13-08-2015, 23:29
Tak, faktycznie on sam sobie odbiera tą wiarygodność niejako kupcząc swoim talentem.
Jest tam w książce taka scena: mały Maciek przyjeżdża z mamą na wakacje, staje na środku pola kampingowego i zaczyna na całe gardło śpiewać przeboje jeden po drugim. Ludzie się zlatują żeby obejrzeć to dziwowisko - i zapewne wielu się z niego podśmiewuje - ale jemu to nie przeszkadza, jest w swoim żywiole bo jest w centrum zainteresowania.
I mam wrażenie, że jego obecne programy opierają się dokładnie na tej samej zasadzie.
Jest tam w książce taka scena: mały Maciek przyjeżdża z mamą na wakacje, staje na środku pola kampingowego i zaczyna na całe gardło śpiewać przeboje jeden po drugim. Ludzie się zlatują żeby obejrzeć to dziwowisko - i zapewne wielu się z niego podśmiewuje - ale jemu to nie przeszkadza, jest w swoim żywiole bo jest w centrum zainteresowania.
I mam wrażenie, że jego obecne programy opierają się dokładnie na tej samej zasadzie.
