03-03-2022, 21:54
Ja też uważam, że wątek na forum tarotowym zatytułowany "Typowanie wyników" i wojna na Ukrainie, której towarzyszy katastrofa humanitarna i ogromny niepokój ludzi w całej Europie, to po prostu jakieś surrealistyczne, upiorne zestawienie. Może po prostu dyskutujcie o tym pod jakimś innym "szyldem", bo inaczej to brzmi tak, jakbyście obstawiali wyniki w totolotku. I oczywiście, jeśli chcecie i potrzebujecie, to stawiajcie karty i dyskutujcie. Faktycznie na forum jest wiele przestrzeni, więc nie każdy musi w te wątki wchodzić.
Od 2 tygodni mam fatalne samopoczucie, muszę się wspomagać lekami, by spać i normalnie funkcjonować, mam naprawdę złe przeczucia i trudno mi je odpędzić. Półtora roku temu przeszła mi przez głowę dziwna myśl, którą starałam się wtedy natychmiast zagłuszyć, że tymczasowe szpitale covidowe, które powstawały w dużych miastach, to może być test przed... wojną. Kilka dni temu usłyszałam, że jest alternatywny plan przywożenia rannych Ukraińców na warszawski Stadion Narodowy, który znów będzie spełniał funkcję szpitala... "wojennego" szpitala. Aż ciarki mi przeszły...
Zaangażowałam się w kilka akcji, to daje mi choćby chwilowe poczucie robienia czegoś sensownego w tej sytuacji. Nie stawiam teraz kart, odstawiłam je, bo w ogóle nie mam głowy do wróżb. Czuję tę "ciemną" energię, straszne przytłoczenie, więc zajmowanie się kartami nie przyniosłoby mi teraz żadnych wymiernych korzyści - wręcz przeciwnie.
Nie chcę brzmieć katastroficznie, dlatego na jakiś czas się wyłączam z dyskusji, ćwiczeń, itp.
Trzymajcie się
Od 2 tygodni mam fatalne samopoczucie, muszę się wspomagać lekami, by spać i normalnie funkcjonować, mam naprawdę złe przeczucia i trudno mi je odpędzić. Półtora roku temu przeszła mi przez głowę dziwna myśl, którą starałam się wtedy natychmiast zagłuszyć, że tymczasowe szpitale covidowe, które powstawały w dużych miastach, to może być test przed... wojną. Kilka dni temu usłyszałam, że jest alternatywny plan przywożenia rannych Ukraińców na warszawski Stadion Narodowy, który znów będzie spełniał funkcję szpitala... "wojennego" szpitala. Aż ciarki mi przeszły...
Zaangażowałam się w kilka akcji, to daje mi choćby chwilowe poczucie robienia czegoś sensownego w tej sytuacji. Nie stawiam teraz kart, odstawiłam je, bo w ogóle nie mam głowy do wróżb. Czuję tę "ciemną" energię, straszne przytłoczenie, więc zajmowanie się kartami nie przyniosłoby mi teraz żadnych wymiernych korzyści - wręcz przeciwnie.
Nie chcę brzmieć katastroficznie, dlatego na jakiś czas się wyłączam z dyskusji, ćwiczeń, itp.
Trzymajcie się