<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Ezoteryczne Dobry Tarot - Rozmaitości]]></title>
		<link>https://dobrytarot.pl/</link>
		<description><![CDATA[Forum Ezoteryczne Dobry Tarot - https://dobrytarot.pl]]></description>
		<pubDate>Sun, 03 May 2026 16:15:19 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Czy to forum żyje?]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=16363</link>
			<pubDate>Mon, 06 Oct 2025 11:14:42 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=4843">TarotCafe</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=16363</guid>
			<description><![CDATA[Hej <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/hejka.gif" alt="Hejka" title="Hejka" class="smilie smilie_306" /> jestem na tym forum już od kilkunastu dni i otrzymałam tylko jedną odpowiedź zwrotną na mój wątek. Czy to forum żyje? <br />
<br />
Jeżeli to już jest kaput, to .....<br />
<br />
Czy ktoś byłby tak miły i podał może jakieś inne fora albo miejsca gdzie można wymienić się doświadczeniami w tarocie, pobawić w gry, pozadawać pytania i posprawdzać swoje umiejętności? Będę wdzięczna za wszelkie polecenia.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Hej <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/hejka.gif" alt="Hejka" title="Hejka" class="smilie smilie_306" /> jestem na tym forum już od kilkunastu dni i otrzymałam tylko jedną odpowiedź zwrotną na mój wątek. Czy to forum żyje? <br />
<br />
Jeżeli to już jest kaput, to .....<br />
<br />
Czy ktoś byłby tak miły i podał może jakieś inne fora albo miejsca gdzie można wymienić się doświadczeniami w tarocie, pobawić w gry, pozadawać pytania i posprawdzać swoje umiejętności? Będę wdzięczna za wszelkie polecenia.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Moje przemyślenia]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=15975</link>
			<pubDate>Sun, 20 Oct 2024 03:39:49 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=0">bogdanek</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=15975</guid>
			<description><![CDATA[Witaj Hazard,<br />
Wiele zmieniło się w moim życiu, oczywiście oboje wiemy jak, poznałem swoją karnację, nie potrzebuję aby tarot cokolwiek zakłócił i pokazał moją obecną drogę.<br />
Wiedza za życia, poprzez tarota, zakłóca naszą drogę do światła, poprzez unikanie doświadczeń naszej duchowości.<br />
Wszyscy mamy wybór, lecz nasza droga jest zapisana i odczytywana poprzez tarota, który zakłóca nasze doświadczenie które mamy doświadczyć w naszym życiu.<br />
Pozdrawiam i zapraszam wszystkich do dyskusji nt karnacji i obecnej naszej drogi życiowej.<br />
Z szacunkiem Bogdanek.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witaj Hazard,<br />
Wiele zmieniło się w moim życiu, oczywiście oboje wiemy jak, poznałem swoją karnację, nie potrzebuję aby tarot cokolwiek zakłócił i pokazał moją obecną drogę.<br />
Wiedza za życia, poprzez tarota, zakłóca naszą drogę do światła, poprzez unikanie doświadczeń naszej duchowości.<br />
Wszyscy mamy wybór, lecz nasza droga jest zapisana i odczytywana poprzez tarota, który zakłóca nasze doświadczenie które mamy doświadczyć w naszym życiu.<br />
Pozdrawiam i zapraszam wszystkich do dyskusji nt karnacji i obecnej naszej drogi życiowej.<br />
Z szacunkiem Bogdanek.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Podnosimy wibracje]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=13913</link>
			<pubDate>Fri, 04 Mar 2022 11:31:04 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=4449">Iwona Agata</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=13913</guid>
			<description><![CDATA[Proponuję takie ćwiczenie na podniesienie wibracji w tym okresie wojennym. Niech każdy dopisuje po jednym punkcie czegoś dobrego wynikającego z tej wojny aby spojrzeć na nią bez lęku.<br />
<br />
No to zaczynamy:<br />
<br />
1. Polska daje uchodźcom bezpieczne schronienie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Proponuję takie ćwiczenie na podniesienie wibracji w tym okresie wojennym. Niech każdy dopisuje po jednym punkcie czegoś dobrego wynikającego z tej wojny aby spojrzeć na nią bez lęku.<br />
<br />
No to zaczynamy:<br />
<br />
1. Polska daje uchodźcom bezpieczne schronienie.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wojna na Ukrainie]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=13912</link>
			<pubDate>Mon, 14 Feb 2022 20:11:41 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=4449">Iwona Agata</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=13912</guid>
			<description><![CDATA[Czy dojdzie do wojny rosyjsko-ukraińskiej?<br />
Sprawiedliwość As Monet Głupiec<br />
W tych kartach widzę jakiś przełom, który doprowadzi do wyzerowania tej sytuacji. Uważam, że dyplomacja zadziała, co zaowocuje nowym rozdziałem w relacjach. Zostanie dana nowa szansa, propozycja, która zostanie przyjęta i Ukraina będzie świetować poczucie wolności.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Czy dojdzie do wojny rosyjsko-ukraińskiej?<br />
Sprawiedliwość As Monet Głupiec<br />
W tych kartach widzę jakiś przełom, który doprowadzi do wyzerowania tej sytuacji. Uważam, że dyplomacja zadziała, co zaowocuje nowym rozdziałem w relacjach. Zostanie dana nowa szansa, propozycja, która zostanie przyjęta i Ukraina będzie świetować poczucie wolności.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Samotność - czym jest ... ?]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=13655</link>
			<pubDate>Sat, 01 Jan 2022 00:00:23 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=0">Mikesz</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=13655</guid>
			<description><![CDATA[Dzisiaj  jest Sylwester 2021 / 2022 r.<br />
<br />
Siedzę sam przy laptopie. <br />
Godzina  23:55 ...<br />
<br />
Czym jest samotność  ... ?<br />
<br />
Jest  pustym fotelem obok<br />
Ciszą w pokoju - <br />
Nikogo nie ma <br />
<br />
W porach wieczornych<br />
Jest tylko wyobrażeniem Ciebie<br />
<br />
I dopiero wtedy, ale tylko na moment - nie jestem sam ...<br />
<br />
<br />
10... 9 ... 8 ... 7 ... 6 ... 5 ... 4 ... 3 ... 2 ...1 ...<br />
<br />
<br />
Szczęśliwego Nowego Roku !!!<br />
<br />
Mikesz]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Dzisiaj  jest Sylwester 2021 / 2022 r.<br />
<br />
Siedzę sam przy laptopie. <br />
Godzina  23:55 ...<br />
<br />
Czym jest samotność  ... ?<br />
<br />
Jest  pustym fotelem obok<br />
Ciszą w pokoju - <br />
Nikogo nie ma <br />
<br />
W porach wieczornych<br />
Jest tylko wyobrażeniem Ciebie<br />
<br />
I dopiero wtedy, ale tylko na moment - nie jestem sam ...<br />
<br />
<br />
10... 9 ... 8 ... 7 ... 6 ... 5 ... 4 ... 3 ... 2 ...1 ...<br />
<br />
<br />
Szczęśliwego Nowego Roku !!!<br />
<br />
Mikesz]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Śmierć - czym jest ... ?]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=9489</link>
			<pubDate>Sun, 01 Apr 2018 14:32:14 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=0">Mikesz</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=9489</guid>
			<description><![CDATA[W te wyjątkowe, Wielkanocne Święta ( 2018 r. ) - pozwolę sobie napisać  coś innego  ( założyć nietypowy temat ) .<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podobno - na śmierć nikt nie jest przygotowany</span><br />
Przecież wszyscy umrzemy, wcześniej , czy później.<br />
<br />
Śmierć - wiąż jest dla nas tematem tabu. Ludzie się jej boją. <br />
Wierzący niby wiedzą, że po tej drugiej stronie coś jest, że wszyscy się tam spotkamy. Ale zderzenie ze śmiercią zawsze jest szokiem. <br />
Świadomość, że ktoś jeszcze przed chwilą chodził, mówił, a nagle jest martwym, zimnym ciałem – wstrząsa nami.<br />
Nikt nigdy nie jest przygotowany na śmierć bliskiej osoby, nawet jeśli ta długo chorowała – mówi<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Marta Drzewiecka,</span></span> właścicielka sieci zakładów pogrzebowych i krematorium Gloria we Wrocławiu. <br />
Jej opowieści o śmierci i o tym, jak żegnają odchodzących bliskich Polacy, wysłuchała Edyta Brzozowska.<br />
<br />
