Poematy Waka autorstwa Hari Rei-Ki Sensei
#1

A oto bardziej współczesne Waka autorstwa
Hari Rei-Ki Sensei


WAKA

Jak w 31 sylabach zmieścić opis Nieskończoności?
Jak wyrazić piękno, wzniosłe idee i tęsknotę Serca,
w ciszy wzdychającego za Ognistym Ogromem?

Natchniony ciepłym powiewem Nieskończonego, tworzę,
a każdy poemat jest kwiatem,
którego zapach dotknął mnie w Drodze.

Czytaj więc, Serce, czytaj i oddychaj kwiatami, jakie daję Ci
z głębi miłującej Duszy.


NOCNA GÓRA
Jestem na górze
W nocy ciszy się dłużę
Dusza mi śpiewa
Ciszy sercu potrzeba
Piękna nocnego nieba...


KROPLA DESZCZU
Deszczu kropelka
A w niej mądrość jest wielka
Po szybie spływa
I w ruchu jej się skrywa
Coś, co mnie podrywa...


TĘSKNOTA
Jest to radocha
Gdy się kogoś kocha
Lecz mimo tego
Tęsknie do Jedynego
Serca Szczęścia wiecznego...


PŁYNĄCA WODA
Młodość, uroda
Kiedyś będzie jej szkoda
Wszystko przeminie
Niczym woda odpłynie
Radość chwili zaginie...


WOLNOŚĆ
Rzeczy stworzone
Będą kiedyś zniszczone
Wolność prawdziwa
W serca wnętrzu się skrywa
Nie mija - wiecznie żywa


LEKKOŚĆ
Cieszy mnie chwila
I lekkość mam motyla
Z kwiatka na kwiatek
Tu róża, tam znów bratek
Nie znoszę ciasnych klatek!


PRZEMIJANIE
W pustym świecie
Szczęścia nie odnajdziecie
Ulotne maje
Ziemskich rozkoszy gaje
Nic po nich nie zostaje!


MIŁOŚĆ
Miłości kropla
Stopi każdego sopla
Smutki, zmartwienia
W czystą radość zamienia
Miłość życie odmienia!


JOWISZ
Widzę Jowisza
W sercu radość i cisza
Na nocnym niebie
Patrzy na mnie i Ciebie
Obok Księżyc śmieje się...


PIESZCZOSZEK
Ciało by chciało
Aby się je kochało
Chciało by chciało
Ciągle jest mu za mało
Ciężkim żywot pieszczocha...


WIOSNA
Nadeszła wiosna
Pora Piękna radosna
Cieszy się Serce
Pobudki czasem wielce
Cudnie pachnie czereśnia...


DROGA WOJOWNIKA
Dobrze jest mi żyć
Na tej ziemi nie mam nic
Poza radością
Czystej duszy miłością
Wojownika godnością...


NIESKOŃCZONE
O Nieskończone
Przez Prorokow Sławione
Nieodgadnione!
Napełnij mnie swą Mocą
Bym służył dniem i nocą!


ZAZDROŚĆ
Zazdrość to żmija
Która duszę zabija
Żyj więc w czystości
Prostocie i radości
Utnij głowę zazdrości!


NIEPRZYWIĄZANIE
Ciało jest jak liść
Zielone jeszcze wczoraj,
Suche jest już dziś.
Porzuć więc przemijalne
Przywiązanie banalne.


PIEŚŃ
Śpiew wojownika
Serca mego dotyka
Śmieje się dusza
Pieśń Rycerza ją rusza
Oczy me do łez zmusza


ZAKOCHANI
Patrzę w jej oczy
Widok ich mnie uroczy
Śmieją się tkliwie
Z miłością i życzliwie
W naszych sercach miłość brzmi...


O WAKA
Ja sam w przedziale
Bawię się doskonale
Układam wiersze
Skracam myśli swe szersze
A za oknem pada śnieg...


BLASK SŁOŃCA
Tęsknie załkałem,
Złote Słońce widziałem
Dziś, o poranku...
Słońca blaskiem wiecznie lśnić
W Boskim blasku zawsze żyć!...


* poetyckie tłumaczenie Waka Cesarza Meiji
w wykonaniu Hari Sensei

LUSTRO
Chcę czysty umysł
Chcę by już wszelki błąd prysł
Wzorem mym ludzie
Którzy nie tkwią w ułudzie
Niczym zwierciadło czyści!


FALA
Falują łany
I szumią oceany
Święta Rytmika
Naturę wskroś przenika
Wszystko w rytmie oddycha!


ODPOWIEDŹ SERCA
Przyczyn nie znamy
W życiu swym się motamy
Siebie poznamy
Gdy w sercu się zgłębiamy
Odpowiedź otrzymamy!


ZADANIA
Każdy zadania
Ma tu do wykonania
Niech przeznaczenie
Znajdzie swe wypełnienie
Z błędu to oczyszczenie!


PRZYJAŹŃ
Bycie w przyjaźni
To sztuka życia w Jaźni
Bratu wskazanie
Błędów wzajemne pranie
To braterskie kochanie!


KSIĘŻYC
Księżyc wciąż świeci
I choć rodzą się dzieci
Żyją, odchodzą
Księżyc ten sam jest nocą
Ludzie go nie kłopocą!


NIEBO
Zielonkawo lśnią
Wielkie Niebiosa – Jam czcią
Wielką przejęty
Sercem być w Niebo-wziętym
Myślą tą pochłonięty!


GORĄCA WODA
Woda gorąca
Wrze na polu od słońca
Wstyd tak biadolić
Gdy rolnicy na roli
W większej są tam niedoli!


BŁĄD
Zmartwienie i lęk
Świat drży w uścisku ich szczęk
Umiej wybaczyć
Uśmiechem wszystkich raczyć
Błąd może się przydarzyć!


DĄŻENIE
Kropelki małe
Najtwardszą niszczą skałę
Każde zadanie
Ma swoje rozwiązanie
Gdy ku Jaźni zmierzanie!


WIATR WŚRÓD SPADAJĄCYCH LIŚCI
Wiele dni trzeba
By pomalować drzewa
Tworzy natura
A gdy na jesień tura
Wszystko zwieje wichura!


KLEJNOT
Klejnot wspaniały
Z czasem bywa zszarzały
Trza polerować
Duszę z kurzu szlifować
By blask piękny zachować!


WAŻKA WŚRÓD TRZCINY
Tu Księżyc w stawie
Przygląda się zabawie
Cichej wśród trzciny
Ważki, która życie swe
Naraża – czy o tym wie?


KWIAT NA WODZIE
Piękne na wodzie
Rosną lilie w swobodzie
Nawet urwane
Od łodyżki porwane
Wciąż są w piękno ubrane


WYKSZTAŁCENIE
Łaskawe Panie
Dobre swe wychowanie
Bierzcie od ludzi
Którzy pełni wartości
W życiu strzegą prawości


LUDZIE
Wszelkie pragnienia
Szukają ukojenia
Lecz gdy znajdują
Wciąż nowe się zlatują
Żyj więc bez oczekiwań!


WIECZÓR
Nic nie robiłem
Dzień dziś cały straciłem
Źle uczyniłem
Lecz sobie przebaczyłem
Jutro godniej przeżyję!


WODA
Woda układna
Przybrać kształty wsze władna
Ludzie też winni
Tak jak woda być zwinni
W życiu swym zawsze płynni!


MYŚL OKAZJONALNA
Zdążaj uczniu wciąż
Życie swoje stale drąż
Studiuj życie swe
Stawiaj śmiało kroki twe
Stałość, spokój liczy się!
Odpowiedz
#2

miriam napisał(a):A oto bardziej współczesne Waka autorstwa

Bo "waka" - to dokładnie "japoński wiersz" lub "japońska pieśń"...
Cytat:Poezja ma swe ziarno w ludzkim sercu i rozkwita niezliczonymi liśćmi słów...To jest poezja, która jedynie częścią swej mocy porusza niebo i ziemię, łagodzi niewidzialnych bogów i demony, łączy kobietę i mężczyznę i ucisza serca groźnych wojowników. w
Po raz pierwszy, w taki właśnie sposób, nazwał japońską poezję Ki no Tsurayuki, dla odróżnienia poezji pisanej przez Japończyków w tym języku od tej, którą czytali i pisali po... chińsku tzw kanshi.

