20-12-2011, 21:08
Moje myszki są dzikie. Przyszły sobie przezimować. Co roku mam takich lokatorów w zimie. Nie ma na to rady bo drzwi na podwórko często są otwarte. Pies je całkowicie ignoruje. Ja ... no cóż, również. Chociaż kiedys się musiała trafić ciężarna, bo się namnożyły i musiałam zastosować radykalne środki zaradcze, ale z bólem serca. Te obecne nie szkodzą . Na razie, hehe. Miałam kiedyś białe w dużych ilościach, a także dwa szczurki Typka i Rasputina, bardzo mądre i kochane. Szkoda, ze krótko zyją. Wypuszczałam je na kanapę, a one z tej kanapy skakały mi na plecy kiedy siedziałam przy kompie. Właziły za mnie na biurko i deptały po klawiaturze. No i bawiły się z myszką. Potrafiły otworzyć swoją klatkę i zwiać. Potem same wracały jak zgłodniały.Wcześniej miałam też ptaszki - papużki i zeberki. Wcześniej świnkę morską , koszatniczki i chomika. zawsze coś w domu żyło z nami. Teraz zostały psy i rybki bo dzieci dorosły i nie chcę denerwować psów, które tu niepodzielnie panują.
