Forum Ezoteryczne Dobry Tarot
Nasze zwierzaczki - Wersja do druku

+- Forum Ezoteryczne Dobry Tarot (https://dobrytarot.pl)
+-- Dział: Tarotowa Społeczność (https://dobrytarot.pl/forumdisplay.php?fid=28)
+--- Dział: Rozmaitości (https://dobrytarot.pl/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Wątek: Nasze zwierzaczki (/showthread.php?tid=1188)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52


Re: Nasze zwierzaczki - Kasha - 25-08-2012

och pamiętam naszego psa dużego u rodziców

cała akcja i planowanie jak go podstępem w okolice łazienki sprowadzić Cwaniak
woda nawet nie mogła być puszczona bo cwaniak wiedział, że coś się kroi
jak już blisko łazienki był zszczapiony w me ramiona ...
to normalnie rozciągał się jak scyzoryk i łąpami czyli ręcami i nogami klinował się w poprzek na futrynie że w żaden sposób nie można było go przez drzwi przenieść ...
3 ludzi trzeba było, żeby mu te łapy z futryny odklinować
a potem to już jakoś znosił jak już siedział w wannie
ale po kąpieli ...
ten wzrok pełen wyrzutów i ta mina co wyśta ze mną zrobili ???? Krzyk Boi się Krzyk Boi się

przez tydzień się tak na człowieka gapił z wyrzutami Beczy , żebyśmy serce ściśnięte mieli

Buźki Buźki Buźki


Re: Nasze zwierzaczki - Libra22 - 25-08-2012

Berta przysysa się do kafelków na podłodze . Normalnie trudno ją podnieść [40 kg] a przed kąpielą jakimś cudem waży chyba drugie tyle. Wkładałyśmy ją z Marynią wspólnie i to z trudem, bo jak juz przednie łapy ma w wannie, to robi się dłuuuga i dupska w żaden sposób nie oderwie od podłogi. Bo ona cały czas siedzi . W trakcie Mary faszerowała ją frolikami dla odwrócenia uwagi a i tak udało się jej myknąć i wyobraź sobie, ze złapałam ją w locie Rotfl Rotfl nie wiem jakim cudem mi się udało nie paść martwym bykiem z tą namydlona Bazylią w objęciach i wsadzić ją do wanny. Drugi raz już by nie weszła.
"Po" jest juz sama rozrywka, Bertek dostaje butelkę po szamponie i ma napad głupawki. Pokoje mam w amfiladzie więc jest ganianie w koło wojtek, a właściwie ślizganie z przewrotkami hehe. Na szczęście wszelką toaletę uwielbia. Wołam - czesanie! i już Bertek pędzi z głupawym uśmieszkiem i wywalonym jęzorem. Jest mały kłopot bo ona lubi czesanie tylko na leżąco i to na wznak. Przybiega, gruchnie na plecy aż podłoga jęknie i czeka... więc ablucje odbywają się w parterze, bywa że leżymy tak sobie obie.
Kiedyś miałam suczkę, też dosyć dużą, która z kolei uwielbiała się kąpać. Łazienka musiała byc cały czas zamknięta bo wskakiwała do pustej wanny i nie można jej było wyciągnąć. Na spacerze właziła do każdej napotkanej kałuży, strumyka, byle mokre było. Raz dała nura do takiej rzeczki-smródki ze ściekami przemysłowymi i prawie cała sierśc jej wylazła. Łaziła potem pomalowana jakąś fioletowa mazią od weterynarza. Bardzo oryginalnie się prezentowała hehe.
No, ale teraz to ja pędzę do wanienki zmyć z siebie trudy dzisiejszego dnia. Też sobie SPA zrobię, sól bursztynowa i maseczka na facjatę. No może kieliszeczek winka? Cwaniak[Obrazek: bubblebath.png]


Re: Nasze zwierzaczki - Sylla - 25-08-2012

Mojej mamy pies, to wskakuje sama do wanny, ale potem warczy i szczeka jak ją kąpięmy Rotfl Rotfl


Re: Nasze zwierzaczki - Libra22 - 26-08-2012

Moja Berta, kiedy ja się kąpię to przyłazi i żłopie mi wodę z wanny, jak bym jej nie wygoniła to by tak piła i piła i piła jak smok wawelski. Może się boi że utonę?