Ciało człowieka spala się w godzinę. Popiół, który zostaje po każdym z nas waży około dwóch kilogramów i mieści się w niewielkiej urnie<br />
Najbardziej przeżywam, kiedy muszę zorganizować pochówek dziecka. Zawsze wtedy płaczę. Niby to nieprofesjonalne, ale trudno się powstrzymać<br />
Obcowanie ze zmarłymi nauczyło mnie jednej ważnej rzeczy: <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">trzeba się cieszyć każdą chwilą i czerpać z życia ile się da</span>.<br />
<br />
Zorganizowałam ponad szesnaście tysięcy pogrzebów.<br />
<br />
Ze zmarłymi obcuję codziennie. Są tuż obok, w chłodni za ścianą mojego biura. <br />
Każda lodówka, w której leży zmarły, ma zainstalowaną od wewnątrz klamkę. <br />
Tak na wszelki wypadek, w razie gdyby nieboszczyk cudem ożył i chciał wyjść. Ale w mojej firmie jeszcze nigdy się to nie zdarzyło.<br />
<br />
Doglądam zmarłych, aby wiedzieć jakie zabiegi przy nich wykonać: o czym poinformować rodzinę, przed czym ją uprzedzić. Nie boję się nieżywych, przyzwyczaiłam się do nich. Muszę przecież przygotować ich do pożegnania z bliskimi.<br />
Z martwym ciałem cudów zrobić się nie da.<br />
<br />
Po śmierci ciało jest myte w specjalnej sali. Jest tam stół oraz prysznic do mycia zmarłego. Osobno są chłodnie i pokój, w którym robimy nieboszczykom makijaż, ubieramy zwłoki. <br />
<br />
Ciało człowieka po śmierci się zmienia i cudów zrobić się z nim nie da. Zależy na co człowiek umarł.<br />
Rany po śmierci oczywiście już się nie goją, więc jeśli zmarły wcześniej przeszedł operację, to szwów nie da się całkiem ukryć. Jeśli chorował na nowotwór, to po twarzy widać umęczenie chorobą i chemią, którą go leczono.<br />
<br />
Niektóre kosmetyki są tylko dla zmarłych. Puder ma specjalny skład i konsystencję musu, który daje się łatwo rozprowadzić po zimnej skórze. Podkład wyrównujący nakładamy gąbką, żeby na twarzy nie było cieni i plam, żeby skóra nie była blada. Róż, szminki, lakiery do paznokci kupujemy w zwykłych drogeriach, mamy sprawdzone marki.<br />
<br />
Jeśli ktoś sobie życzy, wykonujemy makijaż kolorowy. Ale przeważnie odradzamy. Kobieta, która za życia mocno się malowała jaskrawymi cieniami i pomadką, po śmierci w takim makijażu wyglądałaby groteskowo.<br />
<br />
Nieraz sam makijaż nie wystarcza. Jeśli ktoś umarł nagle i leżał długo twarzą do podłoża, wtedy cała krew, która już nie krąży, zbiera się w najniższym miejscu ciała. Tworzą się plamy opadowe i twarz staje się sina albo granatowo-purpurowa. Wtedy nakładamy specjalne okłady, żeby ją wybielić. Dopiero potem robimy makijaż.<br />
<br />
Bliscy często przynoszą zdjęcie osoby zmarłej z lat młodości i chcą, żeby tak wyglądała w trumnie. Tłumaczę, że to się nie uda. Czasem rodzina chce, żeby pięknie uczesać mamę czy babcię. <br />
Ale fryzury eleganckiej kobiety, jaką była za życia, nie da się odtworzyć na nieboszczce. Bo jej włosy też nie żyją. Nie da się ich nakręcić lokówką ani na wałki, trudno je ufarbować. Mamy fryzjera, który podejmuje się ułożenia włosów, ale efekt jest nietrwały.<br />
<br />
Ludzie często wkładają do trumny różne przedmioty: okulary, fotografię, papierosy, piersióweczkę.<br />
Komfort ostatniego obcowania.<br />
<br />
Zdarza się, że bliscy sami chcą krewnego przygotować do złożenia w trumnie. Uprzedzam wtedy, że wcześniej musimy zabezpieczyć naturalne otwory ciała specjalnymi preparatami, granulkami. W momencie, kiedy ciało przestaje funkcjonować, może pociec krew która już nie krzepnie, wydostają się płyny ustrojowe. Zależy mi, żeby rodzina miała komfort ostatniego obcowania z bliskim bez przykrych niespodzianek.<br />
<br />
Często zdarzają się osoby zaniedbane. Pamiętam, jak przywieziono nam ciało starszego pana. Był brudny, zarośnięty, z długimi paznokciami. Tak go przygotowaliśmy do pożegnania z bliskimi, że wyglądał zupełnie inaczej. Elegancki, ogolony, w garniturze.<br />
Rodzina poznała go dopiero po tatuażu na przedramieniu.<br />
<br />
Trudno przygotować do pogrzebu człowieka, który ginie w wypadku. Jego ciało jest często zmasakrowane. Dodatkowo zawsze pozszywane po sekcji. Rekonstruujemy to zdeformowane ciało, twarz. Dziś są takie narzędzia i materiały, które to umożliwiają. Wszystko potrafimy odtworzyć: ucho, nos, rękę.<br />
<br />
Zdarza się, że balsamujemy ciała. Pozbawiamy je wtedy płynów ustrojowych, krwi i zastępujemy chemiczną mieszaniną, którą się wpompowuje. Dzięki chemii ciało nie gnije, a skóra wygląda różowo, naturalnie. Jest dość drogi zabieg. Do tej pory robiliśmy go na prośbę rodzin obcokrajowców, którzy zmarli w Polsce. <br />
<br />
Nieraz rodziny nie chcą, żeby cokolwiek robić z ciałami zmarłych, bo zwłoki i tak zaraz zostaną spalone. Ale identyfikacja osoby przed kremacją i tak zawsze musi się odbyć. Takie są przepisy. <br />
Zawsze wtedy radzę, żeby mimo wszystko przygotować ciało do ostatniego spotkania z bliskimi w sali pożegnań, a nie w chłodni. Bo już samo wejście do niej i widok trzydziestu lodówek z nieboszczykami w środku są dostatecznie traumatyczne. I wysuwające się na tacy ciało osoby najbliższej, zapakowane w worek sanitarny, może być szokiem. Lepiej sobie takiego pożegnania oszczędzić.<br />
<br />
Bywa i tak, że ciała nie można okazać rodzinie. Czasem zmarłego odnaleziono po długim czasie i proces rozkładu był na takim etapie, że widok jest wstrząsający, a zapach nieprzyjemny. Odradzam wtedy pożegnanie w otwartej trumnie. W takich przypadkach proponuję obserwowanie wprowadzenia trumny do kremacji w specjalnym pokoju z oknem.<br />
Ciało człowieka pali się godzinę.<br />
<br />
Długo zabiegałam, aby mieć w firmie krematorium. Jest bardzo nowoczesne, sterowane komputerowo. Ciało człowieka spala się w godzinę. Ale nie całe. Czaszka oraz kości udowe są grube i mimo ogromnej temperatury w piecu, nie spalają się do końca. Trzeba je rozdrobnić w specjalnym młynku. Popiół, który zostaje po każdym z nas waży około dwóch kilogramów i mieści się w niewielkiej urnie.<br />
<br />
Najbardziej przeżywam, kiedy muszę zorganizować pochówek dziecka. Zawsze wtedy płaczę. Niby to nieprofesjonalne, ale trudno się powstrzymać. Ale też kiedy przychodzi babuleńka i opowiada o swoim zmarłym mężu: jakim był dobrym człowiekiem – to wtedy płaczemy obie.<br />
Cieszmy się każdą chwilą<br />
<br />
Ja i moi pracownicy jesteśmy pierwszymi osobami przyjmującymi żal, smutek, czasem pretensje ludzi, którzy nie mogą pogodzić się z tym, że właśnie zmarł ktoś bliski. Niekiedy to osoby zupełnie samotne i ze swego bólu mogą się zwierzyć tylko nam. Jest mi miło, kiedy rodziny żegnające zmarłych dziękują mi, że ich mama czy babcia w trumnie wyglądała spokojnie.<br />
Tak jakby spała. Dla rodziny, bliskich to ważne. Oznacza, że już nie boli, cierpienie się skończyło.<br />
<br />
Przez lata pracy - powiedziała<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Marta Drzewiecka </span></span>- wysłucham wielu pasjonujących historii z życia zmarłych, które byłyby świetnym scenariuszem dla setki filmów.<br />
A obcowanie ze zmarłymi nauczyło mnie jednej ważnej rzeczy: <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Trzeba się cieszyć każdą chwilą i czerpać z życia, ile się da.</span><br />
<br />
Źródło: Onet<br />
Marta Drzewiecka<br />
<br />
Mikesz]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W te wyjątkowe, Wielkanocne Święta ( 2018 r. ) - pozwolę sobie napisać  coś innego  ( założyć nietypowy temat ) .<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Podobno - na śmierć nikt nie jest przygotowany</span><br />
Przecież wszyscy umrzemy, wcześniej , czy później.<br />
<br />
Śmierć - wiąż jest dla nas tematem tabu. Ludzie się jej boją. <br />
Wierzący niby wiedzą, że po tej drugiej stronie coś jest, że wszyscy się tam spotkamy. Ale zderzenie ze śmiercią zawsze jest szokiem. <br />
Świadomość, że ktoś jeszcze przed chwilą chodził, mówił, a nagle jest martwym, zimnym ciałem – wstrząsa nami.<br />
Nikt nigdy nie jest przygotowany na śmierć bliskiej osoby, nawet jeśli ta długo chorowała – mówi<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Marta Drzewiecka,</span></span> właścicielka sieci zakładów pogrzebowych i krematorium Gloria we Wrocławiu. <br />
Jej opowieści o śmierci i o tym, jak żegnają odchodzących bliskich Polacy, wysłuchała Edyta Brzozowska.<br />
<br />
Ciało człowieka spala się w godzinę. Popiół, który zostaje po każdym z nas waży około dwóch kilogramów i mieści się w niewielkiej urnie<br />
Najbardziej przeżywam, kiedy muszę zorganizować pochówek dziecka. Zawsze wtedy płaczę. Niby to nieprofesjonalne, ale trudno się powstrzymać<br />
Obcowanie ze zmarłymi nauczyło mnie jednej ważnej rzeczy: <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">trzeba się cieszyć każdą chwilą i czerpać z życia ile się da</span>.<br />
<br />
Zorganizowałam ponad szesnaście tysięcy pogrzebów.<br />
<br />
Ze zmarłymi obcuję codziennie. Są tuż obok, w chłodni za ścianą mojego biura. <br />
Każda lodówka, w której leży zmarły, ma zainstalowaną od wewnątrz klamkę. <br />
Tak na wszelki wypadek, w razie gdyby nieboszczyk cudem ożył i chciał wyjść. Ale w mojej firmie jeszcze nigdy się to nie zdarzyło.<br />
<br />
Doglądam zmarłych, aby wiedzieć jakie zabiegi przy nich wykonać: o czym poinformować rodzinę, przed czym ją uprzedzić. Nie boję się nieżywych, przyzwyczaiłam się do nich. Muszę przecież przygotować ich do pożegnania z bliskimi.<br />
Z martwym ciałem cudów zrobić się nie da.<br />
<br />
Po śmierci ciało jest myte w specjalnej sali. Jest tam stół oraz prysznic do mycia zmarłego. Osobno są chłodnie i pokój, w którym robimy nieboszczykom makijaż, ubieramy zwłoki. <br />
<br />
Ciało człowieka po śmierci się zmienia i cudów zrobić się z nim nie da. Zależy na co człowiek umarł.<br />
Rany po śmierci oczywiście już się nie goją, więc jeśli zmarły wcześniej przeszedł operację, to szwów nie da się całkiem ukryć. Jeśli chorował na nowotwór, to po twarzy widać umęczenie chorobą i chemią, którą go leczono.<br />
<br />
Niektóre kosmetyki są tylko dla zmarłych. Puder ma specjalny skład i konsystencję musu, który daje się łatwo rozprowadzić po zimnej skórze. Podkład wyrównujący nakładamy gąbką, żeby na twarzy nie było cieni i plam, żeby skóra nie była blada. Róż, szminki, lakiery do paznokci kupujemy w zwykłych drogeriach, mamy sprawdzone marki.<br />
<br />
Jeśli ktoś sobie życzy, wykonujemy makijaż kolorowy. Ale przeważnie odradzamy. Kobieta, która za życia mocno się malowała jaskrawymi cieniami i pomadką, po śmierci w takim makijażu wyglądałaby groteskowo.<br />
<br />
Nieraz sam makijaż nie wystarcza. Jeśli ktoś umarł nagle i leżał długo twarzą do podłoża, wtedy cała krew, która już nie krąży, zbiera się w najniższym miejscu ciała. Tworzą się plamy opadowe i twarz staje się sina albo granatowo-purpurowa. Wtedy nakładamy specjalne okłady, żeby ją wybielić. Dopiero potem robimy makijaż.<br />
<br />
Bliscy często przynoszą zdjęcie osoby zmarłej z lat młodości i chcą, żeby tak wyglądała w trumnie. Tłumaczę, że to się nie uda. Czasem rodzina chce, żeby pięknie uczesać mamę czy babcię. <br />
Ale fryzury eleganckiej kobiety, jaką była za życia, nie da się odtworzyć na nieboszczce. Bo jej włosy też nie żyją. Nie da się ich nakręcić lokówką ani na wałki, trudno je ufarbować. Mamy fryzjera, który podejmuje się ułożenia włosów, ale efekt jest nietrwały.<br />
<br />
Ludzie często wkładają do trumny różne przedmioty: okulary, fotografię, papierosy, piersióweczkę.<br />
Komfort ostatniego obcowania.<br />
<br />
Zdarza się, że bliscy sami chcą krewnego przygotować do złożenia w trumnie. Uprzedzam wtedy, że wcześniej musimy zabezpieczyć naturalne otwory ciała specjalnymi preparatami, granulkami. W momencie, kiedy ciało przestaje funkcjonować, może pociec krew która już nie krzepnie, wydostają się płyny ustrojowe. Zależy mi, żeby rodzina miała komfort ostatniego obcowania z bliskim bez przykrych niespodzianek.<br />
<br />
Często zdarzają się osoby zaniedbane. Pamiętam, jak przywieziono nam ciało starszego pana. Był brudny, zarośnięty, z długimi paznokciami. Tak go przygotowaliśmy do pożegnania z bliskimi, że wyglądał zupełnie inaczej. Elegancki, ogolony, w garniturze.<br />
Rodzina poznała go dopiero po tatuażu na przedramieniu.<br />
<br />
Trudno przygotować do pogrzebu człowieka, który ginie w wypadku. Jego ciało jest często zmasakrowane. Dodatkowo zawsze pozszywane po sekcji. Rekonstruujemy to zdeformowane ciało, twarz. Dziś są takie narzędzia i materiały, które to umożliwiają. Wszystko potrafimy odtworzyć: ucho, nos, rękę.<br />
<br />
Zdarza się, że balsamujemy ciała. Pozbawiamy je wtedy płynów ustrojowych, krwi i zastępujemy chemiczną mieszaniną, którą się wpompowuje. Dzięki chemii ciało nie gnije, a skóra wygląda różowo, naturalnie. Jest dość drogi zabieg. Do tej pory robiliśmy go na prośbę rodzin obcokrajowców, którzy zmarli w Polsce. <br />
<br />
Nieraz rodziny nie chcą, żeby cokolwiek robić z ciałami zmarłych, bo zwłoki i tak zaraz zostaną spalone. Ale identyfikacja osoby przed kremacją i tak zawsze musi się odbyć. Takie są przepisy. <br />
Zawsze wtedy radzę, żeby mimo wszystko przygotować ciało do ostatniego spotkania z bliskimi w sali pożegnań, a nie w chłodni. Bo już samo wejście do niej i widok trzydziestu lodówek z nieboszczykami w środku są dostatecznie traumatyczne. I wysuwające się na tacy ciało osoby najbliższej, zapakowane w worek sanitarny, może być szokiem. Lepiej sobie takiego pożegnania oszczędzić.<br />
<br />
Bywa i tak, że ciała nie można okazać rodzinie. Czasem zmarłego odnaleziono po długim czasie i proces rozkładu był na takim etapie, że widok jest wstrząsający, a zapach nieprzyjemny. Odradzam wtedy pożegnanie w otwartej trumnie. W takich przypadkach proponuję obserwowanie wprowadzenia trumny do kremacji w specjalnym pokoju z oknem.<br />
Ciało człowieka pali się godzinę.<br />
<br />
Długo zabiegałam, aby mieć w firmie krematorium. Jest bardzo nowoczesne, sterowane komputerowo. Ciało człowieka spala się w godzinę. Ale nie całe. Czaszka oraz kości udowe są grube i mimo ogromnej temperatury w piecu, nie spalają się do końca. Trzeba je rozdrobnić w specjalnym młynku. Popiół, który zostaje po każdym z nas waży około dwóch kilogramów i mieści się w niewielkiej urnie.<br />
<br />
Najbardziej przeżywam, kiedy muszę zorganizować pochówek dziecka. Zawsze wtedy płaczę. Niby to nieprofesjonalne, ale trudno się powstrzymać. Ale też kiedy przychodzi babuleńka i opowiada o swoim zmarłym mężu: jakim był dobrym człowiekiem – to wtedy płaczemy obie.<br />
Cieszmy się każdą chwilą<br />
<br />
Ja i moi pracownicy jesteśmy pierwszymi osobami przyjmującymi żal, smutek, czasem pretensje ludzi, którzy nie mogą pogodzić się z tym, że właśnie zmarł ktoś bliski. Niekiedy to osoby zupełnie samotne i ze swego bólu mogą się zwierzyć tylko nam. Jest mi miło, kiedy rodziny żegnające zmarłych dziękują mi, że ich mama czy babcia w trumnie wyglądała spokojnie.<br />
Tak jakby spała. Dla rodziny, bliskich to ważne. Oznacza, że już nie boli, cierpienie się skończyło.<br />
<br />
Przez lata pracy - powiedziała<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Marta Drzewiecka </span></span>- wysłucham wielu pasjonujących historii z życia zmarłych, które byłyby świetnym scenariuszem dla setki filmów.<br />
A obcowanie ze zmarłymi nauczyło mnie jednej ważnej rzeczy: <br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Trzeba się cieszyć każdą chwilą i czerpać z życia, ile się da.</span><br />
<br />
Źródło: Onet<br />
Marta Drzewiecka<br />
<br />
Mikesz]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Stare dusze a miłość ...]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=9002</link>
			<pubDate>Sun, 19 Nov 2017 21:03:44 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=0">Mikesz</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=9002</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dlaczego starym duszom trudno jest znaleźć prawdziwą miłość?</span><br />
<br />
<br />
Nasze dusze przebywają długą drogę do oświecenia. Przechodzą przez kolejne wcielenia, z trudem przepracowując karmiczne zadania. Nigdy nie są one łatwe, zwykle wiążą się ze zmierzeniem się z własnymi słabościami.<br />
Niektóre lekcje są dla nas trudniejsze niż inne i na ich przejście potrzebujemy więcej czasu. Gdy nam się uda stajemy się mądrzejsi i bardziej doświadczeni. Zmienia się perspektywa, z jakiej patrzymy na ludzi i ich reakcje. <br />
