10-10-2015, 04:50
W ciągu dnia raczej nie...
Czasami tak jak wczoraj właśnie pisałam o Nim to mimo że sama byłam w pokoju to czułam jego obecność (zajmuję teraz Jego pokój bo po kilku latach wróciłam do rodziców).
Nie czuję niepokoju wręcz przeciwnie humor mi się poprawia.
Czasami takie śmieszne zdarzenia, np. ja zawsze byłam noga, jeśli chodzi o komputer, owszem podstawowe sprawy ok, ale jak mi coś szalało zawsze Jego prosiłam o pomoc. On miał to w małym palcu, interesowało Go to, naprawiał komputery, sam je składał, wszystkie pieniążki wciąż inwestował w nowy sprzęt.
Mam teraz Jego komputer, ostatnio padła bateria od płyty głównej- sama do tego doszłam, wymieniłam, i synek mi naściągał wirusów, był zaśmiecony itd. Wzięłam się za to, intuicyjnie wszystko sama zrobiłam, teraz chodzi jak zegarek, jak by mnie ktoś za rękę prowadził

No i sny... Tam to już "norma" że jest czasami sama proszę żeby przyszedł jak mi źle, żeby poradził i rada przychodzi
Rano rozszyfrowuję sen 
PS. Przepraszam Krystyno
Będę pamiętała
Czasami tak jak wczoraj właśnie pisałam o Nim to mimo że sama byłam w pokoju to czułam jego obecność (zajmuję teraz Jego pokój bo po kilku latach wróciłam do rodziców).
Nie czuję niepokoju wręcz przeciwnie humor mi się poprawia.
Czasami takie śmieszne zdarzenia, np. ja zawsze byłam noga, jeśli chodzi o komputer, owszem podstawowe sprawy ok, ale jak mi coś szalało zawsze Jego prosiłam o pomoc. On miał to w małym palcu, interesowało Go to, naprawiał komputery, sam je składał, wszystkie pieniążki wciąż inwestował w nowy sprzęt.
Mam teraz Jego komputer, ostatnio padła bateria od płyty głównej- sama do tego doszłam, wymieniłam, i synek mi naściągał wirusów, był zaśmiecony itd. Wzięłam się za to, intuicyjnie wszystko sama zrobiłam, teraz chodzi jak zegarek, jak by mnie ktoś za rękę prowadził



No i sny... Tam to już "norma" że jest czasami sama proszę żeby przyszedł jak mi źle, żeby poradził i rada przychodzi


PS. Przepraszam Krystyno

Będę pamiętała
