Pre - Raphaelite Tarot
#1

Jestem absolutnie zakochana! Na zabój!
Zobaczyłam tę talię tydzień temu przypadkiem w internecie i wpadłam kompletnie.
Nie kupowałam nowych talii chyba od dwóch lat - postanowiłam skończyć z kolekcjonowaniem, bo i tak używam trzech, czterech, reszta leży. Przeglądam czasem te, które lubię, ale część mi się odpodobała.
Ale ta zawładnęła mną całkowicie. 
Odsprzedałam kilka "odpodobanych"i zgromadziłam fundusze na nową.

Autorem jest Giuliano Costa, którego poprzednia talia Mystical Tarot też chodziła za mną długo, ale się oparłam. Natomiast Pre - Raphaelite nie zostawiła mi wyboru  Rotfl
Jest absolutnie doskonała! Oczywiście przedstawiam tu swoje odczucia - o gustach się wszak nie dyskutuje. Oparta wiernie na RW, choć niektóre karty zostały nieco inaczej zobrazowane.
Jest namalowana w stylu, który uwielbiam, pewnie dlatego mam takiego fioła! No i właśnie - namalowana - a nie kolaże czy inne wklejanki. I nie ma ramek!!!

Kilka zdjęć poniżej:

   
   

Jest bardzo kobieca - kobitki są na asach i wielu innych kartach, na których zazwyczaj mamy facetów.
Dwory nie różnią się między sobą kolorystycznie, wszystkie karty są jednakowo kolorowe, takie wiosenno - letnie  Uśmiech

Link do obejrzenia talii:
https://www.youtube.com/watch?v=hB3NoX8BHj4

No i oczywiście zdjęcia oddają zaledwie połowę piękności kart  Oczko
Odpowiedz
#2

W pierwszych odruchu też mi się ta talia bardzo spodobała, ale im dłużej na nią patrze, to pomimo bujnej kolorystyki, która sprawia, że talia jest bardzo żywa, to postaci na niej są zwyczajnie brzydkie... kobieta kojarzy się z pięknem, a tutaj te kobiety wyglądają hmm niepięknie
W dodatku niektóre karty są wg mnie niespójne z podstawowym przesłaniem karty np. 5 kielichów...
Odpowiedz
#3

Myślę, że jest to talia, którą się docenia i można "poczuć" dopiero mając ją w ręce. Uśmiech

Mnie ta talia przyciągnęła przede wszystkim taką niesamowitą świeżością - mnóstwo światła, nieba, chmur, soczystej zieleni... wręcz czuć to nasycenie barw ciepłych wiosennych i letnich miesięcy! Przykład - buławy wreszcie nie są suchymi pałkami, one pokryte są soczystymi zielonymi liśćmi - tak jak powinno być. Gdy widziałam karty na zdjęciach nagość kobiet wydawała mi się może odrobinę przesadzona - lecz kiedy rozłożyłam na żywo karty okazało się, że ta nagość idealnie gra z rozbuchaną przyrodą, z soczystością barw. 
Niemniej spotkałam w necie opinię wróżki, która właśnie uważa, że za dużo jest tego nieba i tych chmur, i tych kobiet, i tej nagości. Oczko

Dla mnie ta talia jest powiewem świeżości - i jeśli ktoś poszukuje kart które bardzo "mówią" do czytającego, są pozytywne i mocno związane z przyrodą, z życiem, z wolnością - to gorąco polecam!
Odpowiedz
#4

Dobrze, że jest tyle talii - dla każdego coś odpowiedniego.
Dla mnie ta jest piękna i postaci kobiet absolutnie też Uśmiech . Widywałam już naprawdę brzydkie talie, które miały wielbicieli swych!
A te karty mnie zachwyciły! Mają w sobie coś takiego, co mnie do nich przyciąga.
Co do zobrazowania poszczególnych wizerunków, to autor ma prawo trochę "poszaleć". Jak już miałabym się do czegoś przyczepić, to do braku różnic kolorystycznych w dworach - zwłaszcza miecze są za ciepłe.
Ale to mały pikuś!
Odpowiedz
#5

Nawiązując jeszcze do tego co Arbogast napisał o karcie 5 kielichów - że przesłanie jest niespójne...

Niektóre karty w tej talii nie są tak proste jak by się na pierwszy rzut oka wydawało., trzeba się im baczniej przyjrzeć by dostrzec symbolikę.