Re: Nasze zwierzaczki - Kasha - 26-08-2012

jedne psy piją z muszli klozetowej ... czysta niegazowana woda

a inne lubią wodę z mydłem i bąbelkami ... Kotek


Re: Nasze zwierzaczki - Libra22 - 26-08-2012

moja ciotka miała takiego małego kundelka, który kradł mydło i zezerał, trzeba było chować w łazience, bo to małe było ale wyskakiwało i nawet z półki potrafiła ściągnąć. Nazywałą się Bibka hehe. I gryzła wszystkich, chyba od tego mydła. tfu!


Re: Nasze zwierzaczki - Kasha - 26-08-2012

matko serca jedynego!
a mój wsiowy urwis obronny ... latał i zżerał trucizne na szczury ... taka dobra była Boi się


Re: Nasze zwierzaczki - Libra22 - 26-08-2012

latał w czasie przeszłym, czy zatem zszedł był w związku z tym apetytem. Bo raczej psy od trutki zdychają. Ona na talu i b. niebezpieczna dla psiaków. Nawet w małych ilościach!


Re: Nasze zwierzaczki - Kasha - 26-08-2012

za pierwszym razem na sygnale go ze wsi do miasta na dyżur wiozłam żeby mi go ratowali

a potem zajarzyłam, że on przychodzi z tą trucizną w zębach mi pokazać, że się znowu truć będzie ... no to ja za nim ... a on miał radochę ...
więc przestałąm za nim ganiać ... i przestałam truciznę na gryzonie wystawiać ... a stałam się stała klientką sklepu z łapkami na myszy ... bo myszy w sumie chciałam raz a porządnie wytępić ...

matko! do dziś pamiętam jak po wszystkim u weterynarza ( znaczy się płukaniu żołądka i innych zastrzykach ) niosłam go sztywnego ( po narkozie ) na rękach do mamy na osiedle i ryczałam jak krowa!

ale i mój misiu się wyszkolił w łąpaniu myszy ... był z niego pożytek ...

był ... rodzice nie dawali sobie z nim rady .. za duży i za silny był ... i jak wyjechałam wydali go do dobrego domu! Beczy Beczy Beczy przez pół roku bali mi się powiedzieć Boi się Beczy


Re: Nasze zwierzaczki - Libra22 - 26-08-2012

ja też psa ratowałam po trutce, co ją tata mój na kompost wyrzucił zamiast zakopać. Cud boski że go odratował wet. przyjaciel męża. To co u Ciebie, kroplówki, cuda wianki, sierść mu po tym wyłaziła, wychudł iak szkielet. Przeżył ale po dwóch miesiącach przepadł i jak się okazało znalazł sobie miejsce w takiej rurze w ziemi w ogrodzie żeby umrzeć w odosobnieniu. Kury go znalazły, jak tam wlazł to niepojęte bo mały nie był. Cała rodzina ryczała a dziecka się do dziadka nie odzywały i boczyły się na niego z rok chyba. To był najmądrzejszy pies jakiego w życiu widziałam . Ale to opowieść dłuższa i na inną okazję. Padam na pysk po tych atrakcjach dzisiejszych i czas do łóżeczka, chciaż film niezły, jak słyszę za plecami w TV, Może jeszcze się pogapie. Papa


Re: Nasze zwierzaczki - Kasha - 26-08-2012

Leć ptaszyno - też już spadam Buźki Buźki Papa Papa


Re: Nasze zwierzaczki - Sylla - 26-08-2012

Kiedyś mieliśmy psa w domu, który potrafił wychlać( i to nie raz) wodę z płynem, który zawierał chlor, z wiadra do mycia podłogi i żył Rotfl


Re: Nasze zwierzaczki - Libra22 - 26-08-2012

bo to był kosmita? Rotfl Rotfl


Re: Nasze zwierzaczki - Sylla - 26-08-2012

Pewnie jo Rotfl


Re: Nasze zwierzaczki - Małgosia - 26-08-2012

Kasha40 napisał(a):och pamiętam naszego psa dużego u rodziców

cała akcja i planowanie jak go podstępem w okolice łazienki sprowadzić Cwaniak
woda nawet nie mogła być puszczona bo cwaniak wiedział, że coś się kroi
jak już blisko łazienki był zszczapiony w me ramiona ...
to normalnie rozciągał się jak scyzoryk i łąpami czyli ręcami i nogami klinował się w poprzek na futrynie że w żaden sposób nie można było go przez drzwi przenieść ...
3 ludzi trzeba było, żeby mu te łapy z futryny odklinować
a potem to już jakoś znosił jak już siedział w wannie
ale po kąpieli ...
ten wzrok pełen wyrzutów i ta mina co wyśta ze mną zrobili ???? Krzyk Boi się Krzyk Boi się

przez tydzień się tak na człowieka gapił z wyrzutami Beczy , żebyśmy serce ściśnięte mieli

