31-01-2013, 16:07
Dzięki wam za miłe słowa, ale podejrzewam że nikłe szanse,,,nigdy na tak długo nie znikał,,, jeszcze jedyna opcja,że jakaś panienka(to kocur),ale to za długo
,,wcześniej nie przepadałem za kotami,żona nauczyła mnie tolerować,a potem "lubić" koty. Jestem raczej psiarzem(kocham psy),,zobaczymy nadzieję jeszcze mam;
,,wcześniej nie przepadałem za kotami,żona nauczyła mnie tolerować,a potem "lubić" koty. Jestem raczej psiarzem(kocham psy),,zobaczymy nadzieję jeszcze mam;