Stajemy się wrażliwsi, ale też tracimy dziecięcą ufność i chęć, by ryzykować. <br />
Starym duszom dużo trudniej jest znaleźć prawdziwą miłość. Dlaczego tak się dzieje? <br />
<img src="http://m.ocdn.eu/_m/e5acdcb9290428c033b8c476b8fecb7d,51,1.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: e5acdcb9290428c033b8c476b8fecb7d,51,1.jpg]" class="mycode_img img-responsive" />fot. iStock<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1. Samoświadomość i poczucie tożsamości</span><br />
<br />
Stare dusze wiele już przeszły i dużo widziały. Lepiej znają siebie. Wiedzą, jakie mają dobre i słabsze strony. Są pogodzone ze sobą i umieją określać własne potrzeby. Dlatego zwykle doskonale wiedzą, czego chcą lub czego nie są w stanie w związku zaakceptować. Pracują nad sobą, stale się rozwijają, nie chcą się cofać, dlatego w pewnych kwestiach nie godzą się na kompromisy.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">2. Mają bardzo rozwiniętą intuicję</span><br />
<br />
Jest to ich szósty zmysł, niezwykła moc, którą dysponują. Z innej strony często wynika ona z ogromnego doświadczenia i wrażliwości, które pozwalają im odczytywać sygnały niewerbalne oraz język ciała. <br />
Umieją współodczuwać emocje innych, dlatego też zwykle trafnie oceniają intencje ludzi. Trudno je zwieść i oszukać. Nawet jeśli są pełne dobrej woli i na poziomie świadomości biorą wszystko za dobrą monetę, to ich podświadomość bezbłędnie wyczuwa wszelkie pułapki.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">3. Walczą o ukochaną osobę do końca</span><br />
<br />
Czasem zdumienie innych budzi stałość uczuć starych dusz. Wiele już doświadczyły, dużo w ich drodze minęło i odeszło. <br />
One odczuwają czas nieco inaczej niż większość ludzi. Jeśli kogoś pokochają, czy to w relacji rodzinnej, partnerskiej czy przyjacielskiej, to ich miłość jest dojrzała i głęboka. One widzą w innych możliwości, ukryte zalety. <br />
Rozumieją, że za egoistycznymi czy pochopnymi decyzjami stoją doświadczenia z dzieciństwa. Dlatego zawsze znajdą sposób, by współczuć, rozumieć i wybaczyć. Czasem ich uczucie trwa w świecie emocjonalnym, mimo iż w tym realnym od dawna go nie ma. Kosztuje to tyle energii, że trudno im znaleźć miejsce dla nowej miłości. A nowe osoby w ich życiu przychodzą, by je uczyć.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">4. Mają wielkie oczekiwania i misje do spełnienia</span><br />
<br />
Stare dusze mają duże wymagania wobec innych, ale przede wszystkim wobec siebie. Nie zadowala ich zwykła wegetacja - one mają plany, chcą się uczyć i rozwijać, posiadają wiele pasji, czują potrzebę tworzenia. <br />
Wiedzą, że wszystko potrzebuje czasu i mimo iż energia im sprzyja, to bardziej cenią to, co powoli dojrzewa. Dlatego nagłe pojawienie się miłości od pierwszego wejrzenia przyjmują z nieufnością i często po prostu się z tego wycofują.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">5. Szukają prawdziwego partnerstwa</span><br />
<br />
W dzisiejszych czasach, w których królują media społecznościowe, łatwo o powierzchowne kontakty czy krótkie, ale namiętne zauroczenia. Jednak dla starych dusz miłość i związek to prawdziwe partnerstwo, wzajemne poznawanie się, godziny rozmów, ale też wspólne milczenie. Fascynują je ludzie, chcą jak najlepiej poznać ich wnętrze. Dlaczego więc miałyby postępować inaczej ze swoim partnerem? Wierzą, że do związku potrzebne jest zaufanie, poczucie bezpieczeństwa i zrozumienie. Męczą się w relacjach, w których partner z nimi nie rozmawia i nie chce ich poznać.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">6. Zupełnie niedzisiejsze podejście do randek</span><br />
<br />
No cóż... Starym duszom trudno odnaleźć się we współczesnych realiach randkowania. Dzisiejsze aplikacje miłosne bardziej przypominają konkursy popularności. Lepsze zdjęcie, więcej “lajków” czy “przesunięć w prawo”. Nie orientują się dobrze w zasadach dzisiejszego “rynku miłosnego”. <br />
Wolą tradycyjne spotkania, długie rozmowy i poznawanie się, a nie oklepane, wyświechtane frazesy, przygody na jedną noc czy randkowe fast foody. Zdarza się czasem, że stara dusza skorzysta z internetu, aby poznać swoją drugą połówkę. Zwykle wiąże się to z niekończącymi się rozmowami, potem przechodzi czas na tradycyjne spotkania twarzą w twarz. Jednak by coś miało z tego wyjść, muszą trafić na siebie dwie takie dusze, a to już rzadkość.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">7. Mają moc uzdrawiania</span><br />
<br />
Zbierane przez kolejne wcielenia doświadczenie życiowe oraz współodczuwanie i chęć niesienia pomocy często łączą się u starych dusz z ogromną energią uzdrawiającą. To wszystko sprawia, że przyciągają one osoby potrzebujące wsparcia, a także często ratunku.<br />
 Czasem podobnie sprawa ma się również z wyborem partnera. Zamiast szukać prawdziwej miłości, wiążą się z kimś, kogo chcą uratować. Wkładają w tę relację całe serce i mnóstwo energii, a zwykle kończy się to poczuciem klęski. Stąd kolejne rozczarowania i poczucie, że prawdziwa miłość nie jest starej duszy dana.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">8. Mają spore oczekiwania</span><br />
<br />
Stare dusze wiele przeszły, są ciekawe świata i wiele wymagają od siebie. Wiedzą, że jeśli przestaną się rozwijać, spoczną na laurach, to tylko zmarnują czas i swój potencjał. Mimo iż mają wiele zrozumienia dla innych i szczególną wyrozumiałość dla osób, które kochają, to dość szybko oceniają, jak wiele oczekują od siebie nowo poznane osoby i jeśli uznają, że niewiele, to rezygnują z takich znajomości. Dla postronnych obserwatorów może być zaskakujące, z jaką łatwością odrzucają potencjalnych kandydatów na partnerów, a jednocześnie mają wiele wyrozumiałości dla zupełnie tego niedoceniających byłych ukochanych czy nielojalnych przyjaciół.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">9. Mają bagaż doświadczeń</span><br />
<br />
I ciągle czują potrzebę podejmowania kolejnych wyzwań. W każde z nich angażują się całym sobą i dają z siebie wszystko. Kiedy nie udaje im się uporać ze sprawami z przeszłości czy zaniechały ich przepracowania, to one z pewnością do nich wrócą.<br />
 Stare dusze nie unikają odpowiedzialności i ponoszą konsekwencje swoich czynów i decyzji. Stale się uczą, lecz ich przeszłość czasem nie zostawia miejsca na nowy początek.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">10. Czują strach przed bliskością</span><br />
<br />
Stare dusze odczuwają miłość bardzo mocno. Wiąże się ona dla nich z całą gamą uczuć i emocji. Trudno nad nimi panować, a w relacjach, w które wchodzą mają wszystko - od obezwładniającego szczęścia, po gniew czy poczucie niemocy. Stare dusze walczą o ukochaną osobę do końca i kiedy trafią na niewłaściwego człowieka, to często zostają poranione i wyniszczone.<br />
 Dlatego, ze strachu przed ponownym zranieniem, boją się angażować emocjonalnie. Kiedy czują, że tracą kontrolę nad swoimi uczuciami, często zwyczajnie uciekają.<br />
Autor: Anna Kowalska<br />
Źródło: <br />
<a href="http://m.ocdn.eu/_m/517bc1ab1267d05083e736aabd8d5cd4,2,1.jpg" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://m.ocdn.eu/_m/517bc1ab1267d05083e7...d4,2,1.jpg</a><br />
<a href="https://www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl/dlaczego-starym-duszom-tak-ciezko-jest-znalezc-milosc-ezoteryka/t2ejnxb,30bc1058" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl...b,30bc1058</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Dlaczego starym duszom trudno jest znaleźć prawdziwą miłość?</span><br />
<br />
<br />
Nasze dusze przebywają długą drogę do oświecenia. Przechodzą przez kolejne wcielenia, z trudem przepracowując karmiczne zadania. Nigdy nie są one łatwe, zwykle wiążą się ze zmierzeniem się z własnymi słabościami.<br />
Niektóre lekcje są dla nas trudniejsze niż inne i na ich przejście potrzebujemy więcej czasu. Gdy nam się uda stajemy się mądrzejsi i bardziej doświadczeni. Zmienia się perspektywa, z jakiej patrzymy na ludzi i ich reakcje. <br />
Stajemy się wrażliwsi, ale też tracimy dziecięcą ufność i chęć, by ryzykować. <br />
