Poematy Waka autorstwa Hari Rei-Ki Sensei
#5

Skoro Gośka szerzej nawiazała do poezji japońskiej, czyli "poza kontekstem Reiki" Uśmiech - wkleję kilka ciekawych wierszy...

Kuroda Saburo

Jestem zupełnie inny

Jestem już zupełnie inny, niż byłem dotąd . . .
Owszem, noszę ten sam krawat co wczoraj,
jestem biedny tak samo jak wczoraj
i tak samo jak wczoraj nie mam specjalnych zalet.
Mimo to jestem już zupełnie inny niż dotąd . . .
Owszem, noszę ten sam garnitur co wczoraj,
jestem tak samo pijanicą jak wczoraj
i tak samo jak wczoraj niezaradnie żyję na tym świecie.
Mimo to jestem już zupełnie inny niż dotąd . . .
Posłuchajcie tylko!
Podczas gdy śmiejecie się ze mnie ukradkiem lub prosto
w twarz,
ze skwaszoną miną lub jak opętani,
ja znieruchomiały przymykam oczy
i w tym momencie
czuję, jak trzepoce we mnie piękny, biały motyl
lecący w stronę jutrzejszego dnia.

Shinkawa Kazue

Wiśnie rozkwitłe pośród zimy

To, że mężczyzna i kobieta
łączą się na prawach pękniętego garnka i pokrywki,
a już nazajutrz są znużeni sobą -
nie mogę się z tym pogodzić.
Jeśli ty jesteś dzwonem spiżowym na wieży,
to ja chcę zostać jego dźwięcznym głosem.
Jeśli ty jesteś jedną zwrotką pieśni,
to ja chcę zostać przyśpiewem do niej.
Jeśli ty jesteś krągłą cytryną,
to ja chcę zostać jej odbiciem w lustrze.
Tak właśnie pragnę w twoich oczach żyć w spokoju.
W krainie, gdzie przebywają dusze,
będziemy razem, ja i ty - dziećmi po wieczne czasy
i chyba będzie nam wolno bawić się w takie rodzinne życie . . .
Bo nie potrafilibyśmy mieszkać pod wspólnym dachem,
gdzie rozchodzi się odór wilgotnej pościeli
i gdzie okapy dachu opadają ku ziemi jak ociężałe powieki.
Po co mielibyśmy się smucić?
Spójrz na słomianą matę, gdzie siedzimy przy sobie
jak lalki odtwarzające cesarską parę w dniu święta dziewcząt!
Tu tylko utrzymuje się jasność, choć kończy się dzień,
i nieustannie padają płatki kwiecia wiśni . . .

Noguchi Yonejiro

Ubiór do trumny

„Czy nie za wcześnie przyniosła mi pani to ubranie do
trumny?”
Śmierć w odpowiedzi na moje słowa uśmiechnęła się
dziwnie
i powiedziała: "Przecież to tylko przymiarka!" -
„Czy tu nie za dużo luzu? A tu mnie znowu pije!
A zwłaszcza ten kolor mi się nie podoba.
I ponadto mógłby być jakiś inny fason!”
Śmierć zachichotała głośno i rzekła szyderczo pod moim
adresem:
„Niech pan nie żartuje!
Przecież ja tylko przenicowałam z lekka
odzienie, które pan nosił za życia."
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości