Re: Nasze zwierzaczki -
Sylla - 04-05-2013
:laughing-rolling: U mnie się blokada nie włączyła, dobre
Re: Nasze zwierzaczki -
Sylla - 05-06-2013
Dawno nie byliśmy w odwiedzinach u "naszych zwierzątek" więc poprawiamy się i wklejamy nasze zwierzątko, czyli Leonsjo

w pełnej krasie
Maleństwo szuka domu -
Gośka - 15-07-2013
Dzisiaj to ogłoszenie pojawiło się na FB, a że jest na forum (chyba) sporo osób z Lublina i okolic, to postanowiłam wkleić tutaj link: <!-- m --><a class="postlink" href="https://www.facebook.com/media/set/?set=a.654985561196410.1073742421.165681383460166&type=3">https://www.facebook.com/media/set/?set ... 166&type=3</a><!-- m --> Może akurat maleństwo znajdzie dom u któregoś z Was?
Re: Nasze zwierzaczki -
Libra22 - 15-07-2013
Leonisko przecudnej urody i wzbudza uczucia do kotów, których miałam dotychczas mało, a coraz bardziej mi się powiększają. Ale nie mogę mieć kota!

Piesy by zezarły w minut pięć. Może Berta nie, ale Bazyl by miał safari jak nic.
Re: Nasze zwierzaczki -
Kasha - 15-07-2013
A ja chciałam kliknąc jak LIKE na Facebooku! ... a uważaj tam, żeby mu się latać nie zachciało smokowi jednemu!
I Believe I can fly!

nanana nanana nana nananaj ....
Re: Nasze zwierzaczki -
Sylla - 16-07-2013
Na początku myślałam, że mi serce wyskoczy ze strachu i na smyczy siedział, ale męża mój stwierdził, że to kot a kot potrafi i jakby co na cztery łapy spada

więc dałam się przekonać i Leluś na spacerek sobie wychodzi

[ATTACHMENT NOT FOUND][ATTACHMENT NOT FOUND]
Re: Nasze zwierzaczki -
wiewiórka - 19-07-2013
Sylla.
Piękny kawał kota. Zdjęcia na parapecie naprawdę rewlacyjne.
Re: Nasze zwierzaczki -
wiewiórka - 31-07-2013
To ja się swoimi chowańcami pochwalę
A co.
[ATTACHMENT NOT FOUND]
[ATTACHMENT NOT FOUND]
[ATTACHMENT NOT FOUND]
[ATTACHMENT NOT FOUND]
[ATTACHMENT NOT FOUND]
[ATTACHMENT NOT FOUND]
Re: Nasze zwierzaczki -
Libra22 - 15-08-2013
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=a-7v8Ck1crg#at=123[/youtube]
Re: Nasze zwierzaczki -
Libra22 - 19-08-2013
Coś sympatycznego przed snem
Dobrej nocki
Re: Nasze zwierzaczki -
Libra22 - 19-08-2013
Musiałam jeszcze to Wam pokazać
Re: Nasze zwierzaczki - Magdalena77 - 03-09-2013
Od 3 miesięcy mam kotka. Znalazłam pod schodami naszego domu aż 6 kociaków. Wzięłam jednego. Coż mogę powiedzieć: małe, czarne z krawacikiem i skarpetemi białymi, je za 5, załatwia się do kwiatka ( jak nie doprosi się mnie o pojście razem do kuwety), skacze, bawi się z psem jak mały mariat, spi na mej głowie i nazywa się Jerry
Re: Nasze zwierzaczki -
JokastaBeatrycze - 03-09-2013
a OTO MOJE

[ATTACHMENT NOT FOUND][ATTACHMENT NOT FOUND][ATTACHMENT NOT FOUND]
Re: Nasze zwierzaczki -
Kasha - 03-09-2013

Ten środkowy fsajnie wyszedł jak ... wesoły budda!
Re: Nasze zwierzaczki -
JokastaBeatrycze - 03-09-2013
A Sylla jakie ma bocje wspaniałe w akwarium :O
Re: Nasze zwierzaczki -
Libra22 - 06-09-2013
Jokasta masz cudowne zwierzaki!
a to relaks na jachcie
Re: Nasze zwierzaczki -
Libra22 - 07-09-2013
czyż nie wzruszające?
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=OfEw44cVJvY[/youtube]
Re: Nasze zwierzaczki -
Libra22 - 07-09-2013
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=oihG3Y7Q7M8[/youtube]
Uzdrawiająca moc kota? - Lele - 04-10-2013
Witajcie, szukałam podobnego tematu ale nie znalazłam.
Co sądzicie o upierdliwych kotach, które siadają na chorym człowieku i lgną do niego?
Jak rozumieć takie zachowania kota? Niektórzy twierdzą, że koty siadają na schorowanym właścicielu, zazwyczaj wyczuwają miejsca chore. Czy to prawda? Jakie macie spostrzeżenia na ten temat?
Mój śp. Tata miał problemy z krążeniem, kotka łaziła za Nim i przy każdej możliwej sposobności rozkładała się na Jego nogach, Jak tata spał zawsze lazła za Nim. Aż się Tata wkurzał, bo jej nie mógł odgonić. Po zawale serca gramoliła Mu się w nocy na brzuch i grzała zawsze schorowane miejsca... Czy to jest tak, że koty wyczuwają choroby w organizmie człowieka?
Re: uzdrawiająca moc kota? -
Le Stelle - 04-10-2013
Kiedy dorastałam, miałam kota, znam też dobrze dwa, z którymi już nie mieszkam, ale są w domu moich rodziców i nie zauważyłam u żadnego takiej szczególnej skłonności... Nie odrzucam całkowicie takiego myślenia, że zwierzę (np. kot) wyczuwa chorobę (lub jakiekolwiek inne zaburzenia energii, pozytywne/negatywne), ale jestem zdania, że to jak z ludźmi, jedni są bardziej wrażliwsi na określone sygnały, inni mniej. Do tego dla mnie bardzo istotny jest rodzaj więzi między zwierzęciem a jego właścicielem, im bardziej jest bliska, zażyła, tym bardziej zwierzę może przejmować obciążenia (np. chorobę) od swojego pana/pani - przynajmniej ja z czymś takim mogę się zgodzić. Tym samym też może wyczuwać słabsze miejsca u bliskiej sobie osoby.
Inna rzecz, że obserwowano również przypadki, kiedy mruczący kot, wygrzewający chore miejsce, zaleczył lub całkowicie wyleczył jakieś niedomagania - ale ja się z czymś takim nie spotkałam. Z tego co kojarzę, mruczący kot bywa pomocny w leczeniu bólów reumatycznych. Można przyzwyczaić swojego pupila, żeby siadał i wygrzewał określone miejsce.
Koty, które ja poznałam, po prostu pchają się na kolana, do ludzi, których znają i lubią
Re: uzdrawiająca moc kota? - Lele - 04-10-2013
Dzięki Le Stelle za swoją opinię. Widzisz, zaczęło mnie to zastanawiać i dopiero po latach kojarzyć fakty bo gdzieś zasłyszałam takową opinię i dopiero teraz się z nią zmierzam. Otóż, z tą bliskością i przywiązaniem do zwierzęcia w moim domu było właśnie na odwrót, mój Tata wręcz nie znosił kota a ta z kolei zaczęła siadać na Tacie dopiero wraz z postępującą chorobą. Teraz Taty zabrakło, ja chwilowo zamieszkuję w rodzinnym domu i wraz z postępującą moją chorobą kotka uparła się na mnie. Ja ją odganiam, wkurzam się jak Tata, mam jeszcze kilka osób w domu które zamieszkujemy wspólnie i kotka molestuje mnie psychicznie i nie odstępuje na krok. Dlatego zaciekawił mnie taki temat. Czy kot może zwyczajnie uleczać własną energią? Czy może chodzi po prostu o zwiększone ciepło z chorego miejsca, które kocur wyczuwa i dlatego garnie się przytulać w dane miejsce? Bo to zadziwiające że kot kładzie się po wylewie mózgu przy głowie a po zawale serca wspina się na klatkę piersiową podczas snu właściciela

Dopiero teraz, po latach, zaczynam nad tym troszkę mysleć a ponieważ teraz to ja jestem "ofiarą" kota hehe to postanowiłam zapytać Was..
Jeszcze raz dzięki wielkie La Stella za wypowiedź.
pozdrawiam ciepło
Re: uzdrawiająca moc kota? - Evelinda - 05-10-2013
Moja sasiadka miala takiego kota,sama widzialam jak kotka wpakowala jej sie na szyje kiedy miala angine.Moj kot nigdy tak nie robil.Slyszalam kiedys opinie,ze w tych miejscach gdzie spi kot lepiej samemu nie spac,myslalam o tym troche i w przypadku mojego kotka to sie raczej nie potwierdza.Ona nie spi tam gdzie jest zla energia tylko tam gdzie spia moje dzieci.Na poprzednim mieszkaniu martwilam sie,ze trzeba by jakos dzieciom lozka poprzestawiac,ale tu po przeprowadzce zrobila dokladnie to samo.