Prosba o interpretację karty Cesarzowej na postawione pytanie

Regulamin forum
Arkana Wielkie - stosujemy numerację rzymską i piszemy z dużej litery np. IX EREMITA (lub IX Eremita)
Arkana Małe - numeracja arabska i małe litery np. 7 kielichów, 8 denarów, paź buław (ewentualnie Paź buław)
CLU3
Posty: 4
Rejestracja: środa 18 maja 2016, 16:02

Prosba o interpretację karty Cesarzowej na postawione pytanie

Postautor: CLU3 » środa 18 maja 2016, 16:34

Dzień dobry, nie jestem biegła w tarocie, choć mam i korzystam jedynie dla własnych potrzeb. Nurtuje mnie jedno i nie znajduję odpowiedzi. Uwielbiam kartę Cesarzowej i zawsze jak ją wyciągam wiem, że będzie dobrze. Generalnie jej znaczenie znam i sporo jest już wyjaśnione na forum. Jak natomiast tą kartę zinterpretować na moje pytanie tj. Co dobrego mogę dać ludziom od siebie, z jakim planem przyszłam na ten świat. Z imienia jestem 3, urodziłam się 21, a jak kiedyś zrobiłam sobie zestawienie numerologiczne to w moim portrecie nie mam żadnych trójek i czwórek - może to ma jakieś znaczenie??? Dziękuję z góry za każdą podpowiedż lub wskazówkę.
Awatar użytkownika
Le Stelle
Posty: 1181
Rejestracja: czwartek 31 maja 2012, 18:22

Re: prosba o interpretację karty Cesarzowej na postawione pytanie

Postautor: Le Stelle » środa 18 maja 2016, 17:04

Rozumiem, że Cesarzowa to karta, jaką wylosowałaś z talii na tak postawione pytanie? (tzn. nie jest to przenoszenie swojej daty urodzenia np. na system tarota itd.)

Pytania bardzo ogólne, wręcz filozoficzne, które „wymuszają” w pewnym sensie jakąś odpowiedź i sprowadzają tę odpowiedź do jednej karty tarota, chyba same w sobie raczej prowokują do zastanawiania się nad uzyskaną „odpowiedzią”, poszukiwania w sobie możliwych znaczeń tego symbolu, jaki się pokazał (w tym wypadku archetyp Cesarzowej).

W tak szerokich pytaniach można skupić się oczywiście na pryncypiach – ważna jest kobiecość. To jest naczelny kierunek, to z siebie dawaj. Może w kontekście macierzyństwa. Może w kontekście ciepła i kobiecej emanacji. Może w kontekście pracy nad tym, ponieważ być może Cesarzowa pokazała się jako pierwiastek nieharmonijny, nad którym obecnie powinnaś pracować, aby uwolnić się od jakiejś grupy problemów. Otworzyłaś firmę, postawiłaś na niezależność - to także pewien wymiar Cesarzowej.

Jedna karta, mająca w sobie streścić nieustanny proces „bycia”... Oczywiście, można bardzo dużo wyciągnąć z takiej karty, ale wydaje mi się, że tylko wówczas, kiedy sama będziesz do tego symbolu wracała poprzez swoje różne doświadczenia, jakim będziesz podlegać. Dopiero wtedy być może naprawdę dotrzesz do tego, co Twoje wnętrze chce wyrażać poprzez Cesarzową. Zapytałaś o „plan, z jakim przyszłaś na świat” – czyli za 10, 15, 20 lat ta karta nadal ma oddawać pewien priorytet. Masz więc dużo czasu, aby pogłębiać tę Cesarzową o kolejne wymiary, kolejne doświadczenia.

Co dobrego możesz dać ludziom od siebie? Można na to kłaść karty, ale czy nie lepiej po prostu dawać im z siebie to, co najlepsze...
tarotlestelle.blogspot.com
CLU3
Posty: 4
Rejestracja: środa 18 maja 2016, 16:02

Re: Prosba o interpretację karty Cesarzowej na postawione pytanie

Postautor: CLU3 » czwartek 19 maja 2016, 10:41

Witam, bardzo bardzo dziękuję. Nie pomyślałam o tym jak o "elemencie nieharmonijnym" i myślę, że to może być to, bo na różnych etapach życia dałam się "spacyfikować" i zaniedbałam różne rzeczy, i wiele mnie ominęło. A teraz pracuję, aby to odzyskać :)
A przy okazji podzielę się moim snem, który przyśnił mi się kilka lat temu. Otóż latałam w przepięknej krainie, ale tak pięknej, że nie da się tego opisać słowami. Wszystko migotało światłem. Ja unosiłam się w powietrzu i nie mogłam się nadziwić temu pięknu. W pewnym momencie zobaczyłam wąwóz i przez moment się zawahałam - nie wystraszyłam, tylko zawahałam czyli pomyślałam czy dam radę przelecieć nad nim. Jak tylko tak pomyślałam - stanęłam na ziemi; nic strasznego się nie wydarzyło, nie upadłam, nikt nie krzyczał, krajobraz nadal był piękny..., tylko pozostał, żal że już dalej nie polecę i nie zobaczę więcej. Tak sobie pomyślałam po przebudzeniu - nic odkrywczego - że strach bardzo nas ogranicza, że być może są możliwości, których nawet nie jesteśmy w stanie ogarnąć i ich sobie wyobrazić, a wątpliwości powodują tylko, że nic złego się nie dzieje, tylko nie możemy doświadczyć więcej...
Pozdrawiam i dziękuję.

Wróć do „Karty w praktyce - osobno i w połączeniach”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość