12-10-2012, 20:59
Safira napisał(a):syla020304 napisał(a):A sterylizacja? Wiem,że są przeciwnicy, no ale jak widzę ile kotów urodziła kocica sąsiadów moich teściów, to jestem w szoku, a potem nie wiadomo co z nimi robić. W sumie na wsi zawsze się przydają, ale czasem... właśnieNie każdy może sobie pozwolić na taką ilość kotów w domu niestety
Nie ma dobrych rozwiązań dla kotek. Jestem przeciwniczką sterylizacji, więc moja kotka przez 10 lat dawała mi koncerty (nigdy się żaden sąsiad nie poskarżył). :mrgreen: Aż w końcu dostała ropomacicza i nie miałam wyboru - poszła na stół. To była tragedia, ten wygolony brzuch, szew na prawie 10 cm, kot obolały i nieprzytomny przez prawie 2 tygodnie, do tego wszystkiego wdało się zakażenie - plus kolejny tydzień chodzenia dzień w dzień na zastrzyki. O ćwiczeniach z fartuchem nawet nie wspomnę. Koniec końców kotka się wylizała i po operacji śladu nie ma. Ale co chcę powiedzieć to to, że jeżeli już robić sterylizację - to u jak najmłodszej kotki, wtedy i ten szew jest malutki, i mniejsze powikłania, i mniejsze zagrożenie utraty życia.
ja natomiast jestem zwolenniczką sterylizacji ... oczywiście w jak najmłodszym , dozwolonym wieku do tego zabiegu ...
jak widzę co się dzieje z kotkami to mnie szlag trafia ... wiesz, że na wsi topią jeszcze małe kociaki ?
zostawiają np. jednego najładniejszego a reszta... sru do wody ... uważasz, że jest to w porządku ? a tyle biednych , głodnych chodzi ... nie mogę na to patrzeć ... i nikt ich nie karmi ...
dlatego chciałabym by kiedyś każdy kto ma zwierzątko w domu mógł np. za nie odpowiadać prawnie ... czyli ... nie sterylizuje to niech się opiekuje a nie topi albo wywala na ulicę i do tego w zamkniętym pudełku ... skazując biedne zwierzę na śmierć ...

Nie każdy może sobie pozwolić na taką ilość kotów w domu niestety