Dzisiaj, najbardziej znaną formą japońskiej poezji jest haiku.
Trzyliniowiec zbudowany w rytmie 5-7-5 sylab opisujący różne aspekty natury.
Stosunkowo późno "wynaleziona" forma, bo dopiero około XVII wieku.
Waka, forma około tysiąc lat starsza, ma pięć linijek w rytmie -5-7-5-7-7.
Pierwsze trzy linijki tworzą zdanie "górne - wstęp, dwie ostatnie zdanie "dolne" - konkluzję.Te istotne dla reiki, były autorstwa cesarza Meiji, bowiem stanowiły dla Usui inspirację.
Były recytowane przez niego i uczniów w czasie ich spotkań, co jest a raczej chyba było, powszechną,kulturową u Japończyków praktyką (recytacja poezji).
Takata ich nie nauczała - wiemy jakie to były czasy....
Hayashi Chujiro chyba też nie...
Był lekarzem i jego klinika skupiała się na leczeniu innych bardziej niż samoleczeniu, tak ważnym w opinii samego Usui.
A waka, konkretnie te autorstwa Meiji, recytowane - były częścią tego właśnie procesu ...
Poznaliśmy je dopiero na zachodzie po opublikowaniu w 1990 roku tłumaczenia podręcznika stowarzyszenia Japanese Reiki.
I z ich głębi możemy a nawet powinniśmy korzystać.
My - praktycy Reiki...
A także każdy dla kogo będą pożytkiem... Ok
Odpowiedz
#3

Jeśli mowa o poezji japońskiej, to coś dopiszę Tak .
Ustne formy liryczne zwane pieśniami (uta, waka, kayō) powstały w epoce przedpiśmiennej. Po opanowaniu przez Japończyków pisma chińskiego i zastosowaniu go do zapisu języka japońskiego (ok. VI w.) literatura w Japonii rozwijała się w językach: japońskim (zapisanym fonetycznie lub znaczeniowo ideogramami chińskimi) i chińskim, z przewagą tego pierwszego, ponieważ wykorzystanie j. chińskiego ograniczało się do sfery urzędników i mnichów. Poeci dworscy nie mogli precyzyjnie wyrazić w tym języku własnych uczuć, próby poetyckie polegały więc na odtwarzaniu stereotypów i powielaniu chińskich cytatów (można to zauważyć w najstarszym zachowanym zbiorze- Kaifūsō).
Główną reprezentantką pieśni japońskich (waka) jest tanka ("krótka pieśń") - liczba sylab 31, rozczłonkowanie na 5 fraz 5- i 7- sylabowych , cezura najczęściej po trzeciej frazie (5+7+5+7+7).
Najstarsze zapisy waka (w języku japońskim zapisanym znakami chińskimi Uśmiech): w kronice Kojiki (712 r.) - 111 pieśni, następnie w drugiej połowie VIII wieku w antologii poezji Man'yōshū - 4516 wierszy (głównie tanka). Od X w. powstało 21 antologii opracowywanych pod patronatem cesarzy, z których najbardziej ceniona jest pierwsza - Kokinshū (do której to właśnie wstęp napisał Ki no Tsurayuki).
Tsurayuki uważał, że przyczyną niedoskonałości wiersza nie są braki warsztatowe, tylko niedoskonałość przeżycia. Poezję postrzegał, jako środek wyrażania uczuć i myśli, a także sposób na ułatwienie porozumienia między ludźmi. Pisał: " Poezja może bez użycia siły poruszyć niebo i ziemię, obcować z niewidzialnymi duchami i bogami, łagodzić napięcia pomiędzy kobietą a mężczyzną, zmiękczać serca najbardziej nieustępliwych wojowników."
Zainteresowanym polecam trzy tomy "Literatury japońskiej" Mikołaja Melanowicza lub skróconą wersję - "Historię literatury japońskiej" tego samego autora i oczywiście "Dziesięć tysięcy liści" Wiesława Kotańskiego. W tej ostatniej można znaleźć poezję z epok Nara i Heian oraz tysiącletnią opowieść o Księciu Promienistym (Genji monogatari).
Odpowiedz
#4

Dzięki Gosiu. Miło Cie widzieć. Buziak Buźki
Odpowiedz
#5

Skoro Gośka szerzej nawiazała do poezji japońskiej, czyli "poza kontekstem Reiki" Uśmiech - wkleję kilka ciekawych wierszy...

Kuroda Saburo

Jestem zupełnie inny

Jestem już zupełnie inny, niż byłem dotąd . . .
Owszem, noszę ten sam krawat co wczoraj,
jestem biedny tak samo jak wczoraj
i tak samo jak wczoraj nie mam specjalnych zalet.
Mimo to jestem już zupełnie inny niż dotąd . . .
Owszem, noszę ten sam garnitur co wczoraj,
jestem tak samo pijanicą jak wczoraj
i tak samo jak wczoraj niezaradnie żyję na tym świecie.
Mimo to jestem już zupełnie inny niż dotąd . . .
Posłuchajcie tylko!
Podczas gdy śmiejecie się ze mnie ukradkiem lub prosto
w twarz,
ze skwaszoną miną lub jak opętani,
ja znieruchomiały przymykam oczy
i w tym momencie
czuję, jak trzepoce we mnie piękny, biały motyl
lecący w stronę jutrzejszego dnia.

