, albo na wyniku relacji.... Te opisy z bloga jak dobrze pamietam maja wskazywac na to jak uczucia/podejscie do relacji po stronie meskiej.

Bede dodawala opisy od siebie stopniowo :-)

1. Rydwan jako karta laczaca dwoje osob, a wiec intepretowana na +, pokazuje mi relacje dwoch indywidualnosci. Kazda ze stron moze byc mocno skupiona na wlasnym rozwoju, na karierze, czesto te kariery moga byc ze soba powiazane, dwoje osob moze zdecydowac sie na to aby tworzyc cos razem. W innym przypadku moze im byc ciezko poniewaz drogi zaczna sie rozjezdzac (Rydwan sie moze odwrocic, jesli zaczynaja isc w inna strone). W kazdym razie ich realizowanie sie w zwiazku jest w pewnym sensie ich wewnetrzna ekspresja - to w nawiazaniu do introwertycznosci liczby 7.
Jak pisalam, jesli Rydwan ejst odwrocony, albo pojawi sie na pozycji "co ich dzieli" to realizuje sie dokladnie jako rozjazd relacji spowodowany tym ze kazde prowadzi swoje zycie w inny sposob, z czasem prawdopodobnie nie do zaakceptowania przez osobe druga. Albo indywidualne kariety (takze wyjazdy) stanowia zbyt duza przedszkode w kontynuowaniu relacji. Widzialam ta karte w negatywie u par, ktorych indywidualnosci byly tak od siebie rozne, ze pomimo chemiii czy uczucia, nie udawalo sie tego utrzymac. Ilosci klotni, sporow, nieumiejetnosc dopasowania sie okazala sie zbyt wielka przeszkoda (Do Rydwanu sumuje sie 16). Znam taka pare wsrod znajomych, ktorych widze jako Rydwan (+) - ich pasje nakrecaja sie wzajemnie a oni sami egzystuja jako para na polu prywatnym i biznesowym. I bardzo jest im z tym dobrze.

2. Takze i Pustelnik jest pojawia sie na pozycji karty laczacej a wiec "+" w zaleznosci od indywidualnych potencjalow czy charakteru osob a wiec calego rozkladu, nie musi oznaczac dystansu czy czegos negatywnego, aczkolwiek pozostaje karta "trudna" do przepracowania. Przy pozytywynych kartach laczacych partnerow moze po prostu pokazac poznawanie sie dwojga ludzi. Moze symbolizowac pary "po przejsciach", takie ktore przed wejsciem w zwiazek musza zaufac partnerowi, musza przepracowac cos zanim wejda w relacje. Tutaj tez ta karta laczy sie dla mnie w znaczniu z XVIII Ksiezyc - ktora to sumuje sie do Pustelnika - a takze nawiazuje do negtywnych emocji z przeszlosci ktore moga spowodowac, ze w zwiazek osoby nie wejda. Istnieje tutaj koniecznosc przekroczenia pewnej bramy, poznania sie, zaufania sobie. Jako karta laczaca wiec pokaze ich jako osoby, ktore beda probowac to zrobic, wspolnymi silami. Jesli z kolei pojawi sie w negatywie, czy jako karta dzielaca partnerow to juz mamy wiekszy problem, w zasadzie mozna mowic o rozejsciu sie, poniewaz nie potrafia sie otworzyc na samych siebie, wspomnienia trzymaja ich z daleka od siebie.
====
Zapraszam na: http://www.tarot-ani.pl/
:)
Awatar użytkownika
Jednorożec LeCaro
Moderator
Posty: 4445
Rejestracja: niedziela 22 mar 2015, 00:35
Lokalizacja: Kraków

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Jednorożec LeCaro » środa 09 mar 2016, 01:07

Madrugado, moje spostrzeżenia są w zasadzie podobne do Twoich. :)

Rydwan pokazuje mi relację typu: jesteśmy parą dorosłych ludzi, w tej chwili akurat jest nam z jakichś względów "po drodze", więc jedźmy razem... ale w każdej chwili jedno z nas może zatrzymać Rydwan i powiedzieć "tu nasze drogi się rozchodzą, ja wysiadam". Czyli - relacja która może nawet trwać ileś tam lat, niemniej jednak bez solidniejszych fundamentów (pamiętajmy że Rydwan jest cały czas w ruchu), a może raczej... bez sentymentów - przynajmniej u jednej ze stron, bo czasem druga może liczyć na coś więcej... i wtedy jest klops.

