18-10-2012, 14:48
Ale się naśmiałam :laughing-rolling: dostał strzała w pysk. No cóż zobaczymy jak to się u mnie sprawdzi.
Mam nadzieję tylko,że ręki się nie będzie bał.
Jeszcze czasem się boi jak coś szurnie, czy ja coś robię. Wiadomo. Lata po domu jak wariat. Ostatnio pociagnął obrus i gdybym nie zareagowała to wszystko byłoby na podłodze
bądź na nim. Poza tym do dziś się zastanawiam jak on dostał sie na łóżko mojej córki, ma piętrowe i drabinka jest metalowa, ślizga, więc wątpie,że wszedł po niej. Szybciej wskoczył z krzesła biurkowego na łózko, tak sądzę. Cwaniak.
Z mojego łóżka jak jest pościelone staram się go przeganiać, męża raczej nie toleruje zwierzaków w łóżku. No trudno trzeba iść na kompromis. A kot nie musi mieć pozwolone na wszystko
Za muchą, która fruwała przy oknie prawie wlazł na kaktusy. Wariatuńcio
Mam nadzieję tylko,że ręki się nie będzie bał.
Jeszcze czasem się boi jak coś szurnie, czy ja coś robię. Wiadomo. Lata po domu jak wariat. Ostatnio pociagnął obrus i gdybym nie zareagowała to wszystko byłoby na podłodze
bądź na nim. Poza tym do dziś się zastanawiam jak on dostał sie na łóżko mojej córki, ma piętrowe i drabinka jest metalowa, ślizga, więc wątpie,że wszedł po niej. Szybciej wskoczył z krzesła biurkowego na łózko, tak sądzę. Cwaniak. Z mojego łóżka jak jest pościelone staram się go przeganiać, męża raczej nie toleruje zwierzaków w łóżku. No trudno trzeba iść na kompromis. A kot nie musi mieć pozwolone na wszystko
Za muchą, która fruwała przy oknie prawie wlazł na kaktusy. Wariatuńcio
