27-04-2015, 20:54
Od kiedy zafascynował mnie tarot, zaczęłam buszować po różnych stronach ezo. I tam się logowałam i musiałam, gdzieś zostawić nr telefonu bo wymagali. I od tej pory się zaczęło. Pisze do mnie ten wróżbita do tej pory. Raz miło a raz straszy. Dziwny człowiek bo nawet zaryzykowałam i oglądnęłam jego program. I byłam zniesmaczona. To showmen. Zero pokory. Na temat wiedzy i umiejętności nie będę się wypowiadać bo nie jestem w stanie. W programie nawoływał żeby skorzystać z okazji przed jego długotrwałymi wakacjami w Brazylii. A i w tym czasie jego rzekomego odpoczynku otrzymywałam smsy z podpisem wróżbita Maciej. Nawet zastanawiałam się czy go do sądu nie pozwać bo obiecał mi podać liczby do wygranej w loterii.
Gdybym mu wysłała smsa to tak jakbym z nim zawarła umowę cywilnoprawną i zapłaciła za wykonanie usługi, którą zaoferował za jedyne 3 zł netto, a on się nie wywiązał.
Paradoks. A niektórzy ludzie naprawdę pogubieni są i naprawdę liczą na doradztwo życiowe - i na magię, i na psychologię i na zwykłą rozmowę z drugim człowiekiem i wsparcie z jego strony.
Gdybym mu wysłała smsa to tak jakbym z nim zawarła umowę cywilnoprawną i zapłaciła za wykonanie usługi, którą zaoferował za jedyne 3 zł netto, a on się nie wywiązał.
Paradoks. A niektórzy ludzie naprawdę pogubieni są i naprawdę liczą na doradztwo życiowe - i na magię, i na psychologię i na zwykłą rozmowę z drugim człowiekiem i wsparcie z jego strony.