Pustelnik jest jednak dla mnie kartą negatywną w rozkładach na związki, niemniej nie jest on przeszkodą "nie do przeskoczenia" tak jak "Śmierć" czy "Diabeł". Jeśli błędy, bolączki związku są pokazane w Pustelniku, to przy dobrej woli obu stron - jest to jak najbardziej do naprawienia. Oczywiście dopóki przy Pustelniku nie pojawią się inne niekorzystne dla związku karty, wtedy może być różnie.
W dzisiejszych czasach, kiedy na nowy związek coraz częściej decydują się osoby, powiedzmy "w średnim wieku", które już mają swój świat, swoje przyzwyczajenia, nawyki... ileś już relacji za sobą - Pustelnik jest jak najbardziej kartą która może obrazować ostrożny stosunek takiej osoby do kolejnego związku... Ale oczywiście wszystko zależy od kart towarzyszących, czy są to dobre karty czy nie.
Awatar użytkownika
madrugada
Posty: 2567
Rejestracja: niedziela 25 maja 2014, 07:35
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: madrugada » środa 09 mar 2016, 12:10

Tak, zdecydownie zwiazek pod Pustelnikiem nie bedzie latwy. Zwiazek pod Rydwanem faktycznie nie nalezy do stabilnych, ale nalezy brac pod uwage, ze w czasach obecnych coraz wiecej zwiazkow moze byc zwiazywanych na tej zasadzie. Dla wielu liczy sie realizacja wlasnych celow, nie kazdy chce zakladac rodzine. Rada dla utrzymania zwiazku sa wspolne pasje, czy kariera zawodowa, prowadzenie wspolne firmy.

Inna karta, ktora pokaze zwiazek w ktorym "jest nam ze soba po drodze", jest dla mnie karta Slonca. Aczkolwiek ma ona zupelnie inny wydzwiek niz Rydwan, przy tej karcie bardziej "widzimy" druga osobe taka jaka jest (nagosc dzieci na karcie), i dajemy sobie nawzajem szczescie. Wiecej tutaj jest radosci, zaufania, lekkosci czy potencjalu, a nie tak mocno skupianiu sie na realizowaniu wlasnych celow jak w przypadku Rydwanu. Aczkolwiek dla mnie tez osobiscie nie oznacza ona puki co zwiazku nastawionego na zakladanie rodziny. Tutaj tez w pewnym momencie moze nadejsc rozejscie, ale chyba ono zawsze moze nadejsc. Na minusie poznajemy druga osobe, ale widzimy tylko niedopasowanie.

Ja jednak bardzo lubie ta karte szczegolnie dla mlodych zwiazkow, z uwagi na ogromna sile szczerosci i naturalnosci w tworzyniu sie relacji.


A jakie macie doswiadczenie z karta Mocy? U mnie przyznam sie nie pojawiala sie ona czesto w rozkladach milosnych, ale mam skojazenia, ze jednak nie opisuje ona relacji w ktorej wszystko idzie gladko, a jednoczesnie pokazuje, ze w ludziach jest bardzo duza chemia, potencjal, cierpliwosc i upor w doprowadzeniu relacji do "szczesliwego konca". Mozna ja okreslic mianem "docierania sie"?
====
Zapraszam na: http://www.tarot-ani.pl/
:)
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3640
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Perełka » środa 09 mar 2016, 12:20

U mnie zdarza się, oczywiście w zależności od otoczenia, iż karta ta wskazuje na dominację w związku jednej ze stron. Myślę, że tak, jest to docieranie, pytanie tylko w jakim kierunku to zmierza, czy równowagi i harmonii czy też ujarzmienia drugiej osoby...
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
tu wróżę http://ezomagia.pl/osoba/perelka Zapraszam :)
Awatar użytkownika
Joana
Posty: 1853
Rejestracja: czwartek 11 lut 2016, 16:50
Kontaktowanie:

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Joana » środa 09 mar 2016, 12:27

