18-10-2012, 09:13
Roza przyszła do mnie jak byłam w ciąży, traktowałam ją jak malutkie dziecko, nawet w nocy usypiałam
aby zasnęła na swoim legowisku. Niestety w nocy jak spałam wskakiwała na łóżko. Koleje losu tak się ułożyły,że od 6 lat jest u moich rodziców, a jak Oni ją rozpieszczają to już nie wspomnę
Leoś cholera wziął się za gryzienie mojej ręki ała
Ja jeszcze sie oswajam z nim
Apropo jak i czym go karmic, co prawda Noi mi naświetliła trochę sytuację, ale pozwolę sobie jeszcze popytać. Jakie ilości, bo mam wrażenie,że on ciągle się domaga jedzenia
Za suchym nie przepada, szkoda, bo na pewno jest to dobre wyjście. A nauczyć go nie wiem jak, bo on miauczy i to tak żałośnie
A i jeszcze jedno, czy jest jakiś sposób na lnienie
czy koty można wyczesywać?
aby zasnęła na swoim legowisku. Niestety w nocy jak spałam wskakiwała na łóżko. Koleje losu tak się ułożyły,że od 6 lat jest u moich rodziców, a jak Oni ją rozpieszczają to już nie wspomnę
Leoś cholera wziął się za gryzienie mojej ręki ała
Ja jeszcze sie oswajam z nim
Apropo jak i czym go karmic, co prawda Noi mi naświetliła trochę sytuację, ale pozwolę sobie jeszcze popytać. Jakie ilości, bo mam wrażenie,że on ciągle się domaga jedzenia
Za suchym nie przepada, szkoda, bo na pewno jest to dobre wyjście. A nauczyć go nie wiem jak, bo on miauczy i to tak żałośnie
A i jeszcze jedno, czy jest jakiś sposób na lnienie
czy koty można wyczesywać?
