Re: Nasze zwierzaczki -
Safira - 04-10-2012
syla020304 napisał(a):A sterylizacja? Wiem,że są przeciwnicy, no ale jak widzę ile kotów urodziła kocica sąsiadów moich teściów, to jestem w szoku, a potem nie wiadomo co z nimi robić. W sumie na wsi zawsze się przydają, ale czasem... właśnie
Nie każdy może sobie pozwolić na taką ilość kotów w domu niestety
Nie ma dobrych rozwiązań dla kotek. Jestem przeciwniczką sterylizacji, więc moja kotka przez 10 lat dawała mi koncerty (nigdy się żaden sąsiad nie poskarżył). :mrgreen: Aż w końcu dostała ropomacicza i nie miałam wyboru - poszła na stół. To była tragedia, ten wygolony brzuch, szew na prawie 10 cm, kot obolały i nieprzytomny przez prawie 2 tygodnie, do tego wszystkiego wdało się zakażenie - plus kolejny tydzień chodzenia dzień w dzień na zastrzyki. O ćwiczeniach z fartuchem nawet nie wspomnę. Koniec końców kotka się wylizała i po operacji śladu nie ma. Ale co chcę powiedzieć to to, że jeżeli już robić sterylizację - to u jak najmłodszej kotki, wtedy i ten szew jest malutki, i mniejsze powikłania, i mniejsze zagrożenie utraty życia.
Re: Nasze zwierzaczki -
Ewcia51 - 12-10-2012
Może mi się uda wstawić moją Lunę
[ATTACHMENT NOT FOUND]
Re: Nasze zwierzaczki -
Ewcia51 - 12-10-2012
Chciałam zamieścić inne ale się nie udało.
[ATTACHMENT NOT FOUND]
Re: Nasze zwierzaczki - yoanna - 12-10-2012
Safira napisał(a):syla020304 napisał(a):A sterylizacja? Wiem,że są przeciwnicy, no ale jak widzę ile kotów urodziła kocica sąsiadów moich teściów, to jestem w szoku, a potem nie wiadomo co z nimi robić. W sumie na wsi zawsze się przydają, ale czasem... właśnie
Nie każdy może sobie pozwolić na taką ilość kotów w domu niestety
Nie ma dobrych rozwiązań dla kotek. Jestem przeciwniczką sterylizacji, więc moja kotka przez 10 lat dawała mi koncerty (nigdy się żaden sąsiad nie poskarżył). :mrgreen: Aż w końcu dostała ropomacicza i nie miałam wyboru - poszła na stół. To była tragedia, ten wygolony brzuch, szew na prawie 10 cm, kot obolały i nieprzytomny przez prawie 2 tygodnie, do tego wszystkiego wdało się zakażenie - plus kolejny tydzień chodzenia dzień w dzień na zastrzyki. O ćwiczeniach z fartuchem nawet nie wspomnę. Koniec końców kotka się wylizała i po operacji śladu nie ma. Ale co chcę powiedzieć to to, że jeżeli już robić sterylizację - to u jak najmłodszej kotki, wtedy i ten szew jest malutki, i mniejsze powikłania, i mniejsze zagrożenie utraty życia.
ja natomiast jestem zwolenniczką sterylizacji ... oczywiście w jak najmłodszym , dozwolonym wieku do tego zabiegu ...
jak widzę co się dzieje z kotkami to mnie szlag trafia ... wiesz, że na wsi topią jeszcze małe kociaki ?
zostawiają np. jednego najładniejszego a reszta... sru do wody ... uważasz, że jest to w porządku ? a tyle biednych , głodnych chodzi ... nie mogę na to patrzeć ... i nikt ich nie karmi ...
dlatego chciałabym by kiedyś każdy kto ma zwierzątko w domu mógł np. za nie odpowiadać prawnie ... czyli ... nie sterylizuje to niech się opiekuje a nie topi albo wywala na ulicę i do tego w zamkniętym pudełku ... skazując biedne zwierzę na śmierć ...
Re: Nasze zwierzaczki -
Safira - 12-10-2012
yoanna napisał(a):ja natomiast jestem zwolenniczką sterylizacji ... oczywiście w jak najmłodszym , dozwolonym wieku do tego zabiegu ...
jak widzę co się dzieje z kotkami to mnie szlag trafia ... wiesz, że na wsi topią jeszcze małe kociaki ?
zostawiają np. jednego najładniejszego a reszta... sru do wody ... uważasz, że jest to w porządku ? a tyle biednych , głodnych chodzi ... nie mogę na to patrzeć ... i nikt ich nie karmi ...
dlatego chciałabym by kiedyś każdy kto ma zwierzątko w domu mógł np. za nie odpowiadać prawnie ... czyli ... nie sterylizuje to niech się opiekuje a nie topi albo wywala na ulicę i do tego w zamkniętym pudełku ... skazując biedne zwierzę na śmierć ...
O czym Ty w ogóle piszesz? Ja jestem jak najbardziej za tym, żeby ludzie, którzy znęcają się nad zwierzętami zapłacili za to nawet głową.
Jestem przeciwniczką sterylizacji, bo zbyt wielu ludziom się wydaje, że to jest ot taki sobie zwykły zabieg. Tymczasem jest to poważna operacja, po której kot jakiś czas cierpi. Dziwi mnie, że ludzie tak sobie lekką ręką, bez odrobiny pomyślunku - dają swoje zwierzęta na pokrojenie, wyłącznie dla swojej wygody. Ciekawe, czy sami też tak chętnie kładą się na stół operacyjny, kiedy im nic nie dolega. Sterylizacja jest jakimś tam rozwiązaniem, ale tylko zastępczym i w żaden sposób nie uczy ludzi humanitaryzmu, ani nie rozwiązuje problemu znęcania się nad zwierzętami. :handgestures-thumbdown:
Re: Nasze zwierzaczki - yoanna - 12-10-2012
Safira

