07-08-2012, 19:58
Wróż Maciej przejawia niezdrowy stan samouwielbienia. Kiedyś chyba "wróżył" czy "jasnowidził" trzymając się jakiegoś wazonu czy czegoś szklanego. No wtedy to nie mogłam zdzierżyć nawet pięciu minut jego klepania.
Ostatnio dzwoniła do niego młoda kobieta - szczęśliwa mężatka. I jak to on, wyrwał się przed szereg i zapowiedział jej że ich małżeństwo chyli się ku upadkowi. Kobieta zaprzeczała a on szedł w zaparte mówiąc że jeszcze się przekona. Komentował jej sprzeciw jeszcze dłuższą chwilę po zerwaniu połączenia. Zrobiłam wielkie oczy na jego pewność siebie.
Z jego wróżenia ciekawi mnie tylko to jak podaje nazwy kart,ich połączenie i znaczenie - nic poza tym. Zaciekawił mnie też jego rozkład.
Z wróżących na tv akceptuje jedynie wróżkę Akimę. Jest delikatna w tym co mówi i raczej stara się w sytuacji negatywnej dać choć cień nadziei.
Ostatnio dzwoniła do niego młoda kobieta - szczęśliwa mężatka. I jak to on, wyrwał się przed szereg i zapowiedział jej że ich małżeństwo chyli się ku upadkowi. Kobieta zaprzeczała a on szedł w zaparte mówiąc że jeszcze się przekona. Komentował jej sprzeciw jeszcze dłuższą chwilę po zerwaniu połączenia. Zrobiłam wielkie oczy na jego pewność siebie.
Z jego wróżenia ciekawi mnie tylko to jak podaje nazwy kart,ich połączenie i znaczenie - nic poza tym. Zaciekawił mnie też jego rozkład.
Z wróżących na tv akceptuje jedynie wróżkę Akimę. Jest delikatna w tym co mówi i raczej stara się w sytuacji negatywnej dać choć cień nadziei.
