27-02-2016, 19:07
Bardzo trudno mi się przekonać do nowych talii. Jak rozkładam Wait'a czy Uniwersalny, też Marsylski to skojarzenia są automatyczne. Natychmiastowy ciąg, obraz rozkładu- gotowa koncepcja. Wszystkie karty oparte graficznie na uniwersalnych kładzie mi się jeszcze dobrze. Talie mocno zmienione fajne są do medytacji, rozkładów na 3 karty. Ale już rozkład celtycki czy arcykapłanki to interpretacyjna łamigłówka gdy nie wiem co dana karta znaczy.. Mogę to porównać z przesiadką do innego auta. Pojadę każdym ale jadąc swoim jadę niejako automatycznie. Gdybym eksperymentowała od początku na wielu taliach może bym miała inna technikę. Brudne i nieco zużyte karty palę w piecu CO także nie mam nigdy oszałamiającej liczby talii.