10-08-2012, 23:31
Sliczny ten twoj Tito, aicha...jakbym Kukiego widziala. Ma cos takiego w twarzy...podobnego...Kuki tez sledzi kazdy moj ruch i jest taki oddany..i tez robi poduszke z tego co ma pod lapa. Kreci sie kreci wkolko , trzymajac w pyszczku np. kawalek kocyka...az sie w koncu ulozy. Szkoda ,ze juz nie ma twojego Tito. Mojego psa w Polsce, dosc dawno temu, tez psy zagryzly, ale nie widzialysmy tego , bo on nam zginal. Poszlajal sie gdzies i nie bylo go kilka dni. Wabil sie Prezes. Po pewnym czasie dowiedzialysmy sie, ze jakas dziewczyna w bloku za nami, wybronila go od hordy psow, ktore sie na niego rzucily i gryly go. Niestey zdechl, nie uratowala go. Smutne.
