Forum Ezoteryczne Dobry Tarot
Nasze zwierzaczki - Wersja do druku

+- Forum Ezoteryczne Dobry Tarot (https://dobrytarot.pl)
+-- Dział: Tarotowa Społeczność (https://dobrytarot.pl/forumdisplay.php?fid=28)
+--- Dział: Rozmaitości (https://dobrytarot.pl/forumdisplay.php?fid=8)
+--- Wątek: Nasze zwierzaczki (/showthread.php?tid=1188)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52


Re: Nasze zwierzaczki - LeCaro - 24-11-2015

Ale Dzina, to chyba nie miało nic wspólnego z tabletką odrobaczającą? Krzyk Bo nigdy się nie spotkałam u moich psów z taką reakcją...
Współczuję Ci bardzo... ja też mojego ancymonka kocham okropnie i wyobrażam sobie jak musiałaś się czuć. Smutny


Re: Nasze zwierzaczki - Dzina - 24-11-2015

Nie to wina wirusa.Dzisiaj na szczęście jest o niebo lepiej..


Re: Nasze zwierzaczki - LeCaro - 24-11-2015

Uffff... no to dobrze. Uśmiech


Re: Nasze zwierzaczki - Cinnamon - 19-01-2016

mój kocurek Uśmiech duma nad padającym śniegiem. Nie lubi i boi się mężczyzn, jest wredny ale kiedy mi smutno potrafi przyjść i się wtulić :>
Uwielbiam go. <!-- m --><a class="postlink" href="http://i.imgur.com/kdqJkxD.jpg">http://i.imgur.com/kdqJkxD.jpg</a><!-- m -->


Re: Nasze zwierzaczki - LeCaro - 19-01-2016

Cinnamon, wspaniały ten Twój kocur Uśmiech ja też mam niebieskiego Brytyjczyka... i dlatego powiem Ci że ze zdziwieniem przeczytałam, że ten Twój jest "wredny". Oczywiście wiem, że piszesz to z przymrużeniem oka... ale jednak. Mój Pepi to jest po prostu sama łagodność i delikatność, zero agresji, kocur tak wrażliwy i wyczulony na emocje człowieka, że wydaje mi się że on naprawdę rozumie ludzką mowę. Tak


Re: Nasze zwierzaczki - Anja - 19-01-2016

A to moja Magda, której tak naprawdę już nie mam Beczy
Facet się wyprowadził i zabrał mi nawet kota,
tak mi teraz bez niej pusto Smutny
[Obrazek: 11952040_821724111273693_218886453116646...e=573AF0A7]


Re: Nasze zwierzaczki - Cinnamon - 19-01-2016

Jednorożec LeCaro ano mój jest wredny, bo np.gryzie mnie czy moją mamę. Zwłaszcza jak ktoś nie chce się z nim pobawić albo dać mu więcej jeść, to robi się złośliwy Rotfl albo jak się zabieram za rozczesywanie jego futerka to potem atakuje moją nogę i gryzie Uśmiech
No i jeszcze wspomnę, że nie lubi jak ktoś sam go bierze na ręce i tuli to maks 5 minut wytrzymuje, dopiero jak sam chce jakieś pieszczoty to przyjdzie i się łasi. I tak bym go nikomu nie oddała Uśmiech
Anja to smutne ja bym facetowi kota nie oddała Smutny


Re: Nasze zwierzaczki - LeCaro - 19-01-2016

No popatrz się... niby ta sama rasa, a takie różne charaktery... mój mnie nigdy w życiu nie ugryzł, a nawet porządnie nie podrapał. Parę razy przez przypadek musnął mnie pazurem, to zawsze się tak wstydzi potem jakby mi nie wiem jaką krzywdę zrobił Zawstydzony ten kot to skarb po prostu.Uśmiech

Ja bym też nigdy nie oddała kota, ale może to był kot owego faceta - wtedy nie ma rady... smutne. Smutny


Re: Nasze zwierzaczki - mallgos - 24-01-2016

a czy istnieją podobne zasady dotyczące wychowania kota? Zaintrygował mnie ten wpis, a moja kicia za 2 m-ce skończy rok i myślę sobie, że czas troszeczkę zacząć od niej wymagać.


Re: Nasze zwierzaczki - madrugada - 24-01-2016

Hahahah Mallgos, zycze Tobie powodzenia w wymaganiu czegokolwiek od kota Rotfl

PS. Koty i ogorki: <!-- m --><a class="postlink" href="https://www.youtube.com/watch?v=_BRp7ezUqbI">https://www.youtube.com/watch?v=_BRp7ezUqbI</a><!-- m -->


Re: Nasze zwierzaczki - LeCaro - 24-01-2016

Noooo, Madrugado... nie śmiałabym się tak. Oczko Moim zdaniem jak najbardziej da się wychować kota i od niego wymagać, ja mojego nauczyłam wielu rzeczy, nawet podawać łapę. Tak Jest kilka warunków: kot musi przyjść do naszego domu jako maluch a nie dorosły kot, trzeba z kotem dużo przebywać, no i - trzeba być jeszcze bardziej konsekwentnym niż przy wychowaniu psa. Oczko
Więc mój kot jest do tego stopnia wychowany, że wie na przykład że nie wolno mu wskakiwać na moje łóżko jeśli jest niepościelane. Do tego stopnia, że potrafi być sam zostawiony w moim pokoju, ja idę do łazienki a kiedy wracam kotek grzecznie leży obok łóżka. Wtedy ja ścielam łóżko i on dopiero wtedy wskakuje i tam się układa. Sama go tego nauczyłam. Tak samo wie, że w nocy nie wolno mu miałczeć... no i wiele innych rzeczy.Uśmiech


Re: Nasze zwierzaczki - Cinnamon - 26-01-2016

Hahaha ja ostatnio trafiłam na świetną książkę pt.. Jak wytresować kota".... Rotfl polecam!
<!-- m --><a class="postlink" href="http://i.imgur.com/2HgYOhU.jpg">http://i.imgur.com/2HgYOhU.jpg</a><!-- m -->


Re: Nasze zwierzaczki - LeCaro - 26-01-2016

Ooooo, i nawet widać oznaki ciekawości ze strony samego zainteresowanego. Oczko
Nie słyszałam o takiej książce... swoją drogą świetna okładka. Rotfl


Re: uzdrawiająca moc kota? - BlackSwan - 13-03-2016

Mój kot którego zawsze miałam za niezbyt mądrego właśnie zanim poszłam do szpitala i zanim dowiedziałam się co mi dolega kładł mi się dosłownie na chore miejsce, a wyglądało to dosyć komicznie gdy ja leżałam na boku a on cały właził na mnie.Także myślę że coś może w tym jest.


Re: Nasze zwierzaczki - eve-cleo - 29-03-2016

Cinnamon jaki koteczek słodki
A tu mój ukochany pysk


Re: Nasze zwierzaczki - Mikesz - 29-03-2016

A to Lora - suczka Wiesia czyli Mikesza ...


[Obrazek: d5c8c637115da92amed.jpg]


Re: Nasze zwierzaczki - Dzina - 30-03-2016

Uśmiech eve-cleo jak maskotka,cudny
Mikesz smutny ten Twój psiak czy zmęczony ?


Re: Nasze zwierzaczki - Mikesz - 30-03-2016

Przede wszystkim stary ...
Obecnie moja Lora już nie żyje - Załamka - odeszła w wieku 11,5 lat, co dla rasy - dog niemicki ( 70 kg ) jest swoistym rekordem ( w przeliczeniu na "człowiecze lata" - miała ok. 92 - 96 lat ).
Średni wiek przeżycia dla tej rasy wynosi od 7,5 - do 8,5 roku ...

Mikesz


Re: Nasze zwierzaczki - Dzina - 30-03-2016

ooo no to dobrze jej z Tobą było,że tak długo dotrzymywała toważystwa


Re: Nasze zwierzaczki - eve-cleo - 30-03-2016

Hm nie wiedziałam że dogi tak krótko żyją .....szkoda
Mój maskotek ma już 6 lat i naprawdę nie wiem kiedy to minęło , czas leci tak szybko a nie wyobrażam sobie życia bez niego .....
Może i wygląda jak maskotka Ale uparciuch fochacz bandyta z niego


Re: uzdrawiająca moc kota? - Zjawiskowa - 06-04-2016

Mam trzy kocury i każdy z nich jest inny, aczkolwiek niesamowite jest to, że kiedy zdarzy się nam zachorować, wszystkie trzy są koło nas. Ostatnio miałam problem z mięśniem podłopatkowym, nadwyrężyłam go, ból niesamowity, moje koty nie odchodzi ode mnie na z łóżka, pchając mi się wręcz pod plecy. Comiesięczne babskie dolegliwości zawsze mam też wygrzewane przez moje futraUśmiech


Re: uzdrawiająca moc kota? - paulinqa13 - 06-04-2016

moja kotka zawsze wyczuwała kiedyś ktoś z domowników czuł się gorzej, czy to jeśli chodzi o bóle menstruacyjne, czy jezeli chodzi o grypy/przeziębienia lub po prostu gorsze samopoczucie. Pamiętam ,że kiedy doskwierwały mi bóle miesiączkowe, to zawsze do mnie przychodziła, kładła się na brzuchu, przesyłała energię, w podobny sposób do przekazywania np. energi REIKI czy z zakresu bioenergoterapii, ból ustawał i kiedy kotka uznawała ,że już wystarczy to szła zajmować się swoimi sprawami. Koty pięknie wyczuwają i odbierają energię ale też potrafią ją przekazywać. z resztą nie ma w tym nic nadzwyczajnego