Karty a alkohol
#63

Co do alkoholu czy tez innych substacji wplywajacych na nasze postrzeganie, bardzo mi przypadlo do gustu powiedzenie mojego partnera. Uwazam je za wyjatkowo trafne. Mianowicie przyrownal on je do otwarcia okna w pokoju. Jesli masz w pokoju (w glowie) posprzatane, mozesz tylko zyskac, powiew swiezego powietrza i spojzenie na swiat. Jesli masz balagan, to zrobi sie on jeszcze wiekszy, powietrze rozrzuci to co zasmieca Twoj umysl. Oczywiscie jesli okno tylko uchylimy efekt jest inny niz przy otwartym na osciez Oczko

Mieszkam na poludniu i szklanke (nie mam kieliszkow, w Hiszpanii funkcjonuja takie smieszne niskie szklaneczki) wina do obiadu spozywam regularnie, latem wymieszane z woda. Zdarzylo mi sie rowniez rozkladac po takim posilku, jesli wypilam za duzo wina, to odmawialam. Raz zostalam do tej czynnosci przekonana, i rowniez karty do mnie gadaly, a odczyt z czasem zostal potwierdzony jako prawidlowy. Zreszta podalam mnostwo rad dotyczacych przyszlosci, ktore pomogly tej dziewczynie. Osobiscie nie zaulwazylam zmiany w kontekscie wlasnego porozumienia z talia przy spozyciu wina. Jest ono takie same. Natomiast wypicie tego wina wraz z osoba, ktorej rozklada sie karty, przy trudniejszych rozkladach powodowalo jej wieksze otwarcie na rozmowe, dialog.

Co do rozszerzania swiadomosci, mi osobiscie nic tak swiadomosci tak nie rozszerzylo wlasnie jak praca z kartami i przede wszystkim z ludzmi.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Karty a alkohol - przez PannaRoztrzepana - 30-12-2016, 01:41



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości