17-10-2012, 00:22
Noi nie chodzi o przywiązanie do rzeczy materialnych, tylko wiesz, jak się ma jakieś starsze rzeczy to się nie żałuje, bo fajnie jest kupić przy okazji coś nowego, ale jak ma się nowe to już człowiek głupi myśli trochę inaczej
materialistka ze mnie
A tak na serio myśle,że nie o to mi chodzi, bo pewnie można temu zapobiec, te drapaki i pilnowanie dużo daje, to tak jak małego psa też trzeba pilnować i uczyć, a o dziecku nie wspomnę
Tylko tak sobie pomyślałam o wszystkim ogólnie, może dlatego trochę jestem przerażona, bo nie wiem jak to jest z kotem w domu (czytaj bloku)
Toż to żywe złoto, wszędzie go pełno, skacze na stół, dobiera się do kabli ,dziś prawie zwalił sobie ciężką doniczkę na siebie, wszędzie wala się żwirek
ja tylko latam z miotełką. Mieszkanie nie imponuje wielkością, więc nawet jakbym chciała coś zmienić/przestawić to nie mam jak i gdzie. Jeszcze mamy plany, jak wiesz na powiększenie rodzinki
Wiem, wiem dam radę, muszę trochę pomarudzić sobie. Hormony dają o sobie znać
materialistka ze mnie
A tak na serio myśle,że nie o to mi chodzi, bo pewnie można temu zapobiec, te drapaki i pilnowanie dużo daje, to tak jak małego psa też trzeba pilnować i uczyć, a o dziecku nie wspomnę
Tylko tak sobie pomyślałam o wszystkim ogólnie, może dlatego trochę jestem przerażona, bo nie wiem jak to jest z kotem w domu (czytaj bloku)
Toż to żywe złoto, wszędzie go pełno, skacze na stół, dobiera się do kabli ,dziś prawie zwalił sobie ciężką doniczkę na siebie, wszędzie wala się żwirek
ja tylko latam z miotełką. Mieszkanie nie imponuje wielkością, więc nawet jakbym chciała coś zmienić/przestawić to nie mam jak i gdzie. Jeszcze mamy plany, jak wiesz na powiększenie rodzinki
Wiem, wiem dam radę, muszę trochę pomarudzić sobie. Hormony dają o sobie znać