... ja się z tobą całkowicie zgadzam, że jest to poważna operacja ... u kotek; u kocurków jest to zabieg ... mam dwa i obydwoje po sterylizacji... zupełnie inaczej to przechodzą niż kotki... sterylizowałam obydwa mniej więcej w wieku 7 miesięcy;
napisałam dlaczego jestem < mimo poważnej operacji > zwolenniczką sterylizacji ... niestety takie są smutne czasy, że trzeba dokonywać smutnych wyborów ... albo kontrola nad populacją niechcianych kociaków albo ich śmierć ...
gdybym miała wybierać ... to jednak ... mimo bólu kociaków ... sterylizację
Re: Nasze zwierzaczki -
Małgosia - 12-10-2012
Równiez jestem za sterylizacją...
Kiedy oddawałam do kliniki moją suczkę zalewałam się łzami....była taka biedna...byłam na siebie zła,za to że byłam taka wyrodna...Później kiedy ją odbierałam to juz był prawdziwy koszmar...wyłam jak małe dziecko...Juz na drugi dzień zrobiła się zywsza i weselsza. Tydzień noszenia kołnierza i w tydzień po miała i ma taki wigor że ho ho.
Pomimo tego co przeszła ona i co przeszłam ja,jestem za sterylizacją - po pierwsze, dla zdrowia zwierzaka a po drugie przeciw rozmnażaniu się na potęgę zwierzaczków które właśnie przez LUDZI zostają topione czy w inny sposób zabijane.
Re: Nasze zwierzaczki -
Małgosia - 12-10-2012
yoanna napisał(a):Safira
... ja się z tobą całkowicie zgadzam, że jest to poważna operacja ... u kotek; u kocurków jest to zabieg ... mam dwa i obydwoje po sterylizacji... zupełnie inaczej to przechodzą niż kotki... sterylizowałam obydwa mniej więcej w wieku 7 miesięcy;
napisałam dlaczego jestem < mimo poważnej operacji > zwolenniczką sterylizacji ... niestety takie są smutne czasy, że trzeba dokonywać smutnych wyborów ... albo kontrola nad populacją niechcianych kociaków albo ich śmierć ...
gdybym miała wybierać ... to jednak ... mimo bólu kociaków ... sterylizację
Wiadomo każdy zabieg to ingerencja w zwierzęce czy ludzkie ciało. Ale nikt tego nie przeprowadza na żywca a poza tym po zabiegu zwierzak dostaje zastrzyki przeciwbólowe i antybiotyki.
Re: Nasze zwierzaczki -
Małgosia - 12-10-2012
I jeszcze dorzucam link gdyby ktoś chciałby skorzystać z wiosennej promocji.
http://www.akcjasterylizacji.pl/
Jesli to niezgodne z regulaminem to prosze o wykasowanie. Oczywiście ja tam nie pracuje. Moją suczkę sterylizowałam latem.Koszt tego zabiegu to 460 zł z zastrzykami i badaniami - poza promocją.
Re: Nasze zwierzaczki -
Sylla - 14-10-2012
Nasz nowy domownik

[ATTACHMENT NOT FOUND][ATTACHMENT NOT FOUND][ATTACHMENT NOT FOUND]
Re: Nasze zwierzaczki -
Rudalila - 14-10-2012
Ło Matko , jaki cudny cycuś..!

Nic tylko pieścić i calować. Proponuję nazwać go "Całusek".
Re: Nasze zwierzaczki -
Natka - 14-10-2012
Piękny kiciuś, Syla...
Re: Nasze zwierzaczki -
Tarofides - 14-10-2012
Ja bym coś myślał z rudym futerkiem (częściowo) np. Rudek a takie forumowe skojarzenie Lilek (vide ruda Lila

)
Re: Nasze zwierzaczki - yoanna - 14-10-2012
Wspaniały rudasek
sama powiedz ... jak ich nie kochać ...
Re: Nasze zwierzaczki -
Rudalila - 14-10-2012
Tarofides napisał(a):Ja bym coś myślał z rudym futerkiem (częściowo) np. Rudek a takie forumowe skojarzenie Lilek (vide ruda Lila
)

...może być Lilek...Rudek też ładnie...moja przyjaciółka miała kotkę Lilly....
Coś nasze Wiedżmostwo dziś ospałe, mało pomysłów.
Mój spacerek nad morzem był średnio udany. Słoneczko zaraz zaszło za chmury i zaczęło padać...morze szarobure..depresyjne...

..

Szkocja..
Re: Nasze zwierzaczki -
catka - 14-10-2012
Może Rudi, albo Bursztyn ???
Re: Nasze zwierzaczki -
Ewcia51 - 14-10-2012
Luna w pozycji kangura.
Re: Nasze zwierzaczki -
Libra22 - 14-10-2012
Rudolf a z tego zdrobnień mnóstwo może być - Rydi, Rudek, Rudzik itp itd.
Re: Nasze zwierzaczki - Gosia31 - 14-10-2012
Syla przecudny kociak !!! może
Rafi Ci się spodoba ?
Ewcia 51 Luna jest śliczna
Re: Nasze zwierzaczki -
noialbinoi - 14-10-2012
No Syla-witaj wsród zakoconych
Kociak słodki-,,ruda wersja Fiu,,

-chyba nawet zbliżony wiekiem
Wszystkie Koty są przecudne
Re: Nasze zwierzaczki -
ma_ewa01 - 15-10-2012
Może Lisek?
Też mi się podoba Fisiek

M

Aha zapomniałam dodać, że wyjątkowy słodziak i miluszek, a jaki czyściutki. Bośzzzz i takiego kotka wyrzucili..
Będzie miał piękny puszysty ogon a jakie już ma wąsiska fajowe. No cudny!
Re: Nasze zwierzaczki -
Sylla - 15-10-2012
Dzięki Wam kochani za pomysły

Myślałam nad Garfildem, Rudolfem, Tytusem, Badim, Ginesem, Ramzesem

Ale chyba będzie Leonem/Leosiem

Co sądzicie? Trochę Was zasypię fotkami, ale nie dziwcie się , dla mnie to jeszcze szok, którym z miłą chęcią się z Wami podzielę
[ATTACHMENT NOT FOUND][ATTACHMENT NOT FOUND]
Apropo
Ewa, on był brudny i śmierdzący
Co do Luny prześliczna

na tej fotce śmiechową minke zrobiła
Moja siostra kiedyś miała szczurka Lunę, też taka zadziora i buntowniczka z charakterkiem