28-04-2014, 23:16
Myślałam, ze będą większe, ale wrażenie i tak robą. W środku kręgu czułam chłód. Tak jakbym weszła do pomieszczenia z klimatyzacją. W pewnym momencie, tak gdzieś do połowy drzew zeszła mgła. Poczułam sie trochę nieswojo.
Miałam poczucie, ze za chwilkę z tej mgły wyłonią się Wikingowie heheh.
Było to niesamowite. Kiedy wsiadłam do samochodu to zapłakałam, Tak jakoś z tych moich piersi wyrwał się jakiś taki szloch. aż syn spojrzał na mnie i powiedział" Boże całe życie z wariatami" hahahahaaha.
Jest to częściowa rekonstrukcja. Tak to wyglądało. Dzisiaj jestem już padnięta i nie mam siły pisać.


Jest to częściowa rekonstrukcja. Tak to wyglądało. Dzisiaj jestem już padnięta i nie mam siły pisać.