Starym duszom dużo trudniej jest znaleźć prawdziwą miłość. Dlaczego tak się dzieje? <br />
<img src="http://m.ocdn.eu/_m/e5acdcb9290428c033b8c476b8fecb7d,51,1.jpg" loading="lazy"  alt="[Obrazek: e5acdcb9290428c033b8c476b8fecb7d,51,1.jpg]" class="mycode_img img-responsive" />fot. iStock<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">1. Samoświadomość i poczucie tożsamości</span><br />
<br />
Stare dusze wiele już przeszły i dużo widziały. Lepiej znają siebie. Wiedzą, jakie mają dobre i słabsze strony. Są pogodzone ze sobą i umieją określać własne potrzeby. Dlatego zwykle doskonale wiedzą, czego chcą lub czego nie są w stanie w związku zaakceptować. Pracują nad sobą, stale się rozwijają, nie chcą się cofać, dlatego w pewnych kwestiach nie godzą się na kompromisy.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">2. Mają bardzo rozwiniętą intuicję</span><br />
<br />
Jest to ich szósty zmysł, niezwykła moc, którą dysponują. Z innej strony często wynika ona z ogromnego doświadczenia i wrażliwości, które pozwalają im odczytywać sygnały niewerbalne oraz język ciała. <br />
Umieją współodczuwać emocje innych, dlatego też zwykle trafnie oceniają intencje ludzi. Trudno je zwieść i oszukać. Nawet jeśli są pełne dobrej woli i na poziomie świadomości biorą wszystko za dobrą monetę, to ich podświadomość bezbłędnie wyczuwa wszelkie pułapki.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">3. Walczą o ukochaną osobę do końca</span><br />
<br />
Czasem zdumienie innych budzi stałość uczuć starych dusz. Wiele już doświadczyły, dużo w ich drodze minęło i odeszło. <br />
One odczuwają czas nieco inaczej niż większość ludzi. Jeśli kogoś pokochają, czy to w relacji rodzinnej, partnerskiej czy przyjacielskiej, to ich miłość jest dojrzała i głęboka. One widzą w innych możliwości, ukryte zalety. <br />
Rozumieją, że za egoistycznymi czy pochopnymi decyzjami stoją doświadczenia z dzieciństwa. Dlatego zawsze znajdą sposób, by współczuć, rozumieć i wybaczyć. Czasem ich uczucie trwa w świecie emocjonalnym, mimo iż w tym realnym od dawna go nie ma. Kosztuje to tyle energii, że trudno im znaleźć miejsce dla nowej miłości. A nowe osoby w ich życiu przychodzą, by je uczyć.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">4. Mają wielkie oczekiwania i misje do spełnienia</span><br />
<br />
Stare dusze mają duże wymagania wobec innych, ale przede wszystkim wobec siebie. Nie zadowala ich zwykła wegetacja - one mają plany, chcą się uczyć i rozwijać, posiadają wiele pasji, czują potrzebę tworzenia. <br />
Wiedzą, że wszystko potrzebuje czasu i mimo iż energia im sprzyja, to bardziej cenią to, co powoli dojrzewa. Dlatego nagłe pojawienie się miłości od pierwszego wejrzenia przyjmują z nieufnością i często po prostu się z tego wycofują.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">5. Szukają prawdziwego partnerstwa</span><br />
<br />
W dzisiejszych czasach, w których królują media społecznościowe, łatwo o powierzchowne kontakty czy krótkie, ale namiętne zauroczenia. Jednak dla starych dusz miłość i związek to prawdziwe partnerstwo, wzajemne poznawanie się, godziny rozmów, ale też wspólne milczenie. Fascynują je ludzie, chcą jak najlepiej poznać ich wnętrze. Dlaczego więc miałyby postępować inaczej ze swoim partnerem? Wierzą, że do związku potrzebne jest zaufanie, poczucie bezpieczeństwa i zrozumienie. Męczą się w relacjach, w których partner z nimi nie rozmawia i nie chce ich poznać.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">6. Zupełnie niedzisiejsze podejście do randek</span><br />
<br />
No cóż... Starym duszom trudno odnaleźć się we współczesnych realiach randkowania. Dzisiejsze aplikacje miłosne bardziej przypominają konkursy popularności. Lepsze zdjęcie, więcej “lajków” czy “przesunięć w prawo”. Nie orientują się dobrze w zasadach dzisiejszego “rynku miłosnego”. <br />
Wolą tradycyjne spotkania, długie rozmowy i poznawanie się, a nie oklepane, wyświechtane frazesy, przygody na jedną noc czy randkowe fast foody. Zdarza się czasem, że stara dusza skorzysta z internetu, aby poznać swoją drugą połówkę. Zwykle wiąże się to z niekończącymi się rozmowami, potem przechodzi czas na tradycyjne spotkania twarzą w twarz. Jednak by coś miało z tego wyjść, muszą trafić na siebie dwie takie dusze, a to już rzadkość.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">7. Mają moc uzdrawiania</span><br />
<br />
Zbierane przez kolejne wcielenia doświadczenie życiowe oraz współodczuwanie i chęć niesienia pomocy często łączą się u starych dusz z ogromną energią uzdrawiającą. To wszystko sprawia, że przyciągają one osoby potrzebujące wsparcia, a także często ratunku.<br />
 Czasem podobnie sprawa ma się również z wyborem partnera. Zamiast szukać prawdziwej miłości, wiążą się z kimś, kogo chcą uratować. Wkładają w tę relację całe serce i mnóstwo energii, a zwykle kończy się to poczuciem klęski. Stąd kolejne rozczarowania i poczucie, że prawdziwa miłość nie jest starej duszy dana.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">8. Mają spore oczekiwania</span><br />
<br />
Stare dusze wiele przeszły, są ciekawe świata i wiele wymagają od siebie. Wiedzą, że jeśli przestaną się rozwijać, spoczną na laurach, to tylko zmarnują czas i swój potencjał. Mimo iż mają wiele zrozumienia dla innych i szczególną wyrozumiałość dla osób, które kochają, to dość szybko oceniają, jak wiele oczekują od siebie nowo poznane osoby i jeśli uznają, że niewiele, to rezygnują z takich znajomości. Dla postronnych obserwatorów może być zaskakujące, z jaką łatwością odrzucają potencjalnych kandydatów na partnerów, a jednocześnie mają wiele wyrozumiałości dla zupełnie tego niedoceniających byłych ukochanych czy nielojalnych przyjaciół.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">9. Mają bagaż doświadczeń</span><br />
<br />
I ciągle czują potrzebę podejmowania kolejnych wyzwań. W każde z nich angażują się całym sobą i dają z siebie wszystko. Kiedy nie udaje im się uporać ze sprawami z przeszłości czy zaniechały ich przepracowania, to one z pewnością do nich wrócą.<br />
 Stare dusze nie unikają odpowiedzialności i ponoszą konsekwencje swoich czynów i decyzji. Stale się uczą, lecz ich przeszłość czasem nie zostawia miejsca na nowy początek.<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">10. Czują strach przed bliskością</span><br />
<br />
Stare dusze odczuwają miłość bardzo mocno. Wiąże się ona dla nich z całą gamą uczuć i emocji. Trudno nad nimi panować, a w relacjach, w które wchodzą mają wszystko - od obezwładniającego szczęścia, po gniew czy poczucie niemocy. Stare dusze walczą o ukochaną osobę do końca i kiedy trafią na niewłaściwego człowieka, to często zostają poranione i wyniszczone.<br />
 Dlatego, ze strachu przed ponownym zranieniem, boją się angażować emocjonalnie. Kiedy czują, że tracą kontrolę nad swoimi uczuciami, często zwyczajnie uciekają.<br />
Autor: Anna Kowalska<br />
Źródło: <br />
<a href="http://m.ocdn.eu/_m/517bc1ab1267d05083e736aabd8d5cd4,2,1.jpg" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">http://m.ocdn.eu/_m/517bc1ab1267d05083e7...d4,2,1.jpg</a><br />
<a href="https://www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl/dlaczego-starym-duszom-tak-ciezko-jest-znalezc-milosc-ezoteryka/t2ejnxb,30bc1058" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://www.onet.pl/styl-zycia/kobietaxl...b,30bc1058</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Powrót do przeszłości - porównania]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=7620</link>
			<pubDate>Fri, 16 Sep 2016 21:21:36 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=1770">Barbara</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=7620</guid>
			<description><![CDATA[W jednej z grup na FB zostało umieszczone to zdjęcie ...  <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/szok.gif" alt="Szok" title="Szok" class="smilie smilie_280" />  (zdjęcie poniżej)  <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/wysmiewacz.gif" alt="Wyśmiewacz" title="Wyśmiewacz" class="smilie smilie_269" />  dla mnie to myślenie rodem z średniowiecza, albo jeszcze z dalszej epoki. Oczywiście było wiele komentarzy, a mi nasunął się pomysł na kolejny temat  <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/usmiech.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_262" /> <br />
A może i wy macie/znacie tego typu zdjęcia, które pokazują nam, jak kiedyś ludzie odbierali to, co było dla nich nie znane. Pokazują jakie kiedyś było nastawienie do wielu spraw w codziennym życiu. Zdjęcia, filmy, teksty itp. cokolwiek co przeniesie nas w "tamte czasy". Dla co niektórych może to też być forma lekcji z historii  <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/emo/kotek.gif" alt="Kotek" title="Kotek" class="smilie smilie_398" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W jednej z grup na FB zostało umieszczone to zdjęcie ...  <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/szok.gif" alt="Szok" title="Szok" class="smilie smilie_280" />  (zdjęcie poniżej)  <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/wysmiewacz.gif" alt="Wyśmiewacz" title="Wyśmiewacz" class="smilie smilie_269" />  dla mnie to myślenie rodem z średniowiecza, albo jeszcze z dalszej epoki. Oczywiście było wiele komentarzy, a mi nasunął się pomysł na kolejny temat  <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/usmiech.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_262" /> <br />
A może i wy macie/znacie tego typu zdjęcia, które pokazują nam, jak kiedyś ludzie odbierali to, co było dla nich nie znane. Pokazują jakie kiedyś było nastawienie do wielu spraw w codziennym życiu. Zdjęcia, filmy, teksty itp. cokolwiek co przeniesie nas w "tamte czasy". Dla co niektórych może to też być forma lekcji z historii  <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/emo/kotek.gif" alt="Kotek" title="Kotek" class="smilie smilie_398" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jak sobie radzicie ze złymi emocjami?]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6966</link>
			<pubDate>Mon, 14 Dec 2015 18:54:00 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=4449">Iwona Agata</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6966</guid>
			<description><![CDATA[Wątek wydaje mi się potrzebny więc zapraszam do dyskusji. Co robic gdy cos lub ktos nas złosci? Jak sobie z tym radzic aby poczuc się lepiej ? Jakie macie na to sposoby?<br />
Moje są takie?<br />
1. Uprawiam sport<br />
2. Słucham muzyki powaznej,<br />
3. Czytam ksiązkę ktora mnie tak pochłania , ze zapominam o złosci<br />
4. Piszę list w ktorym wyrzucam z siebie co mnie złosci a potem go niszczę (polecam)<br />
5. Idę na długi spacer<img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/oczko.gif" alt="Oczko" title="Oczko" class="smilie smilie_291" /><br />
<br />
Czekam na Wasze sposoby <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/usmiech.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_262" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Wątek wydaje mi się potrzebny więc zapraszam do dyskusji. Co robic gdy cos lub ktos nas złosci? Jak sobie z tym radzic aby poczuc się lepiej ? Jakie macie na to sposoby?<br />
Moje są takie?<br />
1. Uprawiam sport<br />
2. Słucham muzyki powaznej,<br />
3. Czytam ksiązkę ktora mnie tak pochłania , ze zapominam o złosci<br />
4. Piszę list w ktorym wyrzucam z siebie co mnie złosci a potem go niszczę (polecam)<br />
5. Idę na długi spacer<img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/oczko.gif" alt="Oczko" title="Oczko" class="smilie smilie_291" /><br />
<br />
Czekam na Wasze sposoby <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/usmiech.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_262" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dzień Życzliwości 21 listopada]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6878</link>
			<pubDate>Sat, 21 Nov 2015 10:11:23 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=4449">Iwona Agata</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6878</guid>
			<description><![CDATA[Witajcie, mam do Was prosbe. Wyslijcie dzisiaj proszę zyczenia, dobrą energię do tych, z którymi się bardzo różnicie. Dzisiaj jest Dzień Zyczliwości, więc niech taki właśnie będzie. Wznieśmy się ponad spory i bądzmy szczęśliwsi.<br />
W tym wątku meldujcie, czy to zrobiliscie i jaki był odzew!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witajcie, mam do Was prosbe. Wyslijcie dzisiaj proszę zyczenia, dobrą energię do tych, z którymi się bardzo różnicie. Dzisiaj jest Dzień Zyczliwości, więc niech taki właśnie będzie. Wznieśmy się ponad spory i bądzmy szczęśliwsi.<br />
W tym wątku meldujcie, czy to zrobiliscie i jaki był odzew!]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wierzysz w męsko-damską przyjaźń?]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6872</link>
			<pubDate>Fri, 20 Nov 2015 20:32:49 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=2075">cisza przed burzą</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6872</guid>
			<description><![CDATA[Witajcie ! <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/rotfl.gif" alt="Rotfl" title="Rotfl" class="smilie smilie_310" /> Chciałabym Was zapytać , czy wierzycie w przyjazń damsko-męską? Myślę,że taka może istnieć,ale zdarza się to bardzo rzadko <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/rotfl.gif" alt="Rotfl" title="Rotfl" class="smilie smilie_310" /> Prędzej czy pózniej,któraś ze stron może poczuć do drugiej osoby coś więcej... <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/usmiech.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_262" /> Co o tym sądziecie?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witajcie ! <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/rotfl.gif" alt="Rotfl" title="Rotfl" class="smilie smilie_310" /> Chciałabym Was zapytać , czy wierzycie w przyjazń damsko-męską? Myślę,że taka może istnieć,ale zdarza się to bardzo rzadko <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/rotfl.gif" alt="Rotfl" title="Rotfl" class="smilie smilie_310" /> Prędzej czy pózniej,któraś ze stron może poczuć do drugiej osoby coś więcej... <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/usmiech.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_262" /> Co o tym sądziecie?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[To jest super!]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6707</link>
			<pubDate>Sat, 03 Oct 2015 02:03:00 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=1770">Barbara</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6707</guid>
			<description><![CDATA[Witam serdecznie wszystkich zainteresowanych tym tematem  <br />
Zasady panujące na tym forum poniekąnd zmuszają mnie do określenia zakładanego tematu, co bardzo lubię <br />
Temat :<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">To jest super!!!</span></span> założyłam z myślą, by choć troszkę wyjść do ludzi, że się tak określę. Wszelkie tematy, które tu zakładamy, są super i gorąco polecam wszystkim, ale powiem szczerze, że brzmią nie co personalnie ... troszkę są ograniczające ... Masz talent i pomysły, to proszę bardzo tu masz możliwość i się udzielaj... a nie tylko o to chodzi przecież ... prawda?<br />
Zakładam ten wątek z myślą, że ktoś podzieli się z nami, własnymi spostrzeżeniami, czymś co uchwycił przez moment, jakimś lub czyimś talentem, odwagą, brawurą, itp., coś co nas wzbogaca i pokazuje, że świat potrafi być inny ... mam nadzieję, że ten wątek będzie obfitował w różnego rodzaju filmiki, hasła, sentencje jak to jest na FB ... po prostu tu w tym wątku<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"> chwalmy się przede wszystkim talentem</span></span></span>, możliwościami naszymi lub też innych ludzi... Ja na początek podam wam filmiki o dziewczynce (bo tak ją w moim mniemaniu widzę), która ma w sobie naprawdę ogromny potencjał, talent ... nie wiem jak to jeszcze nazwać ... zobaczcie sami ... włada 3 językami (tyle wiem), a jaki talent ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam serdecznie wszystkich zainteresowanych tym tematem  <br />
Zasady panujące na tym forum poniekąnd zmuszają mnie do określenia zakładanego tematu, co bardzo lubię <br />
