#13

Sleipnir: Dziecko, które urodził Loki
A teraz najdziwniejsza historia w tej rodzinie i jedna z najdziwniejszych w każdej mitologii.
Na początku historii bogów, pewien budowniczy przybył do Asgardu i zaoferował, że w ciągu trzech sezonów wzniesie wokół niego nieprzekraczalny mur. 
Cena, którą zaproponował, była oszałamiająca: bogini Freja jako narzeczona, a także słońce i księżyc. 
Za radą Loki bogowie przyjęli propozycję, ale pod warunkami, które miały uniemożliwić jej realizację: tylko jedna zima i brak pomocy ze strony kogokolwiek.
Budowniczy poprosił o jedno ustępstwo: użycie swojego ogiera, Svaðilfariego 
Bogowie, ponownie za radą Loki, zgodzili się. 
To był katastrofalny błąd. 
Ogier ciągnął kamienie tak duże i z taką prędkością, że gdy zima zbliżała się do końca, mur był prawie ukończony. 
Bogowie stanęli w obliczu nie do pomyślenia: oddania Frei, słońca i księżyca w zamian za układ, do którego namówił ich Loki.
Zwrócili się więc przeciwko Loki i uczynili problem swoim, pod groźbą śmierci. 
A Loki rozwiązał go w sposób, w jaki tylko Loki potrafił. 
Tego wieczoru, gdy budowniczy prowadził Svaðilfariego w stronę kamieni, z lasu wybiegła piękna klacz i zarżała do ogiera. 
Svaðilfari szarpnął uprząż i gonił ją całą noc, a prace budowniczego załamały się z opóźnieniem. 
Rozwścieczony budowniczy okazał się olbrzymem, a Thor zakończył negocjacje z Mjölnirem.
Ale klacz nie wróciła tej nocy ani przez wiele kolejnych. 
Klacz była Loki w zmienionej postaci, a pościg zakończył się tak, jak to pościgi bywają. 
Jakiś czas później Loki wrócił do Asgardu, prowadząc siwego źrebaka o ośmiu nogach. 
Sam niósł dziecko i je urodził.
Tym źrebakiem był Sleipnir , „ślizgający się”, który wyrósł na najwspanialszego ze wszystkich koni: ośmionogiego wierzchowca Odyna, zdolnego prześcignąć wszystko, co żywe, i podróżować między światami, nawet długą, ciemną drogą do krainy umarłych. 
Kiedy Hermóðr jechał do Hel, by błagać o powrót Baldra, koniem, który go niósł, był Sleipnir. 
Przeczytaj to jeszcze raz, pamiętając o drzewie genealogicznym: bogowie wysłali jedno dziecko Lokiego, by targowało się z drugim.
W źródłach nie ma w tym nic wstydliwego. Snorri donosi o tym wprost, a ośmionogi koń stał się jednym z najukochańszych wizerunków w sztuce nordyckiej, pojawiając się na kamieniach obrazowych Gotlandii ponad tysiąc lat temu. 
Nordycy uznali zapewne za stosowne, że najlepszy koń w kosmosie zrodził się z najmądrzejszej istoty, a najbardziej zaufany towarzysz Odyna był, z krwi, dzieckiem Loki
Nawet w imieniu Loki kryje się językowy akcent. 
Nordyckie nadawanie imion było patronimiczne: dzieci nosiły imię ojca, Eiríksson, Þorvaldsdóttir. 
Jednak źródła nazywają Lokiego „Laufeyjarson”, synem matki Laufey, co stanowi jedną z rzadkich form matronimicznych w mitologii. 
Bóg, który złamał zasady nadawania imion, sam miał zostać matką. 
Jak te zasady faktycznie działały, od -son do -dóttir, dowiesz się z naszego przewodnika po wikińskich zwyczajach nadawania imion .
https://www.mythic-harmonies.com/viking-...ing-names/
https://www.mythic-harmonies.com/norse-m...um=organic

[Obrazek: attachment.php?aid=90019]
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości