Moje sny
#1

mam sen, śnił mi się w listopadzie, na codzień nie pamiętam o nim nawet ale ilekroć sobie przypomnę aż mam ciarki. Nigdy tak nie miałem wiec to tym bardziej dziwne, dlatego proszę o pomoc bo szukałem w symbolach ale są pewne sprzeczności.

Noc/mrok, ciemne pomieszczenie coś na kształt wąskiego holu. Czarny kot przede mną tarasuje mi przejście. kot.. to bydle to właściwie kocur a nie kot. Chce zrobić krok a ten rzuca się w moja stronę głośno syczy i mialczy, oczy mu się świecą na mega żółty kolor jak latarka, wygląda demonicznie. Pamiętam tylko ze całe moje ciało przeszło coś na kształt "ataku padaczki" który trwał może 3 sekundy po czym obudziłem się z panicznym strachem czego w życiu nie miałem, a na zegarku równo 5:55. Jest to dla mnie ogromną zagadka bo rzadko mam sny a jak już mam to śnią mi się pierdoły
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości