13-08-2015, 06:06
No więc jestem tak gdzieś w 3/4 jego książki i mówię Wam - drugiego takiego bufona to ze świecą szukać... a i tak się pewnie nie znajdzie.
Dwie rzeczy wychodzą na plan pierwszy:
1 - ten człowiek ewidentnie nie widzi różnicy pomiędzy byciem pewnym swoich umiejętności a pozjadaniem wszystkich rozumów. Dla niego człowiek, który jest pewien swoich umiejętności musi o tym krzyczeć na cały świat (im głośniej tym lepiej), a choćby się waliło i paliło nigdy pod żadnym pozorem nie może się przyznać że czasem się myli, albo że ktoś inny - nie daj Boże - jest równie dobry jak on. Jestem już na ukończeniu książki, a Maciej jeszcze ani razu nie pochwalił umiejętności innej wróżki lub wróża (choćby w jakiś ogólny sposób) - oprócz nieustannego chwalenia siebie oczywiście. On po prostu myśli, że jest jedynym dobrym wróżbitą na świecie, a do tego człowiekiem o kryształowym charakterze... niesamowite.
2 - wszyscy ludzie, którzy go nie lubią (a sądząc z książki nie lubi go ok. 99% ludzkiej populacji oraz 100% zazdrosnych wróżek
) mają ku temu wyłącznie jeden powód: są zazdrośni o jego sukces. Nie przyjdzie mu do głowy, że może on sam jest niezbyt przyjemnym człowiekiem o trudnym charakterze. Co to to nie. Po prostu wszyscy są zazdrośni i już.
Ciężko się czyta coś napisanego z takiej perspektywy.
Dwie rzeczy wychodzą na plan pierwszy:
1 - ten człowiek ewidentnie nie widzi różnicy pomiędzy byciem pewnym swoich umiejętności a pozjadaniem wszystkich rozumów. Dla niego człowiek, który jest pewien swoich umiejętności musi o tym krzyczeć na cały świat (im głośniej tym lepiej), a choćby się waliło i paliło nigdy pod żadnym pozorem nie może się przyznać że czasem się myli, albo że ktoś inny - nie daj Boże - jest równie dobry jak on. Jestem już na ukończeniu książki, a Maciej jeszcze ani razu nie pochwalił umiejętności innej wróżki lub wróża (choćby w jakiś ogólny sposób) - oprócz nieustannego chwalenia siebie oczywiście. On po prostu myśli, że jest jedynym dobrym wróżbitą na świecie, a do tego człowiekiem o kryształowym charakterze... niesamowite.
2 - wszyscy ludzie, którzy go nie lubią (a sądząc z książki nie lubi go ok. 99% ludzkiej populacji oraz 100% zazdrosnych wróżek
) mają ku temu wyłącznie jeden powód: są zazdrośni o jego sukces. Nie przyjdzie mu do głowy, że może on sam jest niezbyt przyjemnym człowiekiem o trudnym charakterze. Co to to nie. Po prostu wszyscy są zazdrośni i już.Ciężko się czyta coś napisanego z takiej perspektywy.