Shinkawa Kazue

Wiśnie rozkwitłe pośród zimy

To, że mężczyzna i kobieta
łączą się na prawach pękniętego garnka i pokrywki,
a już nazajutrz są znużeni sobą -
nie mogę się z tym pogodzić.
Jeśli ty jesteś dzwonem spiżowym na wieży,
to ja chcę zostać jego dźwięcznym głosem.
Jeśli ty jesteś jedną zwrotką pieśni,
to ja chcę zostać przyśpiewem do niej.
Jeśli ty jesteś krągłą cytryną,
to ja chcę zostać jej odbiciem w lustrze.
Tak właśnie pragnę w twoich oczach żyć w spokoju.
W krainie, gdzie przebywają dusze,
będziemy razem, ja i ty - dziećmi po wieczne czasy
i chyba będzie nam wolno bawić się w takie rodzinne życie . . .
Bo nie potrafilibyśmy mieszkać pod wspólnym dachem,
gdzie rozchodzi się odór wilgotnej pościeli
i gdzie okapy dachu opadają ku ziemi jak ociężałe powieki.
Po co mielibyśmy się smucić?
Spójrz na słomianą matę, gdzie siedzimy przy sobie
jak lalki odtwarzające cesarską parę w dniu święta dziewcząt!
Tu tylko utrzymuje się jasność, choć kończy się dzień,
i nieustannie padają płatki kwiecia wiśni . . .

Noguchi Yonejiro

Ubiór do trumny

„Czy nie za wcześnie przyniosła mi pani to ubranie do
trumny?”
Śmierć w odpowiedzi na moje słowa uśmiechnęła się
dziwnie
i powiedziała: "Przecież to tylko przymiarka!" -
„Czy tu nie za dużo luzu? A tu mnie znowu pije!
A zwłaszcza ten kolor mi się nie podoba.
I ponadto mógłby być jakiś inny fason!”
Śmierć zachichotała głośno i rzekła szyderczo pod moim
adresem:
„Niech pan nie żartuje!
Przecież ja tylko przenicowałam z lekka
odzienie, które pan nosił za życia."
Odpowiedz
#6

Takada Toshiko

Inne imię

On, przytulając mnie do siebie, przywoływał mnie
nie moim imieniem, lecz imieniem innej,
nieznanej kobiety.

Odpowiadając na obce imię, wyobraziłam sobie starą daleką wioskę.
Byłam tam, zanim jeszcze się narodziłam, i podnosząc głowę
patrzyłam na kwiaty moreli.
On, obejmując mnie jeszcze mocniej, nadal wymawiał imię obcej kobiety.
Odpowiadając na obce imię: jestem tu,
wędrowałam po starej, dalekiej wiosce,
i myślałam o oczach chłopca,
o młodzieńczych uczuciach,
o smętnym pocałunku
i o rękach mego ojca,
kąpiącego mnie tuż po urodzeniu.
Na imię obcej kobiety, którą on przywołuje, wciąż odpowiadam potulnie.
Zapewne spotykaliśmy się ze sobą,
zanim poznaliśmy się w tym życiu przybrawszy jakąś inną postać...
Zapewne kochaliśmy się ze sobą, zanim zakochaliśmy się w tym życiu
przybrawszy postać innego człowieka...
On mnie właśnie woła i usiłuje objąć
mnie - tę z dawniejszego czasu, gdy się jeszcze nie spotkaliśmy.
Odpowiadam mu zatem i ja, zabłąkana w dalekiej przeszłości,
kiedyśmy się jeszcze nie poznali.



Wistaria

Podobnie jak wybierając kolory kimona
sięgam po ich spokojniejsze odcienie
i wybieram lżejsze potrawy,
również słowo miłość już dla mnie jest zbyt jaskrawe
i trudniej pisać mi miłosne wiersze...
Odkąd nie mogę ich pisać,
zaczęłam rozumieć istotę starych miłosnych pieśni
i moja miłość też stała się głębsza i bogatsza, wyciszona i piękna...
Tak jak stare drzewo wisterii rozkwita tysiącami gęstych kwiatostanów.
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości