17-10-2012, 22:05
No właśnie biorąc zwierze do domu trzeba się liczyć ze szkodami.
Jako psiara przyznaję się do tego
Luna mało zniszczyła, meble, tapicerka nie ucierpiała.
Lubiła bardzo obgryzać kapcie, przeważnie moje.
Bardziej dał nam się we znaki pitbull syna, może z tego względu, że większy.
Syn kupił sobie nową wersalkę, a ten wyżarł mu wielką dziurę w tapicerce, w przedpokoju zeżarł kawał gumolitu.
Mimo wszystko nie wyobrażam sobie życia bez psa a inni bez kota.
Jako psiara przyznaję się do tego
Luna mało zniszczyła, meble, tapicerka nie ucierpiała.
Lubiła bardzo obgryzać kapcie, przeważnie moje.
Bardziej dał nam się we znaki pitbull syna, może z tego względu, że większy.
Syn kupił sobie nową wersalkę, a ten wyżarł mu wielką dziurę w tapicerce, w przedpokoju zeżarł kawał gumolitu.
Mimo wszystko nie wyobrażam sobie życia bez psa a inni bez kota.
