17-10-2012, 00:09
Aaaa zastanowiłam się nad szkodami u mnie
...uważam, ze jak na TĘ liczbę kotów, szkody nie są powalające...ostatecznie bardziej jestem przywiązana do żywych stworzeń niż do tapicerki jakiejś tam wersalki i jakiegoś tam łóżka...szkody nawet nie rzucają się w oczy/zwykle widzę je-jak odkurzam/
...uważam, ze jak na TĘ liczbę kotów, szkody nie są powalające...ostatecznie bardziej jestem przywiązana do żywych stworzeń niż do tapicerki jakiejś tam wersalki i jakiegoś tam łóżka...szkody nawet nie rzucają się w oczy/zwykle widzę je-jak odkurzam/
no i pamietaj- nie graj w szachy z gołębiem
