26-08-2012, 00:34
moja ciotka miała takiego małego kundelka, który kradł mydło i zezerał, trzeba było chować w łazience, bo to małe było ale wyskakiwało i nawet z półki potrafiła ściągnąć. Nazywałą się Bibka hehe. I gryzła wszystkich, chyba od tego mydła. tfu!