Madrugada, w moich rozkładach karta VIII Siła ma podwójny wydźwięk.
Bo z jednej strony to karta silnych uczuć jakie łączą partnerów. Porozumienie partnerów w każdej dziedzinie, wynikające z otwartości i rozmów na temat oczekiwań co do związku.
Z drugiej strony to karta dominacji w związku. Gwałtowne uczucia, okazywane w nieodpowiedni sposób. Przemoc psychiczna i fizyczna w związku. Związek utrzymywany na siłę.
Jej wydźwięk zależy od otaczających kart. To może być silniejsza kobieta w związku, a partner bardzo uległy. Niestety czasami w połączeniu z kartą XV Diabeł wskazuje na poważne problemy z przemocą w relacji.
Zgadzam się z Tobą Madrugada. Jeśli związek jest świeży, nowy, to karta VIII Siła może obrazować wzajemne docieranie się partnerów, tak to już widziałam w rozkładzie.
Nie zadawaj pytań, na które nie chcesz poznać odpowiedzi.
Moja strona internetowa

http://joanna-tarot.tumblr.com/
Awatar użytkownika
madrugada
Posty: 2567
Rejestracja: niedziela 25 maja 2014, 07:35
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: madrugada » środa 09 mar 2016, 12:55

Dziekuje Joano :-)

Slyszalam o potencjale "Sily" jako przemocy w zwiazku - mysle, ze samej tej karcie bym tego nie przypisywala - ale przy powiedzmy Diable, czy 5 bulaw, moglaby ona nabrac takiego znaczenia. Masz racje, jak zwykle wszystko zalezy od pozycji w rozkladzie, oraz dla osob odwracajacych karty od pozycji samej karty.
Do samej odwroconej karty Sily, doslownie najczescie ja traktowalam jako "brak sily" czyli w kontekscie "docierania sie" niechec partnerow do wkladania w nie energii i nastepujace wskutek tego prawdopodobne rozejscie sie.
====
Zapraszam na: http://www.tarot-ani.pl/
:)
Awatar użytkownika
Joana
Posty: 1853
Rejestracja: czwartek 11 lut 2016, 16:50
Kontaktowanie:

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Joana » środa 09 mar 2016, 13:11

Madrugada, nie odwracam kart. Jakoś kładąc Tarot Marsylski wbiłam sobie do głowy że to nie ma sensu ( karty arkan małych po odwróceniu wyglądają tak samo), oraz nie jest zalecane. Natomiast przy rozkładach Alicji Chrzanowskiej wręcz powinnam je mieszać by mieć pełen obraz. Nie odwracam, chyba że karta obróci się sama, co się zdarza.
Kiedyś nie kojarzyłam VIII Siły z przemocą, dopóki nie zobaczyłam ją w otoczeniu trudnych kart i pytająca potwierdziła, że jest ofiarą przemocy. Trudna w związkach, chyba że otaczają ją same optymistyczne karty.
Jeśli pyta osoba młoda, nie będąca w jeszcze związku stałym, to VIII Siła pokazuje mi emocje dopasowania się tych osób do siebie. Gwałtowne kłótnie, walka o przewagę w tej relacji, a zaraz potem zgoda, pojednanie. Jakiś czas jest sielankowo, dopóki znów nie trafią na sytuację która ich sprowokuje. Takie wybuchowe pary tworzą czasem świetne związki.
Bardzo ciekawa jest Twoja interpretacja karty VIII Siła, jako brak siły i zaangażowania w związek. Daje do myślenia... Odwrócona Siła- brakiem siły. Bardzo słuszne, ale ja nie obracając kart, rzadko to widuję. Czasem też interpretuję tę kartę jako walkę o związek, szczególnie ze strony kobiety. "Zawalcz" może się uda.
Nie zadawaj pytań, na które nie chcesz poznać odpowiedzi.
Moja strona internetowa

http://joanna-tarot.tumblr.com/
Awatar użytkownika
madrugada
Posty: 2567
Rejestracja: niedziela 25 maja 2014, 07:35
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: madrugada » środa 09 mar 2016, 14:32

Joasiu,

Ja czasami odwracam czasami nie, moj talia "revelsals tarot" ma narysowane pozycje odwrocone i proste. Wiec tam naturalnym jest ich odwracanie. W drugiej talii z ktorej korzystam, bajkowej, nie widze sensu odwracania tez :-) Ale to nie o tym dyskusja w tym temacie.

Nawet bez odwracania w wielu rozkladach partnerskich pojawia sie karta - "co dzieli" - czy w krzyzu celtyckim karta krzyzujaca karte glowna mowiaca o negtywnych wplywach. I tutaj pokazuja sie karty "cienie" ktore z reguly pokazalaby nam pozycja odwrocona karty.

Wiec jesli Sila sie pojawi na pozycji co dzieli, przy duzej ilosci akcji po obu stronch (Rycerz Mieczy; 5,7 bulaw; kielichy jako wplyw alk.) mysle, ze to moze oznaczac nawet i przemoc - cale szczescie w swojej praktyce sie jeszcze z tym nie spotkalam. Jesli pokazalyby sie karty pokazujace egocentryzm i skoncentowanie na sobie jednej stronie, moglaby ona pokazac niechec do niedopasowania sie, tak bym to widziala :-)

Ciekawa bylam obserwacji z praktyki, poniewaz do tej pory mi sie nie pokazywala w praktyce ta karta czesto, a takie obserwacje z zycia sa bardzo istotne.

Innym AW ktory dla mnie osobiscie jest niejednoznaczny, jest karta XXI Swiat. Zwlaszcza w przypadku uzywania tylko pozycji prostej, najczesciej pokazywala mi rozejscie sie pary, a to niby spelnienie. Gwiazda bardzo czesto, przy odpowiednim towarzystwie, pokazywala mi nadejscie czegos nowego - czyli pojawienie sie 3 osoby.
====
Zapraszam na: http://www.tarot-ani.pl/
:)
Awatar użytkownika
Joana
Posty: 1853
Rejestracja: czwartek 11 lut 2016, 16:50
Kontaktowanie:

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Joana » środa 09 mar 2016, 15:13

Karta XXI Świat też jest dla mnie trudna w interpretacji dotyczącej związku. Przeważnie pokazuje mi partnera który jest za granicą, nieobecnego na co dzień.
Pokazała mi też obcokrajowca, z którym była związana pytająca. Dla mnie to karta pełni uczuć w związku i braku ograniczeń. Częstych kontaktów z partnerem przez internet, tak zwane pary czatowe. Związek zawarty poprzez portal randkowy. partnerzy dużo ze sobą rozmawiają, często przez telefon.
Ponieważ karta XXI Świat to też lęki i fobie, może oznaczać osobę panicznie bojącą się zaangażować w związek. Często u kobiet to myślenie typu, czy ja jestem dość dobra dla niego, czy on mnie zostawi jak pozna mnie bliżej ? Również kogoś kto winą za nieudaną relację obciąża tylko siebie, jak wiemy gdy się w związku sypie winne są zazwyczaj dwie strony. Może przy odpowiedniej pozycji w rozkładzie oznaczać zdradę partnera podczas wyjazdu.
Madrugada , muszę się zgodzić że karta XXI Świat czasami oznacza że każdy z partnerów podąży swoją drogą, nie będą już razem.
Nie zadawaj pytań, na które nie chcesz poznać odpowiedzi.
Moja strona internetowa

http://joanna-tarot.tumblr.com/
Awatar użytkownika
madrugada
Posty: 2567
Rejestracja: niedziela 25 maja 2014, 07:35
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: madrugada » środa 09 mar 2016, 15:39

Tak, w kontekscie uczuc po jednej stronie to i u mnie bardzo dobra karta, pokazujaca spelnienie w 100% w zwiazku albo to ze partner jest dla nas kompletem, prawie ze idealem. Gorzej w wyniku, zwlaszcza jesli jest poprzedzona przez trudniejsze karty, pokazujace klotnie. To wtedy rozejdzie sie, jednakze nie to rozejcie wydzwieku "zawalenia sie zycia" jak w przypadku XVI; takze nie skutkuje glebokimi przezyciami wewnetrznymi, czy transformacja wewnetrzna, ktora moze pokazywac Smierc - ta karta tak jak tranzyty planety jej przypisanej, Plutona, moze na czlowieka w zaleznosci od jego wrazliwosci oddzialywac nawet latami, jesli ktos jej nie przepracowuje od razu. W przypadku karty Swiat to takie rozejscie, ze wiemy od razu,ze to dla nas lepsze. To raczej sytuacja, gdzie pomyslimy "i w koncu - bo do niczego dobrego to nie prowadzilo" - przepracownie roztania przy tej karcie jest w miare lagodne moim zdaniem.
====
Zapraszam na: http://www.tarot-ani.pl/
:)
Awatar użytkownika
Jednorożec LeCaro
Moderator
Posty: 4445
Rejestracja: niedziela 22 mar 2015, 00:35
Lokalizacja: Kraków

