05-10-2022, 21:42
Nasłuchuję ...
Nasłuchuję, czy przypadkiem
zamiast chłodnych kropel deszczu,
nie nasiąka niebo słońcem,
by dać wyraz przeciwnemu,
na listopadową porę,
zachowaniu się natury.
Niechby już w dotykach lekkich
- zbłękitniało, dziś szczególnie.
Zmieść nie zdołam wszystkich kropel,
bo to ciężar dla Syzyfa.
Jedno mogę, przesłać ciepło.
Ślę, więc słowa. Proszę, chwytaj.
Na pomyślność wpinam paproć,
z czarodziejskim kwiatem światła,
by pomimo wszystko, dzień Twój,
z każdą chwilą mocniej jaśniał.
Wszystkiego najlepszego
30.11.2012 r.
Maria Polak, Maryla
Nasłuchuję, czy przypadkiem
zamiast chłodnych kropel deszczu,
nie nasiąka niebo słońcem,
by dać wyraz przeciwnemu,
na listopadową porę,
zachowaniu się natury.
Niechby już w dotykach lekkich
- zbłękitniało, dziś szczególnie.
Zmieść nie zdołam wszystkich kropel,
bo to ciężar dla Syzyfa.
Jedno mogę, przesłać ciepło.
Ślę, więc słowa. Proszę, chwytaj.
Na pomyślność wpinam paproć,
z czarodziejskim kwiatem światła,
by pomimo wszystko, dzień Twój,
z każdą chwilą mocniej jaśniał.
Wszystkiego najlepszego

30.11.2012 r.
Maria Polak, Maryla