Re: Czarny Kot Perełki - Dzina - 28-07-2015
Jednorożec LeCaro napisał(a):To podrzucam Ci jeszcze zdjęcie Pepusia jak zagryza Bobiego "na śmierć". 
Kocham!!!!! Dzieciństwo mi się przypomina. W domu nielismy psa i kota.też się tak kochały
Re: Nasze zwierzaczki -
Perełka - 28-07-2015
Bronka Twój psiaczek cudeńko, mądre i kochane oczyska, a Bobi LeCaro to artysta i pieszczoch jakich mało
Re: Nasze zwierzaczki -
Le Stelle - 30-07-2015
Piękne są te Wasze zwierzaczki, każdy jeden
Moje dwa kocie ukochańce (dachowce) mieszkają z moimi rodzicami, a swoją serdeczność okazują przez królewski gest, czyli pozwalają sobie spać w łóżku ze mną, kiedy przyjeżdżam do rodziców

Uwielbiam anegdoty na ich temat, mogłabym słuchać i słuchać
Kiedy jeszcze mieszkałam z rodzicami, mieliśmy owczarka szwajcarskiego (
Lassie), przekochany pies z "ciężką karmą", niewidomy i z padaczką, oraz kota (oba już nie żyją) - to co było między nimi to prawdziwa przyjaźń...
Re: Nasze zwierzaczki -
LeCaro - 01-08-2015
Le Stelle napisał(a):swoją serdeczność okazują przez królewski gest, czyli pozwalają sobie spać w łóżku ze mną, kiedy przyjeżdżam do rodziców
Le Stelle, czyli kochają Cię po prostu... chyba nie oczekujesz wyraźniejszych oznak miłości, bo mim zdaniem to już i tak jest dużo.
Re: Nasze zwierzaczki -
Le Stelle - 02-08-2015

Och, no ba! Na każdym kroku pokazuję im, jak bardzo wiele dla mnie znaczy ten zaszczyt z ich strony
A do tego śmieszne są bardzo, kiedy kucam i przyczajam się z aparatem, żeby im jakąś fotkę z ziemi cyknąć, to zawsze biegną w moją stronę, niemądre

Nic pozować nie potrafią

Ale zawołane reagują oczywiście tylko zgodnie z własnym kaprysem...
Re: Nasze zwierzaczki -
Perełka - 02-08-2015
Bo kota, trzeba zawołać, a potem nie zwracać na niego uwagi. Wtedy przyjdzie.
Re: Nasze zwierzaczki -
Le Stelle - 02-08-2015
Dobre
Re: Nasze zwierzaczki -
Perełka - 02-08-2015
Poważnie, przetrenowałam na moich. Nawet dłonią klepię w miejsce, w którym chciałabym, żeby były. Po jakimś czasie przywędrują, nie zawsze we dwójkę. Mówię do nich po imieniu, bo nie lubię "kici, kici...". Ale one stosują tą samą metodę co do mnie, krzyczą okrutnie jak mają ochotę na głaskanie, albo posiedzieć na kolanach. I to zawsze równocześnie - dobrze, ze mam dwie ręce. Z wydrapywaniem się u nich kiepsko, bo pazurki obcinam, nie jestem zdrapana. Są przecudaczne. Dzisiaj wysępiły ode mnie płatki orkiszowe z rodzynkami i jagodami goyi na mleku, myślałam, ze nie zjedzą. Lubią też płatki kukurydziane.
Re: Nasze zwierzaczki -
LeCaro - 03-08-2015
Koty... jakie ich zachowania tolerujemy na co dzień?
<!-- m --><a class="postlink" href="https://www.youtube.com/watch?v=xUANIvNmYzQ">https://www.youtube.com/watch?v=xUANIvNmYzQ</a><!-- m -->
Psiaki, którym się strasznie chce spać:
<!-- m --><a class="postlink" href="https://www.youtube.com/watch?annotation_id=annotation_4169532139&feature=iv&list=UUpko_-a4wgz2u_DgDgd9fqA&src_vid=MAyciYKv1ms&v=zKOtwfbvzmg">https://www.youtube.com/watch?annotatio ... KOtwfbvzmg</a><!-- m -->
I takie, które się bardzo wstydzą:
<!-- m --><a class="postlink" href="https://www.youtube.com/watch?annotation_id=annotation_4099151503&feature=iv&list=UUpko_-a4wgz2u_DgDgd9fqA&src_vid=zKOtwfbvzmg&v=Uy_1pjuVugA">https://www.youtube.com/watch?annotatio ... y_1pjuVugA</a><!-- m -->
A może by się tak wykąpać?
<!-- m --><a class="postlink" href="https://www.youtube.com/watch?annotation_id=annotation_4099151503&feature=iv&list=UUpko_-a4wgz2u_DgDgd9fqA&src_vid=zKOtwfbvzmg&v=Uy_1pjuVugA">https://www.youtube.com/watch?annotatio ... y_1pjuVugA</a><!-- m -->
Re: Nasze zwierzaczki -
Perełka - 03-08-2015
[ATTACHMENT NOT FOUND]
[ATTACHMENT NOT FOUND]
[ATTACHMENT NOT FOUND]
To ja Wam zapodam coś takiego, nie dość, że z łóżka mnie wygryzają skutecznie, to dziś urządziły sobie drzemkę w taki sposób i nie mam sumienia ich zdyscyplinować, a zapewniam, że mają swoje łóżko z kocami i poduszkami
Re: Nasze zwierzaczki - Dzina - 03-08-2015
Pieszczochy
Re: Nasze zwierzaczki -
LeCaro - 03-08-2015
Oczywiście że NIE MOŻESZ nic zrobić - tak ma być.
Ostatnio słyszałam w radiu stwierdzenie które bardzo mi się spodobało... Audycja dotyczyła adopcji kotów ze schroniska i jedna z zaproszonych osób powiedziała:
Ktoś kto bierze kota do domu powinien zdawać sobie sprawę, że kot porusza się w trzech wymiarach.
Off topic: a taki anielski świeczniczek to Perełka gdzie nabyła, można wiedzieć?
Re: Nasze zwierzaczki -
Perełka - 03-08-2015
W sklepie internetowym dla czarownic (jak chcesz to Ci na pw wyśle link do stronki). Jak widzisz opanowały mój kącik ze sprzętem do czarów. Jeszcze trochę i faktycznie wyląduję w drugim pokoju. Ale kocham je okrutnie, cały dzień można na nie patrzeć co wyprawiają.
Re: Nasze zwierzaczki -
LeCaro - 04-08-2015
Nie dziwi nic.

Opanowały kącik i opanowały Twoje serce.
To ja poproszę o tego linka na priv, Perełko.
Re: Nasze zwierzaczki -
Perełka - 10-08-2015
Dzisiaj poczytałam na temat związku czarownic z kotami. Podobno one zazwyczaj je przygarniały bo takie sieroty- koty wzmacniają energię i intuicję

