13-08-2015, 09:04
Jednorożcu, powiem Ci, że ja właśnie po przeczytaniu jego książki tak naprawdę zrozumiałam czemu on jest taki. Na pewno zwróciłaś uwagę jak często on mówi o biedzie, o trudnej rodzinie, o tym, że był "wyrzutkiem", że w szkole miał problemy z rówieśnikami, że go nie rozumieli, ale on był i tak najlepszy w klasie. Pokazuje się tylko i wyłącznie obraz osoby która jest bardzo zakompleksiona i z powodu tego jaki on był i tego skąd pochodzi. Teraz on mówi o tym, że jest pewny siebie, że och i ach, a dla mnie to tak naprawdę przykrywka. On teraz "odbija" sobie wszystkie te lata "cierpienia" i w taki sposób probuje zagłuszyć samotność, brak Mamy, jakieś niepowodzenia. Także ja po tej książce zrozumiałam, że często powierzchowność to tylko pierwsze wrażenie, osłona, bariera i "płaszcz ochronny", aby nie zostać znowu źle potraktowanym. Jego pewność siebie wyraża tylko i wyłącznie - już mnie nikt nie zrani, nie dam się, choć tak naprawdę dalej jest tym samym, niepewnym siebie chlopcem, który próbuje zatuszować głębsze emocje które w nim siedzą. Mnie po przeczytaniu jego książki było przykro.