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Jednorożec LeCaro » środa 09 mar 2016, 22:06

Dla mnie znaczenie karty Siły bardzo zależy od kart sąsiadujących, które mogą złagodzić lub spotęgować jej wymowę, niemniej jednak przyznam że nie lubię kiedy ta karta pojawia mi się w pytaniach dotyczących relacji. Gdybym miała ją określić jednym słowem, to w rozkładach na związek prawie zawsze wychodzi mi że Siła = problemy... takie czy inne. W zasadzie nie jest to dla mnie karta "docierania się", ale raczej podobnie jak Diabeł, karta która mówi "w tym związku tak jest i inaczej już pewnie nie będzie". Dla mnie jest to też karta braku jedności w związku, także braku równowagi. Jeżeli "role" Lwa i Panny widocznych na obrazku zostały już przydzielone, to mała jest szansa że się coś jeszcze zmieni. Oczywiście ta "przewaga" jednej ze stron może przybierać różne formy: jedna strona dba o związek a druga go zaniedbuje, jedna ze stron oczekuje ślubu a druga tylko romansu, jedna ze stron kocha a druga tego nie czuje, jedna ze stron stosuje szantaż emocjonalny, a nawet i przemoc fizyczną tak jak pisałyście.
No i wreszcie - Siła często oznacza po prostu wolny związek albo romans, skok w bok jednej ze stron.

Świat jest u mnie kartą, która - tak jak pisałyście - często mówi o związkach na odległość, o związkach z obcokrajowcami, o poznaniu kogoś na wyjeździe itp. Ale jeżeli ma określać charakter lub przyszłość związku który już istnieje... często nie wróży wspólnej przyszłości. W najlepszym wypadku pokazuje mi że partnerzy nie przywiązują znaczenia do wierności, w najgorszym - rozpad związku, każdy pójdzie swoja drogą. O ile Siła pokazuje mi brak równowagi w związku, to Świat pokazuje albo wypalenie się tej relacji, albo też układ istniejący na takiej zasadzie że każda ze stron ma swój własny świat, swoje życie, swoich znajomych (luźny związek) i obojgu to odpowiada. Właściwie mogłabym troszeczkę przyrównać tę kartę do 3 buław - patrzymy oboje przed siebie, ale nie na siebie. Więc albo jest to związek który od początku tak funkcjonuje (na zasadzie porozumienia obu stron), albo ten związek już się wypalił, partnerzy są znudzeni, rozglądają się za czymś nowym.
Świat jest natomiast bardzo pozytywną kartą jeżeli pytam o emocje, odczucia jednej osoby względem drugiej ("co on do mnie czuje, czy mnie kocha?") - wtedy mówi o skoncentrowaniu myśli, uczuć, planów tego człowieka na osobie pytającej... a może nawet dosłownie oznaczać że jest ona teraz dla tego człowieka po prostu "całym światem". ;)
Awatar użytkownika
madrugada
Posty: 2567
Rejestracja: niedziela 25 maja 2014, 07:35
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: madrugada » czwartek 10 mar 2016, 13:01

Dziekuje LeCaro, z tego wychodzi ze powinnam sie cieszyc, ze karta ta zbyt czesto nie pojawila sie w moich rozkladach! Podoba mi sie nawiazanie do przyporzadkowani rol do Panny i Lwa. Faktycznie, przy interpretowaniu tej karty w rozkladach indywidualnych, zawsze pokazywala mi sytuacje w ktorej trzeba bylo sie wykazac duza wewnetrza sila, wrecz walczyc o swoje celem uzyskania sukcesu. Z reguly pokazywala mi opor otoczenia czy warunki zewnetrzne nie do konca byly sprzyjajace, i nalezalo uruchomic wielkie wewnetrzne poklady energii aby sytuacje przegiac "na plus". Przenoszac to na realia zwiazku jako calosci, i tego o czym mowisz, tylko tutaj opor wychodzi z jednej ze stron zwiazku lub tez zewnetrzne okolicznosci powoduja, ze jako para nie wychodza ze swoich rol. Mysle, ze jesli pojawiloby sie to na pozycji "co laczy partnerow", w ktorej to zawsze sie pojawiaja blaski karty, i przy dobrycch kartach opisujacych icvh uczucia, mogloby oznaczac ich wspolna walke o byt, lub tez ze przydzial rol, w zasadzie im odpowiada.
====
Zapraszam na: http://www.tarot-ani.pl/
:)
Awatar użytkownika
Jednorożec LeCaro
Moderator
Posty: 4445
Rejestracja: niedziela 22 mar 2015, 00:35
Lokalizacja: Kraków

