16-04-2016, 19:46
Wczoraj wrócił po dłuższej przerwie. Zauważyłam, że nieco się uspokoił. Lepiej to wygląda jak wróży z zainscenizowanym pokoju. Gdy wypełniał prawie cały kadr swoją osobą ta gestykulacja była zbyt mocna. Ma swój styl i trudno temu zaprzeczyć, albo się go uwielbia, albo wzbudza odmienne uczucia. U mnie cały czas mieszane. Bo choć uwielbiam słuchać jego interpretacji, podziwiam jego talent, niespożytą energię to jednak jak dla mnie czegoś tutaj za dużo..Jest ogromną indywidualnością, nie sposób go nie zauważyć. Może przyda mu się troszkę rad specjalistów od wizerunku. Ciut pokory, mniej zachwytów nad własną osobą, więcej cierpliwości wobec pytających i stanie się wróżbitą prawie doskonałym.