To ja pewnie odlecę na miotle bo podwoiłam napęd

I już wiem dlaczego śpią na moim czarodziejskiej ławie, szczególnie lubią sakiewki z kartami
Przy okazji polecam Wam do przeczytania:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://bartkrawczyk.natemat.pl/56393,sladami-czarownic-i-ich-zwierzecych-slug-wywiad">http://bartkrawczyk.natemat.pl/56393,sl ... lug-wywiad</a><!-- m --> - zastanawiam się nad zakupem tej książki,
<!-- m --><a class="postlink" href="http://strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka/koty-sludzy-szatana/1cndnm">http://strefatajemnic.onet.pl/ezoteryka ... ana/1cndnm</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.zwoje-scrolls.com/zwoje38/text02p.htm">http://www.zwoje-scrolls.com/zwoje38/text02p.htm</a><!-- m -->
życzę miłej lektury w wolnym czasie
Re: Nasze zwierzaczki -
ladi - 16-09-2015
Dziękuję Perelko! Świetne pozycję książkowe, ja ostatnio po obejrzeniu filmu Suspiria odkurzylam książki mówiące o czarownicach i stwierdziłam, że warto w nie zainwestować.
Re: Nasze zwierzaczki -
VoiceOfMadness - 22-11-2015
Może i ja wstawię zdjęcie mojego psa, oto Toffik. Toffik ma 5 lat, nie jest typowo rasowym psem, jest raczej mieszańcem ras myśliwskich.
To odbija się na jego zachowaniu, ponieważ jest strasznie nerwowy, ma zawsze mnóstwo energii, nawet teraz zachowuje się jak szczeniak - w głowie mu tylko zabawy.
Ale jedno musze przyznać, bez niego moje życie byłoby naprawde nudne
Re: Nasze zwierzaczki -
Margita - 22-11-2015
Ale śliczne pysio

Gratuluję, u mnie zawsze był pies, niestety ze względu na chore dziecko od kilku dobrych lat mam papugę falistą
Re: Nasze zwierzaczki -
VoiceOfMadness - 22-11-2015
Margita, dziękuję

Papugi też są fajne, moja ciocia miała kiedyś taką, co potrafiła naśladować niektóre dźwięki, w tym mowę ludzką, dużo dzięki niej było śmiechu

Nie ważne jakiego ma się zwierzaka, ważne że jakiegokolwiek się posiada, zwierzęta naprawdę potrafią być dobrymi przyjaciółmi, kompanami samotności, to one rozwiewają nudę, nadają blask życiu.
Re: Nasze zwierzaczki -
Margita - 22-11-2015
Fakt z naszą papugą to czasem śmiechu co nimiara, a jak się potrafi kłócić
Re: Nasze zwierzaczki -
LeCaro - 24-11-2015
Może napiszę tu kilka uniwersalnych rad i wskazówek na temat wychowania psów wszelkiej maści... czy to milutkich kanapowców, czy też większych i "groźniejszych" psiaków... zainspirowała mnie do tego uwaga Basi, że nie potrafiłaby wychować psa "groźnej" rasy.
Na początku może określę jedną sprawę, która jest najważniejsza w wychowywaniu psa - i również w wychowywaniu dzieci jak najbardziej.
Otóż słowo-klucz brzmi:
KONSEKWENCJA.
Jeżeli będziemy zmieniać, poluźniać granice czego wolno a czego nie, to nikomu to nie przyniesie korzyści. Wbrew pozorom jasność z góry nakreślonych granic i trzymanie się ich to coś, co przynosi zadowolenie zarówno psu, jak i jego właścicielowi. Psu - bo pies jako zwierzę stadne musi wiedzieć raz na zawsze jakie zasady panują w jego "stadzie" (a to my jesteśmy jego stadem) i czego może się spodziewać w konkretnej sytuacji - to mu daje poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Właścicielowi - bo ma dobrze wychowanego psa, który wie co u wolno a czego nie.
Tresując więc psa wcale nie robimy mu krzywdy, wręcz przeciwnie - budujemy porozumienie pomiędzy nami a psem. Tresura sprawia bowiem, że pies ma jasno wytłumaczone jakie są zasady życia w naszym ludzkim "stadzie" i nie musi się za każdym razem domyślać o co temu człowiekowi chodzi.

I to sprawia, że czuje się z nami bardziej komfortowo... a my z nim.
A więc:
1). należy od początku postawić wyraźne granice których pies przekroczyć nie może i tych reguł się zawsze trzymać. Tzw. bezstresowe wychowanie w wypadku psa to prosta droga do klęski wychowawczej.
Pies musi - i lubi - mieć wyznaczone jasne reguły co mu wolno a czego nie.
2). nie wolno się psa bać!
3). karać trzeba słowem i/lub odmówieniem nagrody - a nie laniem po :orcs-buttshake:
4). pies musi mieć swoje miejsce gdzie nie będzie się czuł zagrożony i gdzie nie wolno go tknąć nawet palcem jeśli się tam "schowa" (czyli tzw. "barłożek"
) to bardzo ważne!
5). pies nie może być izolowany, musi być częścią rodziny
6). psa trzeba przytulać, głaskać, ładnie do niego mówić i nagradzać gdy tylko na to zasłuży
7). pies nie może się nudzić i musi dostać swoją porcję ruchu/zabawy
8). pod żadnym pozorem nie można izolować psa od innych psów! Czyli: nie pozwolić mu na zabawy, obwąchiwanie się, prowadzić tylko w kagańcu, nigdy nie spuszczać ze smyczy (nawet na wybiegu). To jest bardzo ważne by tego nie robić!!! Pies doskonale wyczuwa gdy jego właściciel "usztywnia się" na widok zbliżającego się innego psa, skraca smycz, unika kontaktu. Pies odbiera to jako sygnał: każdy inny pies w polu widzenia to zagrożenie, trzeba warczeć, szczekać i gryźć. Każdy pies ma swoje sympatie i antypatie - tak jak człowiek zresztą - i trzeba mu pozwolić te sympatie i antypatie okazać: z jednym psem niech się pobawi, na innego niech zawarczy, to jest normalne. Mniejsza będzie szkoda jeśli czasem nasz pies się z innym psem trochę pogryzie, niż jeśli będziemy mu ograniczać kontakt z innymi psami aż w końcu zdziwaczeje!
Tak samo nie można psa izolować od innych ludzi - bo reakcja będzie podobna: każdy inny człowiek będzie uważany za potencjalne zagrożenie i pies może na niego reagować agresją.
9) nie można pozwolić nikomu na drażnienie naszego psa - jeżeli ktoś (np. dzieci wracające ze szkoły koło naszego domu) będzie regularnie drażnił naszego psa, to później w bezpośrednim kontakcie (np. z takim dzieckiem) pies może zareagować agresją. Więc lepiej w takim wypadku nie pozwolić psu na bezpośrednie podchodzenie do ogrodzenia i ograniczyć jego wolność (np. zamknąć go domu na ten czas gdy dzieci będą miały przechodzić obok).
To są najważniejsze zasady, żebyśmy w domu mieli przyjaznego i miłego towarzysza...

Oczywiście każdy pies jest inny i na pewno trzeba wziąć pod uwagę, że jeden pies jest delikatniejszy i trzeba go traktować nieco delikatniej (by nie stał się nerwowy), a inny ma silniejszy charakter, więc trzeba być "twardszym" wobec niego.
Re: Nasze zwierzaczki - Dzina - 24-11-2015
Moi drodzy to co ja przeszłam przez ostatnie 4 dni trudno wyrazić słowami. Mój psiak zachorował...w czwartek dałam tabletkę na odrobaczenie,a w piątek na obiad wątróbkę.....w nocy z piątku na sobotę psiak dostał takich zawirowań żołądkowych,że mój chłopak nie nadążał sprzątać i tak do niedzieli...Wróciłam do domu w niedzielę wieczorem- od razu zwróciłam uwagę na tp jak pies cierpi ,zrobił sie siwy,schudł spokojnie ze 3 kg ,język blado-fioletowy....a w nocy to już wypróżniał sie z krwią wymiotował żółcią .Dzięki Bogu mam tak świetnego weterynarza,że podał 3 zastrzyki dostałam też antybiotyk do domu...i już po kilku godzinach była poprawa a dziś już jest normalnie.
Oczywiście psa nie ukarałam,bo co pies winny ,że dostał wirusa ,a wątróbka dodatkowo ma właściwości rozluźniające o czym pojęcia nie miałam,ale ważniejsze jest to,że zdałam sobie sprawę jak ważnym m członkiem rodziny jest mój psiak. Mam na jego punkcie fisia o czym każdy mi mówi,ale teraz to naprawę bałam sie o jego zdrowie niczym oi zdrowie dziecka