29-08-2021, 03:21
Zafino, Seleno, a możecie napisać jak wygląda Wasza"sesja" medytacyjna, tzn. jak medytujecie? Chodzi mi o czysto jakby techniczne sprawy: czy robicie to rano, czy wieczorem, jak często, ile czasu, czy siadacie sobie np. na podłodze ze skrzyżowanymi nogami, czy jakoś inaczej... no i przede wszystkim - rozumiem że u Was medytacja polega na zamknięciu oczu... i co? I wtedy przebiegacie myślami swoje życie? Czy staracie się myśleć o czymś innym? Czy w ogóle nie myśleć? Chciałabym np. zrozumieć Zafino co powodowało u Ciebie te przykre doświadczenia, płacz... czy to było po prostu myślenie o przeszłości, analizowanie jej... czy może coś innego?
Pytam, bo ja nigdy dotąd nie medytowałam na zasadzie po prostu siedzenia z zamkniętymi oczami i nic więcej - tak w skrócie - i nie wiem jak to wygląda i jakie są odczucia, chciałabym więc Was podpytać.
Ja od początku medytuję korzystając z aplikacji (głównie anglojęzycznych) - tylko i wyłącznie. Korzystałam z Simple Habit, Insight Timer, Mindrise, Deep Meditate, a z polskich - Intu (dobry poziom, chociaż do anglojęzycznych brakuje jeszcze wiele) i Mindy (raczkująca powiedziałabym). Medytowanie z aplikacją, gdzie masz głos człowieka który jest niejako "przy tobie", odpowiednio kieruje, instruuje, naprowadza, a jednocześnie niczego nie zakłóca i daje czas na to co potrzebne - jest niezwykle przyjemne i odstresowujące. Wchodzisz sobie w aplikację i tam masz osobny dział z medytacjami, osobny z muzyką do medytacji, z odstresowywującymi "opowieściami do poduszki", z ćwiczeniami oddechowymi, z jogą itd.. W zależności od tego czego potrzebujesz w danej chwili wybierasz np. medytację na pozbycie się lęku, na zrzucenie całodziennego stresu i spokojny sen, na wyciszenie gniewu, podniesienie samooceny itd., są tam też wielodniowe kursy wprowadzające dla początkujących (np. miesięczne) uczące medytacji i mindfulness, albo do pracy z konkretnymi emocjami.
Nie mogę powiedzieć, że po takiej medytacji latam nad ziemią ale przede wszystkim te medytacje dają wiele do myślenia (są prowadzone przez ludzi naprawdę dobrych w tym co robią), inicjują pracę nad sobą, zmieniają punkt widzenia na codzienne sprawy człowiecze, rzeczywiście świetnie odstresowywują (choć jest to działanie doraźne - przynajmniej u mnie) i pozwalają przegonić gonitwę myśli która przeszkadza w zaśnięciu. Fakt, że nie medytuję regularnie i po godzinie czy dwie dziennie - gdybym tak robiła na pewno efekty byłyby daleko lepsze. Korzystaliście kiedyś z takich aplikacji?...
Pytam, bo ja nigdy dotąd nie medytowałam na zasadzie po prostu siedzenia z zamkniętymi oczami i nic więcej - tak w skrócie - i nie wiem jak to wygląda i jakie są odczucia, chciałabym więc Was podpytać.
Ja od początku medytuję korzystając z aplikacji (głównie anglojęzycznych) - tylko i wyłącznie. Korzystałam z Simple Habit, Insight Timer, Mindrise, Deep Meditate, a z polskich - Intu (dobry poziom, chociaż do anglojęzycznych brakuje jeszcze wiele) i Mindy (raczkująca powiedziałabym). Medytowanie z aplikacją, gdzie masz głos człowieka który jest niejako "przy tobie", odpowiednio kieruje, instruuje, naprowadza, a jednocześnie niczego nie zakłóca i daje czas na to co potrzebne - jest niezwykle przyjemne i odstresowujące. Wchodzisz sobie w aplikację i tam masz osobny dział z medytacjami, osobny z muzyką do medytacji, z odstresowywującymi "opowieściami do poduszki", z ćwiczeniami oddechowymi, z jogą itd.. W zależności od tego czego potrzebujesz w danej chwili wybierasz np. medytację na pozbycie się lęku, na zrzucenie całodziennego stresu i spokojny sen, na wyciszenie gniewu, podniesienie samooceny itd., są tam też wielodniowe kursy wprowadzające dla początkujących (np. miesięczne) uczące medytacji i mindfulness, albo do pracy z konkretnymi emocjami.
Nie mogę powiedzieć, że po takiej medytacji latam nad ziemią ale przede wszystkim te medytacje dają wiele do myślenia (są prowadzone przez ludzi naprawdę dobrych w tym co robią), inicjują pracę nad sobą, zmieniają punkt widzenia na codzienne sprawy człowiecze, rzeczywiście świetnie odstresowywują (choć jest to działanie doraźne - przynajmniej u mnie) i pozwalają przegonić gonitwę myśli która przeszkadza w zaśnięciu. Fakt, że nie medytuję regularnie i po godzinie czy dwie dziennie - gdybym tak robiła na pewno efekty byłyby daleko lepsze. Korzystaliście kiedyś z takich aplikacji?...