25-08-2012, 21:18
och pamiętam naszego psa dużego u rodziców
cała akcja i planowanie jak go podstępem w okolice łazienki sprowadzić
woda nawet nie mogła być puszczona bo cwaniak wiedział, że coś się kroi
jak już blisko łazienki był zszczapiony w me ramiona ...
to normalnie rozciągał się jak scyzoryk i łąpami czyli ręcami i nogami klinował się w poprzek na futrynie że w żaden sposób nie można było go przez drzwi przenieść ...
3 ludzi trzeba było, żeby mu te łapy z futryny odklinować
a potem to już jakoś znosił jak już siedział w wannie
ale po kąpieli ...
ten wzrok pełen wyrzutów i ta mina co wyśta ze mną zrobili ????
przez tydzień się tak na człowieka gapił z wyrzutami
, żebyśmy serce ściśnięte mieli
cała akcja i planowanie jak go podstępem w okolice łazienki sprowadzić
woda nawet nie mogła być puszczona bo cwaniak wiedział, że coś się kroi
jak już blisko łazienki był zszczapiony w me ramiona ...
to normalnie rozciągał się jak scyzoryk i łąpami czyli ręcami i nogami klinował się w poprzek na futrynie że w żaden sposób nie można było go przez drzwi przenieść ...
3 ludzi trzeba było, żeby mu te łapy z futryny odklinować
a potem to już jakoś znosił jak już siedział w wannie
ale po kąpieli ...
ten wzrok pełen wyrzutów i ta mina co wyśta ze mną zrobili ????
przez tydzień się tak na człowieka gapił z wyrzutami
, żebyśmy serce ściśnięte mieli
