14-02-2016, 12:57
Osobiście nie widziałam ducha na własne oczy. Żadnej postaci, zarysu czy cienia.
Jak zmarł mój ojciec, to jeszcze długo po domu "chodził". Jego obecność,wyczuwałyśmy z mamą momentalnie. Ja byłam wręcz przekonana,że siedzi obok mnie, gdy czułam zapach jego wody po goleniu. Siedząc w wannie, czułam zapach papierosów, ojciec miał zwyczaj palić w łazience. W nocy ściągał z mamy kołdrę. Miał zwyczaj tak robić za życia. Telewizor sam się włączał w nocy( wtedy nie było wyłączników czasowych), czasami drzwi same się zamykały. Po ponad roku od jego śmierci wszystko się wyciszyło. Można powiedzieć że dusza już na dobre znalazła się w zaświatach.Teraz to co ma mi do przekazania mówi do mnie w moich snach.
Takie odczucia ma wiele osób, po śmierci bliskiej osoby.
Taka prawdziwa historia o duchu, którą pozwolę sobie opisać, zdarzyła się mojej córce. Jak była mniejsza, miała około 7 lat, stwierdziła,że w nocy na jej łóżku w nogach usiadł jakiś pan. Córka spała sama w swoim pokoju, zawsze miała zapaloną lampkę.Na moje dociekania jak wyglądał powiedziała , że jest do dziadka podobny ( mojego ojca). Myślałam że widziała mojego ojca bo wtedy już nie żył. Zaprzeczyła, ten dziadek "miał wąsy i dziwny strój oraz czapkę". Zapytałam czy coś mówił. Milczał, uśmiechał się tylko i poprawił jej kołdrę w nogach. Wcale się nie wystraszyła, stwierdziła, że był bardzo miły. Nie wracałam do tematu, w jej pokoju zapalałam często potem świece i sytuacja się nie powtórzyła.
W domu mam mnóstwo starych zdjęć. Poukładane są w albumach. Po paru tygodniach od zdarzenia, porządkowałam wszystkie zdjęcia. Tematycznie od najstarszych jakie posiadam. Córka uwielbia robić to co ja
, zaczęła więc układać zdjęcia w jednym albumie, wg własnego widzimisię. " O dziadek co był w nocy u mnie !"- krzyknęła. Na zdjęciu był jej pradziadek, z wąsami, strzelbą ubrany w służbowy strój. Mój ojciec- jego syn był do niego bardzo podobny. Na głowie kapelusik z piórkiem i mundur leśniczego. Córka nigdy nie widziała tego zdjęcia, otrzymałam je od rodziny parę dni wcześniej i chciałam umieścić chronologicznie w albumie.
Córka już nigdy nie widziała "ducha". Trudno mi ocenić wiarygodność jej relacji. Może to jej się śniło, ale skąd znała tą postać ? Czy wcześniej widziała u kogoś to zdjęcie ? Wierzę oczywiście w życie pozagrobowe, i duchy. Ja odebrałam to tak, rzeczywiście pradziadek był u wnuczki. Pewnie chciał ją sobie "obejrzeć". Moja córka jest bardzo podobna do matki mojego ojca, czyli żony pradziadka.
Jak zmarł mój ojciec, to jeszcze długo po domu "chodził". Jego obecność,wyczuwałyśmy z mamą momentalnie. Ja byłam wręcz przekonana,że siedzi obok mnie, gdy czułam zapach jego wody po goleniu. Siedząc w wannie, czułam zapach papierosów, ojciec miał zwyczaj palić w łazience. W nocy ściągał z mamy kołdrę. Miał zwyczaj tak robić za życia. Telewizor sam się włączał w nocy( wtedy nie było wyłączników czasowych), czasami drzwi same się zamykały. Po ponad roku od jego śmierci wszystko się wyciszyło. Można powiedzieć że dusza już na dobre znalazła się w zaświatach.Teraz to co ma mi do przekazania mówi do mnie w moich snach.
Takie odczucia ma wiele osób, po śmierci bliskiej osoby.
Taka prawdziwa historia o duchu, którą pozwolę sobie opisać, zdarzyła się mojej córce. Jak była mniejsza, miała około 7 lat, stwierdziła,że w nocy na jej łóżku w nogach usiadł jakiś pan. Córka spała sama w swoim pokoju, zawsze miała zapaloną lampkę.Na moje dociekania jak wyglądał powiedziała , że jest do dziadka podobny ( mojego ojca). Myślałam że widziała mojego ojca bo wtedy już nie żył. Zaprzeczyła, ten dziadek "miał wąsy i dziwny strój oraz czapkę". Zapytałam czy coś mówił. Milczał, uśmiechał się tylko i poprawił jej kołdrę w nogach. Wcale się nie wystraszyła, stwierdziła, że był bardzo miły. Nie wracałam do tematu, w jej pokoju zapalałam często potem świece i sytuacja się nie powtórzyła.
W domu mam mnóstwo starych zdjęć. Poukładane są w albumach. Po paru tygodniach od zdarzenia, porządkowałam wszystkie zdjęcia. Tematycznie od najstarszych jakie posiadam. Córka uwielbia robić to co ja

Córka już nigdy nie widziała "ducha". Trudno mi ocenić wiarygodność jej relacji. Może to jej się śniło, ale skąd znała tą postać ? Czy wcześniej widziała u kogoś to zdjęcie ? Wierzę oczywiście w życie pozagrobowe, i duchy. Ja odebrałam to tak, rzeczywiście pradziadek był u wnuczki. Pewnie chciał ją sobie "obejrzeć". Moja córka jest bardzo podobna do matki mojego ojca, czyli żony pradziadka.