Buźki Buźki Buźki



Rotfl Rotfl Rotfl Rotfl Kasia, Ty to jesteś dobra Rotfl Rotfl Rotfl Rotfl Rotfl Ja dziewczyny mam tak samo jak Wy. Mój pies jak tylko wyczuje pismo nosem to zwiewa jak najdalej od łazienki Rotfl Rotfl Rotfl A po kąpieli to dostaje mega ADHD Rotfl


Re: Nasze zwierzaczki - Kasha - 26-08-2012

Niezbadane są wyroki Pana!

to mi się podobało i żył Nerwus

a inny będzie kość obgryzał i się zachłyśnie ... i dowidzenia! :lezka:

Beczy Beczy Beczy


Re: Nasze zwierzaczki - Libra22 - 26-08-2012

A moja psica to chyba ma pęcherz z gumy. Już trzy razy proponowałam jej dzisiaj wyjście na dwór, ale jak pada to ona tylko nosem poniucha w drzwiach i - w tył zwrot. Delikatna taka, no i wykąpana, nie chce się brudzić Rotfl Rotfl Rotfl od wczoraj nie siurlała, żeby mi tylko nie pękła


Re: Nasze zwierzaczki - Małgosia - 26-08-2012

Libra22 napisał(a):A moja psica to chyba ma pęcherz z gumy. Już trzy razy proponowałam jej dzisiaj wyjście na dwór, ale jak pada to ona tylko nosem poniucha w drzwiach i - w tył zwrot. Delikatna taka, no i wykąpana, nie chce się brudzić Rotfl Rotfl Rotfl od wczoraj nie siurlała, żeby mi tylko nie pękła



Rotfl Rotfl Rotfl Rotfl

Ojjjjj, żeby moja też tak miała i żeby w końcu dała mi z rana pospać Rotfl Rotfl Ale ona nie z tych. Połozy z samego rana pyszczek na łóżku i patrzy na mnie swoimi pięknymi oczętami. I jak tu nie wstać???


Re: Nasze zwierzaczki - Sylla - 26-08-2012

Kasha40 napisał(a):Niezbadane są wyroki Pana!

to mi się podobało i żył Nerwus

a inny będzie kość obgryzał i się zachłyśnie ... i dowidzenia! :lezka:

Beczy Beczy Beczy
Tak Kasiu,żył dość długo 16 latek, umarł ze starości Bezradny


Re: Nasze zwierzaczki - Małgosia - 26-08-2012

Czyż nie jest przesłodki Uśmiech ?? Taki trochę jakby smutny Kotek

[Obrazek: 380784_207228396026104_647261325_n.jpg]



Re: Nasze zwierzaczki - Rudalila - 26-08-2012

One często tak wyglądają jakby były smutne...a najcześciej po prostu myślą "...ale nuda..."

Wiecie co ? Widziałam na własne oczy Niufa...tzn. to nie był Niuf , oczywiście, ale wyglądał jak Niuf...wlaściwie to wyglądała, bo to byla suczka...Ależ byla ogromna..! Szok
Leżała sobie w duzym combi samochodzie, gdzie cała tylna część, zaraz za siedzieniami kierowcy i pasażera, była przeznaczona tylko dla niej. Pewnie bym jej nie zauważyla ale Kuki pobiegł, a ja za nim, bo stał na 2 tylnych łapkach i piszczał. Chyba mu sie spodobała. Szkoda,że była zamknięta w samochodzie...fajnie by razem wyglądali.... Rotfl


Re: Nasze zwierzaczki - Sylla - 26-08-2012

[Obrazek: 1296055128_161207764_2-Zdjecia--Posokowi...gonczy.jpg]
Ciekawe co ten sobie myśli Rotfl