Otóż np. właśnie owa karta 5 kielichów... 
Na tle okna stoi młoda ciemnowłosa kobieta. Jej włosy nie są rozpuszczone lecz ciasno spięte, przepasane czerwoną szarfą. Suknia jest skromna, również w kolorze czerwonym... w biodrach kobieta jest przepasana prawdopodobnie tałesem, żydowskim szalem modlitewnym (zarezerwowanym praktycznie tylko dla mężczyzn). Na wprost niej rozłożona jest księga, kobieta patrzy w zamyśleniu gdzieś ponad nią o jednocześnie obiema rękami podnosi do ust kielich... scena sugeruje że nie chodzi tu o zwykłe wypicie napoju. W oknie  za postacią widać rzekę, most i krętą drogę do niewiadomego budynku w oddali... być może jest to zamek, być może budynek sakralny... za nim piętrzą się góry. To przypomina nam również że piątka kielichów jest to karta-brama. 
Kim jest kobieta? Z czego wynika jej zamyślenie? Dlaczego nosi w biodrach tałes - czy należał on do jakiegoś znanego jej mężczyzny? A może to ona nosi go sekretnie tylko w domu, ukrywając przed wszystkimi studiowanie zakazanych ksiąg? Czy wypicie kielicha jest spełnieniem jakiejś uroczystej ceremonii? A może jest w nim trucizna? Co jest w oddalonym budynku za rzeką, czy jest on w jakiś sposób ważny dla kobiety? Ciekawe jest przedstawienie kielichów... nie są one rozbite, wszystkie są całe - a kobieta tak jakby tylko wyciągnęła jeden z nich z dziwnego stojaka po lewej stronie. 
Może karta ta jest nawiązaniem do jakiegoś nieznanego mi obrazu... to by pewnie sporo wyjaśniło... Myśli
Odpowiedz
#6

LeCaro, to rzeczywiście jest ścisłe nawiązanie do obrazu Johna Williama Waterhouse: Destiny.
https://en.wahooart.com/@@/8BWTG3-John-W...se-Destiny
Nie wiem, niestety, kogo przedstawia ten portret. Poszperam, może coś znajdę.
Odpowiedz
#7

O, dzięki Ci Żubrówko. Buźki
Jest to wyjaśnione na stronie, którą podlinkowałaś. Uśmiech
W 1899 rozpoczęła się II Wojna Burska w Afryce pomiędzy republikami burskimi a Imperium Brytyjskim, zginęło lub zmarło w niej ok. 20 tysięcy Brytyjczyków. Obraz przedstawia dziewczynę, która pije toast za "bohaterskich" żołnierzy brytyjskich wypływających na statkach (których odbicie widać w okrągłym lustrze za nią) do Afryki - tak więc jest to faktycznie rodzaj pożegnania i żalu za odpływającymi... nie wiadomo czy wrócą.
Waterhouse namalował ten obraz w 1900 roku by suma uzyskana z jego sprzedaży zasiliła budżet żołnierzy brytyjskich.

Ciekawi mnie tylko dlaczego twórca talii zdecydował się zamienić bordową szarfę którą przewiązana jest dziewczyna na obrazie na tałes...
Odpowiedz
#8

sama talia bardzo mi się podoba, rysunki, intensywne kolory i brak ramek, ale jakoś przeszkadza mi to, że karty wzorowane są na konkretnych obrazach, to moim zdaniem zawsze bedzie zaburzało przekaz znaczenia karty.
Odpowiedz
#9

Mnie zawsze niezmiernie interesuje, co miał na myśli autor.
Tu mamy oczywistą fascynację obrazami pre-raphaelitów. Ale dlaczego pewne elementy zostały zmienione, tak jak ten tałes? A na szóstce kielichów jest pięć kobiet, a nie sześć jak na obrazie "Oblubienica" (Dante Gabriel Rossetti) - dlaczego, przecież to szóstka!
No i już zupełnie nie rozumiem trójki mieczy zilustrowanej obrazem "Zwiastowanie" tego samego autora - zwłaszcza, że Rossetti namalował wiele portretów smutnych kobiet, które świetnie nadawałyby się do trójki mieczy  Bezradny
Nie mówiąc o innych twórcach, jak choćby wyżej wspomniany John William Waterhouse i jego obraz "Boreas" - dla mnie idealna trójka mieczy!
Bardzo chciałabym wiedzieć czym kierował się Giuliano Costa przy wyborze obrazów, skąd wziął się pomysł na taką akurat talię, itd.
Odpowiedz
#10

Używam jej z pasją. Miałam w prezencie chińskiego fejka od koleżanki do ćwiczeń dla siebie w domu, potem kupiłam oryginał do wróżenia dla klientów i na YT. Bardzo łatwa po przejściu z RWS, do tego o wiele ładniejsza, dobry papier do tasowania różnymi technikami (z czasem się zdziera po krawędziach, jak większość), a Diabeł to najpiękniejszy anioł jakiego widziałam dotychczas w Tarocie  Oczko Totalnie mnie fascynuje wyraz twarzy anioła na karcie Umiarkowanie w tej talii, dosłownie hamulec, żeby się dobrze zastanowić, jak się coś chce zrobić impulsywnie. Jest tu parę kart mylących purystów, którzy wychodzą z klasyki RWS jak już wspomniana wyżej 6 Kielichów, ale wystarczy mieć otwarty umysł i wróżyć 'z pamięci' w takich przypadkach.
Moja recenzja i porównanie repliki do oryginału: https://drakoniatarot.blogspot.com/2020/...tarot.html
Mystical Tarot tego autora jakoś mnie nie zachęca do zakupu, głównie przez te 'drewniane' ramy. Bezramkowa wersja byłaby cudna, docinać samemu nie warto, bo idealnie nie wyjdzie.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości