Karty Tarota, jakich używacie, jakie lubicie

Żubrówko, Karolino – cieszę się, że zabrałyście głos Uśmiech

Masz rację Żubrówko, technika na przeczekanie bywa bardzo skuteczna, wielokrotnie chłodziłam nią łapiącą mnie chęć na jakiś nowy nabytek. Wiele talii gdzieś mi się niby podoba, coś mnie ciągnie, ale czas sprzyja opamiętaniu i bardziej racjonalnemu podejściu. Ja z Osho Zen „pracowałam” kilka razy „poprzez” talie w stylu marsylskim, tzn. wyciągałam karty pod kątem sensów z Osho.
Ale jestem pełna podziwu, że tak dobrze pracuje Ci się z wersją mini. Ja mam w takim rozmiarze Harmonious Tarot i chociaż czasem korzystam z tych kart, to nigdy więcej takich maleństw Oczko Źle mi się je tasuje i jeszcze gorzej wyciąga z talii... A żeby było jasne, dłonie mam raczej drobne Oczko
Zaskoczona jestem, że Fairy Lights Ci się spodobała Oczko Wydawało mi się, że raczej trudno ją „polubić”, zwłaszcza po pierwszym przejrzeniu Oczko Dodam, że rewers jest nieodwracalny (inne postacie na górze i dole karty).

Karolino, pamiętałam Twój dawniejszy opis, że kart masz sporo Uśmiech Ponad 100, jeśli dobrze pamiętam? Jednak jesteśmy specyficznym środowiskiem, zachwycając się kolejnymi „kolorowymi kartonikami” Rotfl Co do sposobu pracy, niewątpliwie różni się od mojego, ja z kolei lubię czuć „uziemienie” w postaci krytycznego umysłu, chociaż rozumiem o czym piszesz...

No i właśnie, w sumie podjęłam decyzję, że jednak robię sobie prezent – Święta były niedawno, a poza tym Dzień Kobiet, urodziny się zbliżają, kolejna rocznica , a w ogóle kosmos aż krzyczy...
Biorę Muchę jako szlachetny kamyczek ładnie zdobiący kolekcję i Fairy Light jako przygodę poznawczą...
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości