10-01-2017, 12:03
Ciśnie mi się czytając Waszą dyskusje na temat alkoholu takie pytanie?
Czy po kieliszku wina, udało się komukolwiek powiedzieć "Eureka" w sprawie , której rozwiązania prózno szukaliście będąc bez tego kieliszka? Jeśli tak, tzn, że nasz umysł pod wpływem niewielkiej ilości alkoholu, który rozluźnia i relaksuje jest w stanie znaleźć jakieś brakujące odczyty, do których nie możemy "dokopać się bez tego kieliszka...
Nie krytykuje tu degustacji ani jej nie popieram. Uważam , że kazdy indywidualnie musi nauczyć się funkcjonowania swego organizmu, poznać go całkowicie , poznać stan myślenia i kojarzenia w każdym stanie. U jednych klamka sie po alkoholu zamyka, inni widzą wszystko jaśniej i prościej.
To tyle w tym temacie
P.S. Fajna dyskusja, gratuluję Wam. Tylko nie popadajmy w schamatyzmy, szukajmy dyskursu elastycznego a nie, że ktoś coś "musi", że "tak powinno być" . To jak powinno coś działać ustalamy my sami, nie żadne Obce Ciało
Czy po kieliszku wina, udało się komukolwiek powiedzieć "Eureka" w sprawie , której rozwiązania prózno szukaliście będąc bez tego kieliszka? Jeśli tak, tzn, że nasz umysł pod wpływem niewielkiej ilości alkoholu, który rozluźnia i relaksuje jest w stanie znaleźć jakieś brakujące odczyty, do których nie możemy "dokopać się bez tego kieliszka...
Nie krytykuje tu degustacji ani jej nie popieram. Uważam , że kazdy indywidualnie musi nauczyć się funkcjonowania swego organizmu, poznać go całkowicie , poznać stan myślenia i kojarzenia w każdym stanie. U jednych klamka sie po alkoholu zamyka, inni widzą wszystko jaśniej i prościej.

To tyle w tym temacie

P.S. Fajna dyskusja, gratuluję Wam. Tylko nie popadajmy w schamatyzmy, szukajmy dyskursu elastycznego a nie, że ktoś coś "musi", że "tak powinno być" . To jak powinno coś działać ustalamy my sami, nie żadne Obce Ciało
