03-02-2012, 21:05
obejrzałam sobie ten film, dzięki Olive za wrzucenie go, bardzo poprawił mi humor
głównie dlatego, że ten "Sekret" jest w dużej części sprzeczny z moimi poglądami na to "co z tym życiem robić" 
i ci "eksperci" = akwizytorzy szczęścia... zupełnie nie wydają mi się wiarygodni, mówią jak sprzedawcy.
ale to tylko moje wrażenia, można zatem to wytłumaczyć, że "Sekret" "nie harmonizuje ze mną" i nie powinnam o nim pisać ani mówić, więc się zamykam


i ci "eksperci" = akwizytorzy szczęścia... zupełnie nie wydają mi się wiarygodni, mówią jak sprzedawcy.
ale to tylko moje wrażenia, można zatem to wytłumaczyć, że "Sekret" "nie harmonizuje ze mną" i nie powinnam o nim pisać ani mówić, więc się zamykam
