07-08-2012, 12:28
Gosia31 napisał(a):Małgosiu linieje na wiosnę lato jesienią i zimą mam spokója nic nie ma na tę przypadłość wyczesuję Bruna szczotką dla psów uwielbia to,tylko nie mogę dotykać jego ogona hehe i jakoś musimy żyć z jego sierścią na łóżku sofie i innych sprzętach.Czasami odkurzacz włączam kilka razy dziennie ( zwłaszcza kiedy gubi tę sierść na całego) ale jak tylko spojrzę w jego słodkie oczka zapominam o wszelkich niedogodnościach,nooo i kolor czarny to najlepiej unikać przy nim hi hi bo masakra zanim wyjadę z domu zresztą nie tylko ja wszyscy domownicy muszą się "czyścić " specjalną szczotką do ubrań lub taką rolką z klejącą taśmą.Kiedy już jesteśmy gotowi do wyjścia Bruno zawsze znajdzie "ofiarę "do której chce się koniecznie przytulić i całą czynność trzeba zaczynać od nowa
U mnie właśnie jest podobnie. Muszę kupić mojej psinie jakieś "zgrzebło" żeby jak najmniej kłaczków walało się po domu i przyczepiało do ubrań. Daje jej tez witaminy ( z drożdżami) ale jakoś nie widzę efektów.

a nic nie ma na tę przypadłość wyczesuję Bruna szczotką dla psów uwielbia to,tylko nie mogę dotykać jego ogona hehe i jakoś musimy żyć z jego sierścią na łóżku sofie i innych sprzętach.Czasami odkurzacz włączam kilka razy dziennie ( zwłaszcza kiedy gubi tę sierść na całego) ale jak tylko spojrzę w jego słodkie oczka zapominam o wszelkich niedogodnościach,nooo i kolor czarny to najlepiej unikać przy nim hi hi bo masakra zanim wyjadę z domu zresztą nie tylko ja wszyscy domownicy muszą się "czyścić " specjalną szczotką do ubrań lub taką rolką z klejącą taśmą.Kiedy już jesteśmy gotowi do wyjścia Bruno zawsze znajdzie "ofiarę "do której chce się koniecznie przytulić i całą czynność trzeba zaczynać od nowa