Temat :<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"> <span style="font-style: italic;" class="mycode_i">To jest super!!!</span></span> założyłam z myślą, by choć troszkę wyjść do ludzi, że się tak określę. Wszelkie tematy, które tu zakładamy, są super i gorąco polecam wszystkim, ale powiem szczerze, że brzmią nie co personalnie ... troszkę są ograniczające ... Masz talent i pomysły, to proszę bardzo tu masz możliwość i się udzielaj... a nie tylko o to chodzi przecież ... prawda?<br />
Zakładam ten wątek z myślą, że ktoś podzieli się z nami, własnymi spostrzeżeniami, czymś co uchwycił przez moment, jakimś lub czyimś talentem, odwagą, brawurą, itp., coś co nas wzbogaca i pokazuje, że świat potrafi być inny ... mam nadzieję, że ten wątek będzie obfitował w różnego rodzaju filmiki, hasła, sentencje jak to jest na FB ... po prostu tu w tym wątku<span style="font-style: italic;" class="mycode_i"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b"><span style="text-decoration: underline;" class="mycode_u"> chwalmy się przede wszystkim talentem</span></span></span>, możliwościami naszymi lub też innych ludzi... Ja na początek podam wam filmiki o dziewczynce (bo tak ją w moim mniemaniu widzę), która ma w sobie naprawdę ogromny potencjał, talent ... nie wiem jak to jeszcze nazwać ... zobaczcie sami ... włada 3 językami (tyle wiem), a jaki talent ...]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przepraszam...]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6638</link>
			<pubDate>Sat, 12 Sep 2015 13:06:43 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=1770">Barbara</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6638</guid>
			<description><![CDATA[Zainspirowana ostatnio tematem w tv DDTVN, chciałam tu właśnie założyć taki temat  <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/usmiech.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_262" /> , a mianowicie Przepraszam... jak wy przepraszacie, czy przychodzi wam to łatwo, czy z trudnością, jak kobiety, a jak mężczyźni przepraszają, do jakich praktyk się uciekają... zaznaczam tu nie chodzi o przebaczenie, więc jeśli to możliwe w rozmowie nie idźmy w tę stronę. Jakie znacie sytuacje związane z przeprosinami, czy lepiej z należytą powagą, czy też z humorem, kto jest bardziej skłony do przeprosin kobiety, czy mężczyźni?, a może ktoś wrzuci tu jakie tendencje mają do przeprosin dany znak zodiaku lub przypisana osobie liczba (numerologia)<br />
Uznajmy to jako "babskie" pogaduchy oczywiście mężczyzn też zapraszamy  <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/rotfl.gif" alt="Rotfl" title="Rotfl" class="smilie smilie_310" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Zainspirowana ostatnio tematem w tv DDTVN, chciałam tu właśnie założyć taki temat  <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/usmiech.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_262" /> , a mianowicie Przepraszam... jak wy przepraszacie, czy przychodzi wam to łatwo, czy z trudnością, jak kobiety, a jak mężczyźni przepraszają, do jakich praktyk się uciekają... zaznaczam tu nie chodzi o przebaczenie, więc jeśli to możliwe w rozmowie nie idźmy w tę stronę. Jakie znacie sytuacje związane z przeprosinami, czy lepiej z należytą powagą, czy też z humorem, kto jest bardziej skłony do przeprosin kobiety, czy mężczyźni?, a może ktoś wrzuci tu jakie tendencje mają do przeprosin dany znak zodiaku lub przypisana osobie liczba (numerologia)<br />
Uznajmy to jako "babskie" pogaduchy oczywiście mężczyzn też zapraszamy  <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/rotfl.gif" alt="Rotfl" title="Rotfl" class="smilie smilie_310" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wolna Wola Człowieka]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6627</link>
			<pubDate>Wed, 09 Sep 2015 02:36:11 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=1837">LeCaro</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6627</guid>
			<description><![CDATA[W Kinach Dnia, które Krystyna dzisiaj zamieściła na forum pojawiło się określenie "wolna wola". <br />
<br />
Określenie "wolna wola" jest według mnie często albo nadużywane, albo - nawet częściej - źle rozumiane.<br />
Na pewno też pojęcie wolnej woli jest tym, nad czym często zastanawiają się wróżbici, jasnowidze, astrologowie...<br />
Z jednej strony jest bowiem wolna wola człowieka, a z drugiej wróżba, przepowiednia, horoskop czy wizja, czy też... tzw. zrządzenie losu.<br />
Wydaje mi się, że "wolna wola" człowieka jest bardzo ciekawym zagadnieniem i warto by nad tym podyskutować. <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/usmiech.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_262" /> <br />
Czy wola człowieka może zmienić tory wróżby lub horoskopu?<br />
Czy Bóg ingeruje (lub powinien ingerować) w poczynania człowieka na Ziemi, czy też wszystko pozostawia woli samego człowieka, a ocena postępowania przychodzi dopiero po śmierci? Jak myślicie?<br />
<br />
Może na początek przedstawię jaki ja mam pogląd na tą sprawę - zaznaczam, że ten pogląd jest też ściśle powiązany z tym, że jestem chrześcijanką, co nie oznacza, że uważam go za "jedynie słuszny". <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/oczko.gif" alt="Oczko" title="Oczko" class="smilie smilie_291" /> <br />
<br />
Otóż uważam, że człowiek przez całe swoje życie korzysta (choć nie zawsze zdaje sobie z tego sprawę) z przysługującemu mu prawa wolnej woli - i dopiero sposób w jaki to prawo wykorzystuje czyni go takim a nie innym człowiekiem. Z góry stale patrzy Bóg, cierpliwie czeka i ocenia jak sobie radzimy z tą wolnością... Dopiero na końcu będą oddzielone ziarna od plew, jednych spotka nagroda a innych kara (Arcanum XX w Tarocie - Sąd Ostateczny). Oczekiwanie, żeby ta nagroda lub kara spotkały ludzi już w życiu doczesnym jest błędem, błędem jest więc według mnie często słyszane wołanie "Gdzie był wtedy Bóg?!". Bóg nie ingeruje w wolną wolę człowieka, nie steruje więc również postępowaniem zbrodniarzy, ani np. nie ratuje niewinnych dzieci od bezsensownej śmierci. Gdyby tak miało być, to przecież żaden człowiek nie mógłby przeżyć swojego życia tak jak chce, tylko musiałby je przeżyć tak jak chce tego Bóg. <br />
<br />
Ludzie często mylą występowanie zdarzeń niezależnych od człowieka z prawem człowieka do podejmowania decyzji (czyli właśnie wolnej woli). Tak samo jak nie zależał ode mnie sposób w jaki powstały Ziemia i Układ Słoneczny, tak samo nie zależy ode mnie czy w Afryce będzie epidemia Eboli, albo czy gdzieś na Świecie wybuchnie wojna podczas której zginie wielu niewinnych ludzi. Być może to zależy od Boga, ale nie jest moją rolą osądzać samego Boga, bo kim ja jestem by to robić... Natomiast wiem, że to jakie decyzje podejmuję w swoim życiu, jak sobie radzę z przeciwnościami losu, a jak korzystam z przywilejów które otrzymuję - to mnie czyni człowiekiem, to stanowi o mojej większej lub mniejszej wartości w oczach Boga. I po to właśnie każdy z nas ma wolną wolę - aby uczynił wszystko by siebie samego ukształtować w możliwie jak najdoskonalszy sposób. <br />
<br />
Dawniej ludzie umierali w domach, nie w szpitalach... wielu ludzi przeczuwało swoją śmierć. Starano się żyć tak, by na końcu można było powiedzieć "umieram mając spokojne sumienie". Myślę, że to jest właśnie to.<br />
<br />
A co Wy myślicie na temat wolnej woli człowieka? Na ile nasze życie jest zależne od woli nas samych? Jestem ciekawa zarówno poglądów tych z Was którzy wierzą w Boga, jak i tych którzy są niewierzący. Zapraszam do dyskusji. <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/usmiech.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_262" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W Kinach Dnia, które Krystyna dzisiaj zamieściła na forum pojawiło się określenie "wolna wola". <br />
<br />
Określenie "wolna wola" jest według mnie często albo nadużywane, albo - nawet częściej - źle rozumiane.<br />
Na pewno też pojęcie wolnej woli jest tym, nad czym często zastanawiają się wróżbici, jasnowidze, astrologowie...<br />