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Jednorożec LeCaro » piątek 11 mar 2016, 02:14

Madrugado, oczywiście masz sporo racji - najczęściej Siła oznacza po prostu... ni mniej ni więcej, tylko siłę. :) Czy też osobę która musi się wykazać siłą - psychiczną lub fizyczną.
I jeżeli dalej iść tym tropem... Gdy w rozkładzie na związek wychodzi Siła, to należałoby się zastanowić: czy w dobrym, udanym związku jest nam do czegoś potrzebna siła? Chyba nie... :bezradny:
Awatar użytkownika
madrugada
Posty: 2567
Rejestracja: niedziela 25 maja 2014, 07:35
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: madrugada » piątek 11 mar 2016, 10:24

Szczerze - nie mi oceniac co ludziom daje szczescie :-) Jedni moga chciec spokoju, inni zycia w rozjazdach, ktos chce partnera na codzien w domu, inny nie zniesie skarpet i zarzada mieszkanka oddzielnego. Niewatpliwie zwiazek pod karta sily bedzie pelen pasji i moze ta pasja nie przychodzi za darmo :-)
====
Zapraszam na: http://www.tarot-ani.pl/
:)
Awatar użytkownika
Joana
Posty: 1853
Rejestracja: czwartek 11 lut 2016, 16:50
Kontaktowanie:

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Joana » piątek 11 mar 2016, 13:30

Z uwagą czytam co piszecie. Bardzo ciekawe spostrzeżenia. Indywidualne podejście do karty. Każda osoba wnosi coś nowego.
Co myślicie o karcie 0 Głupiec w uczuciach? Ja interpretują tą kartę jako świeży związek, zakochanie się bez pamięci, w związku dużo emocji, partnerzy są wobec siebie szczerzy. Para ma podobne zainteresowania, partner może być młodszy i to sporo.
Z drugiej jednak strony to karta braku odpowiedzialności. Często widzę w tej karcie kogoś, kto nie umie się zaangażować, nie szuka kogoś na stałe. Woli flirty, luźne związki, lubi przygodę. Przeważnie określam takiego mężczyznę mianem- niepoważny, dziecinny.
Często ta karta sprawia mi trudności w interpretacji rozkładów miłosnych. Chętnie poczytam Wasze spostrzeżenia na ten temat.
Nie zadawaj pytań, na które nie chcesz poznać odpowiedzi.
Moja strona internetowa

http://joanna-tarot.tumblr.com/
Awatar użytkownika
madrugada
Posty: 2567
Rejestracja: niedziela 25 maja 2014, 07:35
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: madrugada » piątek 11 mar 2016, 15:27

Dla mnie glupiec, po piewsze mowi o wejsciu w relacje z podejsciem "a moze sie uda, bedzie fajnie". Nie widze tutaj oporu przed zaangazowaniem, bo glupiec w zasadzie nie ma zlych doswiadczen ze zwiazkow poprzednich, dopiero zbiera doswiadczenia, raczej wlasnie takie podejscie "na lekko", po prostu o tym nie mysli. Ludzie nie maja wobec siebie zlych zamiarow, energia plyne miedzy nimi swobodnie, w zwiazku z tym moze faktycznie pokazywac relacje stala. To malo dojzale zwiazki, w ktorych wiele jednak jest radosci. W poz. Odw. traktuje go wlasnie jako blokade czyms nowym. W przypadku zwiazkow stalych, dojzalych, pokazanie sie glupca po jednej ze stron wskazywalo w moich dla mnie na potrzebe nowego, i tymsamym niebezpieczenstwo "skosku w bok" ktory jednakze nic nie znaczy /Jesli mial on pozycje odwrocona to osoba mimo takich "mozlwiosci" nie zdradza bojac sie ze straci osobe z ktora jest w zwiazku.
No i oczywiscie, moze pokazywac dziecko, nieplanowane, twz. wpadke :-)
====
Zapraszam na: http://www.tarot-ani.pl/
:)
Awatar użytkownika
Jednorożec LeCaro
Moderator
Posty: 4445
Rejestracja: niedziela 22 mar 2015, 00:35
Lokalizacja: Kraków

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Jednorożec LeCaro » piątek 11 mar 2016, 22:00

Dla mnie Głupiec to karta pod tytułem "spróbujmy pobawić się w miłość".
Wszystko jest dobrze, dopóki dobrze bawią się obie strony, gorzej gdy jednej przestaje to wystarczać...

Głupiec może też pokazywać po prostu niepoważne, nierówne traktowanie partnera w relacji, coś na zasadzie : ja jestem gość, a ona jest głupią blondynką, no ale niech sobie tam gada jak lubi, wiadomo, baba musi się wygadać.
Awatar użytkownika
Perełka
Moderator
Posty: 3640
Rejestracja: poniedziałek 30 mar 2015, 22:44

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Perełka » sobota 12 mar 2016, 11:30

Zgadzam się zupełnie z Tobą Le Caro, mnie jeszcze na krótkotrwałe, przygodne znajomości wypada, takie skakanie z kwiatka na kwiatek połączone z niepoważnymi deklaracjami tzw. bajerowanie...
Prawdziwe światło to świadomość swojej ciemności
tu wróżę http://ezomagia.pl/osoba/perelka Zapraszam :)
Awatar użytkownika
Zafina
Posty: 236
Rejestracja: piątek 11 mar 2016, 04:34

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: Zafina » sobota 12 mar 2016, 16:08

W moich rozkładach uczuciowych Głupiec zawsze oznaczał koniec związku wcale nie łagodny np. zdrada, rozstanie w konflikcie. Raczej nagłe ucięcie i bolesny upadek po bajce miłosnej, kwiatkach i motylkach w brzuchu. Nie zawsze było to nieszczere uczucie, ale takie "słomiane" z jednej strony, a dla drugiej osoby bardzo bolesny koniec.
Jeśli ktoś o Tobie mówi źle, Ty milcz, albo mów o nim dobrze. Bo w życiu nie chodzi o to, by dorównać do czyjegoś niskiego poziomu, ale o to by być ponad nim.
Awatar użytkownika
madrugada
Posty: 2567
Rejestracja: niedziela 25 maja 2014, 07:35
Lokalizacja: Hiszpania

Re: Tarot a uczucia ...

Postautor: madrugada » sobota 12 mar 2016, 18:04

Zafina, to bardzo ciekawe co piszesz. W rozkladach jeszcze mi sie w ten sposob glupiec nie zademonstrowal, ale w mojej praktyce z portretami partnerskimi Pani Chrzanowskiej, jesli pojawil sie on na punkcie 3- czyli koncu relacji, to wlasnie w ten sposob relacja sie konczyla jak opisalas wyzej. Jedna ze stron zwyczajnie oddalala sie w kierunku nowego doswiadczenia, druga bardzo mocno cierpiala. Inna przyczyne rozpadu takich relacji powodowala niechec jednej ze stron do walki z przeciwnosciami losu. Dopuki uczucie bylo latwe i przyjemne, to trwalo. W portrecie partnerskim oczywiscie liczasie karty skladowe, a ale ogolnie jakos takwychodzilo.

Dla mnie glupiec w rozkladach dla Par dojzalych nigdy nie nabral takiego znaczenia. Bardziej doswiadczylam jego energie, a raczej osoby ktorym kladlam karty, jako taki skok w bok, ktory puki co nie ma na tyle energii aby zupelnie z relacji "wyskoczyc", lub tez niedojzale podejscie. Tutaj wiele zalezy od "drugiej strony". Na ile jest zachowanie Glupca zaakceptowac.
====
Zapraszam na: http://www.tarot-ani.pl/
:)

Wróć do „Karty w praktyce - osobno i w połączeniach”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość