06-10-2015, 17:17
To ja może przypomnę, że takich określeń jak "generalnie" i "ogólnie" nie używamy w wypadkach, gdy mówimy o pojedynczej rzeczy lub fakcie. Nie mówimy np. ""generalnie mam jednego brata", "generalnie moim ulubionym owocem są truskawki" albo "ogólnie to urodziłam się w Krakowie".
Tak samo błędnie a nagminnie są teraz w mediach używane zwroty ze słowem "wszystko". Panienka przedstawia w radiu wiadomości i słyszymy np. : "ludzie kupują coraz mniej aut, a wszystko przez to że auta bardzo podrożały". Albo: "Włosi mają problem z przyjęciem wszystkich napływających do kraju uchodźców. Wszystko dlatego, że liczba przybywających do Włoch uchodźców stale rośnie".
To znaczy co "wszystko"? Przecież mamy tu do czynienia tylko z pojedynczymi faktami: ludzie kupują coraz mniej aut, dlatego że auta bardzo podrożały, natomiast Włosi mają kłopoty z powodu stale rosnącej liczby przybywających tam uchodźców.
Tak samo błędnie a nagminnie są teraz w mediach używane zwroty ze słowem "wszystko". Panienka przedstawia w radiu wiadomości i słyszymy np. : "ludzie kupują coraz mniej aut, a wszystko przez to że auta bardzo podrożały". Albo: "Włosi mają problem z przyjęciem wszystkich napływających do kraju uchodźców. Wszystko dlatego, że liczba przybywających do Włoch uchodźców stale rośnie".
To znaczy co "wszystko"? Przecież mamy tu do czynienia tylko z pojedynczymi faktami: ludzie kupują coraz mniej aut, dlatego że auta bardzo podrożały, natomiast Włosi mają kłopoty z powodu stale rosnącej liczby przybywających tam uchodźców.
