Nasze zwierzaczki

za pierwszym razem na sygnale go ze wsi do miasta na dyżur wiozłam żeby mi go ratowali

a potem zajarzyłam, że on przychodzi z tą trucizną w zębach mi pokazać, że się znowu truć będzie ... no to ja za nim ... a on miał radochę ...
więc przestałąm za nim ganiać ... i przestałam truciznę na gryzonie wystawiać ... a stałam się stała klientką sklepu z łapkami na myszy ... bo myszy w sumie chciałam raz a porządnie wytępić ...

matko! do dziś pamiętam jak po wszystkim u weterynarza ( znaczy się płukaniu żołądka i innych zastrzykach ) niosłam go sztywnego ( po narkozie ) na rękach do mamy na osiedle i ryczałam jak krowa!

ale i mój misiu się wyszkolił w łąpaniu myszy ... był z niego pożytek ...

był ... rodzice nie dawali sobie z nim rady .. za duży i za silny był ... i jak wyjechałam wydali go do dobrego domu! Beczy Beczy Beczy przez pół roku bali mi się powiedzieć Boi się Beczy
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Nasze zwierzaczki - przez Małgosia - 05-12-2011, 14:45
RE: Nasze zwierzaczki - przez Mikesz - 18-04-2017, 21:41
RE: Nasze zwierzaczki - przez gargulec - 03-09-2017, 19:32
RE: Nasze zwierzaczki - przez Mikesz - 03-11-2017, 15:24
RE: Nasze zwierzaczki - przez Esmictimssi - 13-11-2017, 20:27
RE: Nasze zwierzaczki - przez Mikesz - 26-11-2017, 15:08
RE: Nasze zwierzaczki - przez LeCaro - 27-11-2017, 00:51
RE: Nasze zwierzaczki - przez DamaPikowana - 27-11-2017, 21:14
RE: Nasze zwierzaczki - przez LeCaro - 28-11-2017, 04:29
RE: Nasze zwierzaczki - przez Mikesz - 28-11-2017, 13:33
RE: Nasze zwierzaczki - przez DamaPikowana - 28-11-2017, 18:33
RE: Nasze zwierzaczki - przez sad_heart - 11-01-2018, 18:19
RE: Nasze zwierzaczki - przez LeCaro - 15-01-2018, 02:31



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości