28-06-2015, 18:01
Dzięki
Tyle, że to mała kotka jest - 3,5 kg. Trafiła do mnie jako mała kuleczka, znajda, która wraz z dwójką rodzeństwa została umieszczona w lecznicy bo ich matka zginęła pod kołami. Matka była zwykłym dachowcem, jak twierdziła dokarmiająca je Pani, a ojcem mógł być rasowy kocur wychodzący, mieszkający na parterze w pobliskim bloku. Najciekawsze, jak się potem dowiedziałam, że małe urodziły się w okolicach 5 września, a ja też z 5-go
Tyle, że to mała kotka jest - 3,5 kg. Trafiła do mnie jako mała kuleczka, znajda, która wraz z dwójką rodzeństwa została umieszczona w lecznicy bo ich matka zginęła pod kołami. Matka była zwykłym dachowcem, jak twierdziła dokarmiająca je Pani, a ojcem mógł być rasowy kocur wychodzący, mieszkający na parterze w pobliskim bloku. Najciekawsze, jak się potem dowiedziałam, że małe urodziły się w okolicach 5 września, a ja też z 5-go
vega