Z jednej strony jest bowiem wolna wola człowieka, a z drugiej wróżba, przepowiednia, horoskop czy wizja, czy też... tzw. zrządzenie losu.<br />
Wydaje mi się, że "wolna wola" człowieka jest bardzo ciekawym zagadnieniem i warto by nad tym podyskutować. <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/usmiech.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_262" /> <br />
Czy wola człowieka może zmienić tory wróżby lub horoskopu?<br />
Czy Bóg ingeruje (lub powinien ingerować) w poczynania człowieka na Ziemi, czy też wszystko pozostawia woli samego człowieka, a ocena postępowania przychodzi dopiero po śmierci? Jak myślicie?<br />
<br />
Może na początek przedstawię jaki ja mam pogląd na tą sprawę - zaznaczam, że ten pogląd jest też ściśle powiązany z tym, że jestem chrześcijanką, co nie oznacza, że uważam go za "jedynie słuszny". <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/oczko.gif" alt="Oczko" title="Oczko" class="smilie smilie_291" /> <br />
<br />
Otóż uważam, że człowiek przez całe swoje życie korzysta (choć nie zawsze zdaje sobie z tego sprawę) z przysługującemu mu prawa wolnej woli - i dopiero sposób w jaki to prawo wykorzystuje czyni go takim a nie innym człowiekiem. Z góry stale patrzy Bóg, cierpliwie czeka i ocenia jak sobie radzimy z tą wolnością... Dopiero na końcu będą oddzielone ziarna od plew, jednych spotka nagroda a innych kara (Arcanum XX w Tarocie - Sąd Ostateczny). Oczekiwanie, żeby ta nagroda lub kara spotkały ludzi już w życiu doczesnym jest błędem, błędem jest więc według mnie często słyszane wołanie "Gdzie był wtedy Bóg?!". Bóg nie ingeruje w wolną wolę człowieka, nie steruje więc również postępowaniem zbrodniarzy, ani np. nie ratuje niewinnych dzieci od bezsensownej śmierci. Gdyby tak miało być, to przecież żaden człowiek nie mógłby przeżyć swojego życia tak jak chce, tylko musiałby je przeżyć tak jak chce tego Bóg. <br />
<br />
Ludzie często mylą występowanie zdarzeń niezależnych od człowieka z prawem człowieka do podejmowania decyzji (czyli właśnie wolnej woli). Tak samo jak nie zależał ode mnie sposób w jaki powstały Ziemia i Układ Słoneczny, tak samo nie zależy ode mnie czy w Afryce będzie epidemia Eboli, albo czy gdzieś na Świecie wybuchnie wojna podczas której zginie wielu niewinnych ludzi. Być może to zależy od Boga, ale nie jest moją rolą osądzać samego Boga, bo kim ja jestem by to robić... Natomiast wiem, że to jakie decyzje podejmuję w swoim życiu, jak sobie radzę z przeciwnościami losu, a jak korzystam z przywilejów które otrzymuję - to mnie czyni człowiekiem, to stanowi o mojej większej lub mniejszej wartości w oczach Boga. I po to właśnie każdy z nas ma wolną wolę - aby uczynił wszystko by siebie samego ukształtować w możliwie jak najdoskonalszy sposób. <br />
<br />
Dawniej ludzie umierali w domach, nie w szpitalach... wielu ludzi przeczuwało swoją śmierć. Starano się żyć tak, by na końcu można było powiedzieć "umieram mając spokojne sumienie". Myślę, że to jest właśnie to.<br />
<br />
A co Wy myślicie na temat wolnej woli człowieka? Na ile nasze życie jest zależne od woli nas samych? Jestem ciekawa zarówno poglądów tych z Was którzy wierzą w Boga, jak i tych którzy są niewierzący. Zapraszam do dyskusji. <img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/usmiech.gif" alt="Uśmiech" title="Uśmiech" class="smilie smilie_262" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ziewanie a empatia]]></title>
			<link>https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6586</link>
			<pubDate>Sat, 29 Aug 2015 17:33:36 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://dobrytarot.pl/member.php?action=profile&uid=4449">Iwona Agata</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://dobrytarot.pl/showthread.php?tid=6586</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Przytoczę Wam artykuł , podczas czytania którego ziewnęłam trzy razy, więc wychodzi na to , ze jestem empatyczny i chyba nie moze byc inaczej jesli zajmuje się wrózeniem<img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/oczko.gif" alt="Oczko" title="Oczko" class="smilie smilie_291" /></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Odporni na zaraźliwe ziewanie<br />
</span><br />
Mówi się, że ziewanie jest zaraźliwe, ale nie dla wszystkich. Psycholodzy z Baylor University uważają, że osoby o cechach psychopatycznych są na nie odporni.<br />
<br />
Według naukowców „zaraźliwość” ziewania jest związana ze zdolnością do odczuwania empatii. Warto też zaznaczyć, że ziewaniem „zarażają się” nie tylko ludzie, ale też szympansy czy psy.– Patrzysz jak ktoś ziewa, ziewasz i ty, nawet jeśli nie jesteś znudzony czy zmęczony – mówi Brian Rundle. Badacz stwierdził, że skoro zaraźliwe ziewanie jest związane z empatią, to osoby, które są mało empatyczne powinny ziewać mniej. Zaczął więc badać ludzi posiadających cechy psychopatyczne. <br />
<br />
– Nie jest tak, jak potocznie się uważa, że albo jesteś psychopatą albo nie. To cecha jak każda inna i możno występować w różnym stopniu nasielenia – mówi Rundle. Dlatego na począteku badania ochotnicy wypełniali kwestionariusz, na podstawie którego określano natężenie cech ich osobowości. Następnie badani oglądali na komputerze 10-sekundowe nagrania ziewania, śmiechu i neutralnego wyrazu twarzy. Dzięki elektrodom umieszczonym na powiekach, czole i palcach mierzono natężenie ziewania, zmiany w napięciu mięśniowym, odpowiedź nerwową i skórną. Odkryto dzięki temu, że im mniej empatyczny badany, tym rzadziej ziewał w odpowiedzi na nagranie ziewającej osoby. – Pamiętajmy jednak, że ziewanie to nie test na psychopatię. To, że ktoś nie „odziewnie” nie oznacza jeszcze, że jest psychopatą – zastrzega Rundle. <br />
<br />
&lt;!-- m --&gt;&lt;a class="postlink" href="http://www.charaktery.eu/wiesci-psychologiczne/9691/Odporni-na-zara%C5%BAliwe-ziewanie/"&gt;http://www.charaktery.eu/wiesci-psychol ... -ziewanie/&lt;/a&gt;&lt;!-- m --&gt;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Przytoczę Wam artykuł , podczas czytania którego ziewnęłam trzy razy, więc wychodzi na to , ze jestem empatyczny i chyba nie moze byc inaczej jesli zajmuje się wrózeniem<img src="https://dobrytarot.pl/images/smilies/smile/oczko.gif" alt="Oczko" title="Oczko" class="smilie smilie_291" /></span><br />
<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Odporni na zaraźliwe ziewanie<br />
</span><br />
Mówi się, że ziewanie jest zaraźliwe, ale nie dla wszystkich. Psycholodzy z Baylor University uważają, że osoby o cechach psychopatycznych są na nie odporni.<br />
<br />
Według naukowców „zaraźliwość” ziewania jest związana ze zdolnością do odczuwania empatii. Warto też zaznaczyć, że ziewaniem „zarażają się” nie tylko ludzie, ale też szympansy czy psy.– Patrzysz jak ktoś ziewa, ziewasz i ty, nawet jeśli nie jesteś znudzony czy zmęczony – mówi Brian Rundle. Badacz stwierdził, że skoro zaraźliwe ziewanie jest związane z empatią, to osoby, które są mało empatyczne powinny ziewać mniej. Zaczął więc badać ludzi posiadających cechy psychopatyczne. <br />
<br />
– Nie jest tak, jak potocznie się uważa, że albo jesteś psychopatą albo nie. To cecha jak każda inna i możno występować w różnym stopniu nasielenia – mówi Rundle. Dlatego na począteku badania ochotnicy wypełniali kwestionariusz, na podstawie którego określano natężenie cech ich osobowości. Następnie badani oglądali na komputerze 10-sekundowe nagrania ziewania, śmiechu i neutralnego wyrazu twarzy. Dzięki elektrodom umieszczonym na powiekach, czole i palcach mierzono natężenie ziewania, zmiany w napięciu mięśniowym, odpowiedź nerwową i skórną. Odkryto dzięki temu, że im mniej empatyczny badany, tym rzadziej ziewał w odpowiedzi na nagranie ziewającej osoby. – Pamiętajmy jednak, że ziewanie to nie test na psychopatię. To, że ktoś nie „odziewnie” nie oznacza jeszcze, że jest psychopatą – zastrzega Rundle. <br />
<br />
&lt;!-- m --&gt;&lt;a class="postlink" href="http://www.charaktery.eu/wiesci-psychologiczne/9691/Odporni-na-zara%C5%BAliwe-ziewanie/"&gt;http://www.charaktery.eu/wiesci-psychol ... -ziewanie/&lt;/a&gt;&lt;!-- m --&gt;]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>